Kategorie
Informacje Mamy prawo wiedzieć

Raport NIK

Właśnie uzyskaliśmy kopię wystąpienia pokontrolnego Najwyższej Izby Kontroli z dnia 28 listopada 2025 r. (znak LKR.410.9.1.2025) oraz odpowiedź p.o. Rektora na raport. Kontrolowano okres od 1 stycznia 2023 r. do 30 czerwca 2025 r. w następujących obszarach:

  • Dostosowanie działalności uczelni do obowiązujących uregulowań prawnych i organizacyjnych.
  • Zapewnienie odpowiedniej bazy naukowo-dydaktycznej.
  • Gospodarowanie majątkiem i rozporządzanie środkami finansowymi

Zauważmy, że nie są to wszystkie obszary funkcjonowania Uczelni; nie ma wśród nich np. działań (a raczej braku dzialań) byłego rektora wynikających z obowiązku przeciwdziałania dyskryminacji i mobbingowi. Jednak w badanym zakresie raport NIK ukazuje skalę bezprawia i zaniedbań w okresie, gdy funkcję rektora pełnił prof. dr hab. Piotr Borek, a funkcję Prorektora ds. Kształcenia i Rozwoju oraz p.o. Kanclerza – dr hab. Robert Stawarz, prof. UKEN. Choć za przestrzeganie prawa w Uczelni odpowiada ustawowo rektor, to jednak większość zastrzeżeń dotyczy obszarów działania, które podlegały bezpośrednio prof. Stawarzowi. NIK podkreśla jego odpowiedzialność, wskazując na „skalę i charakter nieprawidłowości występujących w jednostkach znajdujących się pionie Kanclerza Uczelni”. Trudno więc dziwić się decyzji p.o. Rektora o pozbawianiu prof. Stawarza sprawowanych przez długi czas funkcji.

Już w pierwszych słowach tego obszernego dokumentu czytamy:

W ocenie Najwyższej Izby Kontroli Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie w latach 2023-2025 (do końca II kwartału) gospodarował, w wielu aspektach, nieprawidłowo i nierzetelnie majątkiem i środkami finansowymi. W wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzono liczne nieprawidłowości dotyczące prowadzenia gospodarki majątkowo-finansowej Uczelni.

To o tyle istotne, że przecież za swoje główne osiągnięcie prof. Borek uznawał znaczną poprawę sytuacji  majątkowo-finansowej Uczelni. Kolejne nieprawidłowości stwierdzono m in. w zakresie:

  • przestrzegania przepisów prawa, szczególnie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce;
  • przestrzegania zapisów Statutu UKEN, a także istotnych braków w Statucie;
  • realizacji strategii Uczelni;
  • powoływania kadry kierowniczej;
  • kontroli zarządczej;
  • oceny funkcjonowania Uczelni przez Senat;
  • zamówień publicznych;
  • ochrony przeciwpożarowej.

Uwadze NIK nie uszły również wysokie koszty, które Uczelnia ponosi na skutek licznych niezgodnych z prawem zwolnień pracowników:

Najwyższa Izba Kontroli zwraca także uwagę na stan problematyczny dotyczący konieczności wypłaty byłym pracownikom, w okresie objętym kontrolą, odszkodowań oraz kwot z tytułu zawartych ugód w łącznej kwocie 494,8 tys. zł.

Oczywiście wymieniona powyżej kwota dotyczy wyłącznie badanego okresu, całkowite koszty są wyższe i wciąż rosną.

Z raportu NIK wyłania się smutny obraz Uczelni, której władze nie interesowały się faktyczną poprawą jej funkcjonowania, a przestrzeganie prawa było raczej kulą u nogi niż oczywistym obowiązkiem. Były rektor uwierzył chyba, że jest niczym udzielny książę (patrz źle rozumiana „autonomia uczelni”), który wraz ze swoją świtą może robić, co mu się podoba.

Poniżej przytaczamy i komentujemy wybrane fragmenty raportu.

Jak wskazuje NIK,

Były Rektor, pomimo pełnienia funkcji od 1 września 2020 r. do 7 listopada 2025 r., nie podjął działań mających na celu zmianę statutu, tak aby dostosować go do wymagań określonych w art. 34 ust. 1 pkt 1 upswn, pomimo że należało to do jego kompetencji zgodnie z art. 23 ust. 2 pkt 3 upswn, co było działaniem nierzetelnym. W statucie Uczelni zabrakło w szczególności uregulowań dotyczących sposobu wyłaniania kandydatów na rektora, zasad głosowania oraz sposobu odwoływania organów Uczelni.

Chodzi przede wszystkim o regulacje dotyczące sposobu powoływania i odwoływania organów uczelni, w tym podmiotów uprawnionych do wskazywania kandydatów na rektora, oraz o sposób organizowania wyborów do organów uczelni. Regulacje te powinny znaleźć się w statucie Uczelni, a nie w regulaminach wyborów. W tym kontekście raport przywołuje kontrowersje związane z ostatnimi wyborami na rektora UKEN:

Należy zwrócić uwagę, że w 2024 r. wykluczono z procesu wyborczego jedynego kontrkandydata dla Rektora, który uzyskał wcześniej pozytywną opinię Senatu Uczelni kierując się postanowienia regulaminu wyborów i regulaminu Rady Uczelni w kadencji 2021-2024, a nie postanowieniami statutu. Zarzuty, dotyczące m.in. nieokreślenia sposobu powoływania i odwoływania rektora Uczelni, w tym podmiotów uprawnionych do wskazywania kandydatów na rektora, były podnoszone w ramach protestów wyborczych po wyborach rektora przeprowadzonych w marcu 2024 r. oraz w piśmie skierowanym przez ówczesnego posła na Sejm RP do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Pomimo tak istotnych kontrowersji dotyczących wyborów rektora, które m.in. skutkowały złożeniem 12 protestów wyborczych były Rektor nie podjął działań mających na celu zmianę statutu w tym zakresie i dostosowanie go do wymogów upswn.

Innymi słowy, NIK wskazuje, że wiele zarzutów, które znalazły się wówczas w protestach wyborczych, było uzasadnionych, mimo iż nie zostały one uwzględnione przez Uczelnianą Komisję Wyborczą.

Za kolejne naruszenie przepisów ustawy, a także Statutu, NIK uznała fakt, że na Uczelni nie określono zasad realizacji przez Senat zadania dotyczącego oceny funkcjonowania Uczelni i ocena taka nie była przez Senat dokonywana. Świadczy to, niestety, o tym, jak do niedawna rozumiano w UKEN rolę  Senatu: był on traktowany przez prof. Borka i jego ludzi jako maszynka do przyklepywania wszelkich decyzji rektora, najczęściej bez namysłu i bez możliwości krytyki. Warto na marginesie zauważyć, że zadanie Senatu dotyczące oceny funkcjonowania Uczelni byłoby przynajmniej częściowo realizowane, gdyby obecny Senat przyjął w 2024 r. kompleksowo przygotowane projekty uchwał powołujących stałe komisje senackie. Senat postanowił je odrzucić chyba tylko dlatego, że pomysł przygotowania tych uchwał został zgłoszony przez prof. Tomasza Sikorę (który został przewodniczącym doraźnej komisji senackiej zajmującej się tym zadaniem) i prof. Józefa Brynkusa. Swoją drogą, do odrzucenia owych uchwał wybitnie przyczyniła się uczelniana Pani Mecenas, radca prawny Uczelni. Tak przecież funkcjonowała Uczelnia za prof. Borka: nie chodziło o dobre i merytoryczne pomysły; chodziło o pokazanie, kto ma władzę.

NIK wskazuje na szereg innych naruszeń ustawy i Statutu UKEN przez byłego rektora. I tak na przykład:

W okresie od 1 października 2021 r. do 30 września 2023 r. funkcję Przewodniczącej Rady Dyscypliny Pedagogika pełniła osoba powołana przez Rektora na to stanowisko kierownicze, pomimo że Rada Dyscypliny nie przedstawiła jej kandydatury (ani żadnej innej), co było niezgodne z § 34 ust. 2 statutu Uczelni.

Ponadto NIK ocenia negatywnie fakt, że były rektor powoływał wszystkich 18 aktualnych dyrektorów instytutów bez uzgodnienia z samorządem studentów, co było niezgodne z art. 23 ust. 5 ustawy. Dalej raport wskazuje, że były rektor

w całym okresie objętym kontrolą nie powołał kanclerza, pomimo że stanowisko to zostało wprost wskazane w § 69 pkt 3 statutu Uczelni jako jedno ze stanowisk kierowniczych, a zgodnie z § 64 ust. 2 statutu to właśnie rektor powinien powołać kanclerza.

Naruszeniem przepisów ustawy był również brak określenia we właściwych uchwałach Senatu limitów przyjęć na 10 kierunków studiów. Rektor po prostu nie zwoływał posiedzeń Senatu, uznając, że może złamać przepisy ustawy ze względu na okres wakacyjny.

Niezwykle istotne z punktu widzenia Uczelni są  nieprawidłowości w zakresie realizacji strategii Uczelni:

W strategii Uczelni oraz w planie wdrożeniowym nie określono zakładanych do osiągnięcia wartości mierników dla przyjętych wskaźników realizacji działań, co było działaniem nierzetelnym, ponieważ zgodnie ze standardami kontroli zarządczej dla sektora finansów publicznych (standard II.B.6) cele i zadania należy określać jasno i w co najmniej rocznej perspektywie, a ich wykonanie należy monitorować za pomocą wyznaczonych mierników. Brak określenia zakładanych do osiągnięcia wartości mierników nie pozwalał na rzetelne monitorowanie postępów w realizacji strategii.

Może ktoś jeszcze pamięta, jak w Senacie poprzedniej kadencji prof. Tomasz Sikora, jako przedstawiciel „Inicjatywy Pracowniczej”, gorąco apelował do Senatu o niezatwierdzenie przedstawionego wówczas projektu strategii Uczelni oraz zasad monitorowania jej wdrażania, używając dokładnie tych samych argumentów, które dziś podnosi NIK. No ale względy merytoryczne nigdy nie były dla poprzedniej władzy podstawą działania. Szkoda, że przystawał na to Senat.

Jeden z najistotniejszych zarzutów NIK dotyczy dysfunkcyjnego systemu kontroli zarządczej. Jak konstatuje NIK, skala i charakter stwierdzonych nieprawidłowości we wszystkich badanych obszarach funkcjonowania Uczelni wskazują, że system kontroli zarządczej na Uczelni nie funkcjonował prawidłowo. Były rektor nie przejął się rekomendacją audytora wewnętrznego dotyczącą konieczności dokonania przeglądu przepisów wewnętrznych stanowiących procedury realizacji kontroli zarządczej pod kątem skutecznego i efektywnego monitorowania oceny realizacji celów i zadań oraz zarządzania ryzykiem.

Warto zastanowić się chwilę nad wagą zarzutu o brak rzetelnej kontroli zarządczej. Skutki takiego braku są opisane np. tutaj i tutaj. Niewłaściwa kontrola zarządcza powoduje chaotyczne funkcjonowanie instytucji i prowadzi m.in. do:

  • wysokiego ryzyka działalności niezgodnej z przepisami prawa;
  • niewłaściwego stosowania procedur wewnętrznych;
  • nieuporządkowanego realizowania zadań w wyniku niewłaściwego podziału kompetencji między komórkami organizacyjnymi;
  • braku komunikacji między komórkami;
  • braku przestrzegania i promowania zasad etycznego postępowania;
  • negatywnej atmosfery pracy, co sprzyja mobbingowi;
  • wysokiej fluktuacja kadr;
  • niskiej kultury organizacyjnej.

Czy ten obraz z czymś się Państwu kojarzy? Bo nam zdecydowanie tak.

NIK negatywnie ocenił zapewnienie i utrzymanie przez Uczelnię odpowiedniej bazy naukowo-dydaktycznej. Chodzi przede wszystkim o poważne zaniedbania w zakresie ochrony przeciwpożarowej budynków przy ul. Podchorążych 2 i przy ul. Ingardena 4. Jak stwierdza raport, w stosunku do tych budynków Państwowa Straż Pożarna uznała, że stanowią one zagrożenie dla życia. No ale prof. Borek, a zwłaszcza p.o. Kanclerza, prof. Stawarz, mieli widocznie ważniejsze sprawy na głowie niż ochrona życia pracowników i studentów.

Bardzo ważnie nieprawidłowości zostały stwierdzone w obszarze gospodarowania majątkiem i rozporządzania środkami finansowymi. Po pierwsze, plany rzeczowo-finansowe Uczelni nie były na bieżąco aktualizowane oraz stwierdzono przypadki nierzetelności przy ich sporządzaniu. Brak aktualizacji planów naruszał szereg przepisów ustawy o finansach publicznych, a także art. 408 ust. 1 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Art. 23 ust. 2 pkt 10 tejże ustawy wskazuje ponadto, że prowadzenie gospodarki finansowej jest jednym z podstawowych zadań rektora, a zatem to prof. Borkowi należy przypisać wszelkie zaniedbania i nieprawidłowości w tym zakresie. Ponadto raport NIK opisuje nieprawidłowości w prowadzeniu ksiąg rachunkowych oraz szereg nieprawidłowości w procedurach przetargowych.

Zapewne wielu zaciekawi również opinia NIK na temat finansowania ze środków Uczelni obsługi prawnej postępowania administracyjnego ws. odwołania prof. Borka z funkcji rektora UKEN:

W okresie objętym kontrolą Uczelnia poniosła koszty w łącznej wysokości 38 622,50 zł w ramach realizacji umowy zawartej z kancelarią radcy prawnego w dniu 12 września 2024 r. na prowadzenie dodatkowej obsługi prawnej, pomimo że usługa ta dotyczyła indywidualnej sprawy administracyjnej, w której stroną był były Rektor jako osoba fizyczna, a nie rektor jako organ Uczelni czy też Uczelnia jako osoba prawna.

W związku z powyższym NIK rekomenduje podjęcie działań zmierzających do odzyskania od byłego Rektora, przez Uczelnię, zwrotu równowartości wynagrodzenia wypłaconego na rzecz radcy prawnego, który reprezentował go w postępowaniu administracyjnym dotyczącym jego odwołania.

Inne zalecenia Najwyższej Izby Kontroli to m. in.:

  • podjęcie działań mających na celu okrślenie w Statucie Uczelni sposobu powoływania i odwoływania rektora oraz członków senatu;
  • podjęcie działań mających na celu określenie w Statucie Uczelni sposobu powoływania i odwoływania kierownika zespołu językowego oraz zasad odwoływania dyrektora szkoły doktorskiej;
  • aktualizacja strategii Uczelni w zakresie określenia zakładanych do osiągnięcia wartości mierników dla przyjętych wskaźników realizacji działań, umożliwiających ocenę postępów, efektów i skuteczności zaplanowanych działań;
  • coroczne składanie sprawozdań z realizacji Strategii rozwoju Uczelni do zaopiniowania Radzie Uczelni i zatwierdzenia Senatowi Uczelni;
  • powołanie wszystkich dyrektorów Instytutów w uzgodnieniu z samorządem studenckim;
  • podjęcie działań w celu wyeliminowania przypadków powoływania osób na stanowiska kierownicze bez wymaganych uzgodnień lub wskazań kandydatów;
  • określenie zasad realizacji przez Senat zadania dotyczącego oceny funkcjonowania Uczelni;
  • zapewnienie rzetelnego sporządzania planów rzeczowo-finansowych Uczelni w kwotach odzwierciedlających przyznane środki;
  • zapewnienie bieżącego aktualizowania planu rzeczowo-finansowego Uczelni tak, by odzwierciedlał on stan przyznawanych w trakcie roku środków;
  • ponoszenie kosztów do wysokości limitów określonych w obowiązujących planach rzeczowo-finansowych lub dokonanie odpowiednich zmian w planie rzeczowo-finansowym przed dokonaniem wydatków.

Odpowiedź prof. Wojciecha Bąka na wystąpienie NIK opisuje działania, które podjął lub zamierza podjąć w celu usunięcia wskazanych przez NIK nieprawidłowości. Będziemy monitorować realizację tych zadań.

Kategorie
Informacje

Relacja z posiedzenia Senatu 23 marca 2026 r.

Na początek obserwacja natury ogólnej: od czasu objęcia funkcji p. o. Rektora przez dr. hab. Wojciecha Bąka, prof. UKEN, czyli w praktyce od 12 listopada 2025 r., posiedzenia Senatu nabrały charakteru merytorycznego — nie tak jak za czasów jego poprzednika, kiedy to Senat był raczej maszynką do głosowania, ponieważ były rektor, prof. Piotr Borek, nie dopuszczał do merytorycznych wypowiedzi.

W pierwszym punkcie obrad przedstawiciele Akademickiego Związku Sportowego i Niezależnego Zrzeszenia Studentów UKEN przedstawili sprawozdanie z działalności za poprzedni rok. Senatorowie przyjęli je z aprobatą.

W kolejnym punkcie przedstawione zostały zasady optymalizacji finansowania obowiązujące w UKEN w 2026 r. Na posiedzeniu Rektorskiej Komisji Budżetowej postanowiono podnieść wskaźnik kosztochłonności kierunków o dotychczas najniższym poziomie tego wskaźnika. Jan Władysław Fróg, przewodniczący uczelnianej „Solidarności”, zauważył, że może to skłonić dyrektorów instytutów prowadzących takie kierunki do szastania pieniędzmi i w efekcie do zwiększenia deficytu tych instytutów. W odpowiedzi, dr hab. Józef Brynkus, prof. UKEN, zauważył, że po optymalizacji innych wydatków uczelni ten rzekomy deficyt wynikający z podniesienia wskaźników kosztochłonności zostanie zniwelowany. Na marginesie warto dodać, że mimo zaproszenia na posiedzenie Rektorskiej Komisji Budżetowej, podczas którego przyjęto decyzję o zwiększeniu wskaźnika kosztochłonności i zarazem jednakowego wskaźnika regulacji płac w poszczególnych kategoriach zatrudnienia, nikt z „Solidarności” się nie pojawił.

Następnie podjęta została sprawa nadania doktoratu honoris causa prof. Bogusławowi Śliwerskiemu. Prof. dr hab. Norbert Pikuła odczytał stanowisko prof. Śliwerskiego, w którym odpierał on zarzuty kierowane pod jego adresem w sprawie naruszenia przepisów o własności intelektualnej. Prof. Brynkus przedstawił swoje stanowisko, stwierdzając, że ze względu na prawomocny wyrok sądowy ciążący na prof. Śliwerskim nie jest właściwe honorowanie go tym najwyższym uczelnianym wyróżnieniem. W wyniku głosowania Senat UKEN przewagą jednego głosu nie wyraził zgody na nadanie tytułu doktora honoris causa prof. Śliwerskiemu.

W kolejnym punkcie obrad Prorektor ds. Nauki, dr hab. Michał Rogoż, prof. UKEN, i dr hab. Władysław Marek Kolasa, prof. UKEN, przedstawili stan ewaluacji działalności naukowej dyscyplin reprezentowanych w Uczelni. Jest kilka dyscyplin, które mogą wypaść słabiej niż w poprzedniej ewaluacji, jednak prof. Kolasa wyraził ostrożny optymizm i pochwalił wysiłki przewodniczących rad dyscyplin na rzecz polepszania wskaźników uwzględnianych w ewaluacji.

Sporo kontrowersji wywołała zasygnalizowania przez prof. Kolasę potencjalna możliwość zmniejszenia limitów przyjęć do Szkoły Doktorskiej do jednego miejsca na dyscyplinę. Kilku senatorów zaprotestowało przeciwko tym planom, bronil ich natomiast Pan Fróg, twierdząc, że koszty utrzymania Szkoły Doktorskiej są tak duże, że może dojść do sytuacji, że uczelnia nie wypłaci pensji pracownikom. Prof. Brynkus podkreślił, że taka sytuacja jest niemożliwa, ponieważ Uczelnia posiada źródła finansowania na Szkołę, a ponadto w bieżącym roku przyjęto już uchwałę rekrutacyjna, więc zmiana limitów nie powinna mieć miejsca. Prof. dr hab. Bogusław Skowronek przypomniał, że Uczelnia ma inne cele niż korporacja i powinna dbać o podtrzymywanie swojego prestiżu, a ponadto absolwenci Szkoły Doktorskiej przyczyniają się do rozwoju kadry Uczelni. Prof. Kolasa uznał zmniejszenie limitu za szkodliwe także ze względu na ustawowe zasady zwrotu kosztów za prowadzenie szkoły doktorskiej, które są rozliczane w okresie 10 lat. Dr hab. Tomasz Sikora, prof. UKEN, zwrócił uwagę na negatywne skutki praktyczne i jakościowe ewentualnego zmniejszenia liczby miejsc do jednego na dyscyplinę: sytuacja ta spowoduje obniżenie efektywności badań doktorskich i konieczność zamknięcia całego kierunku dla danego rocznika w przypadku rezygnacji przyjętego doktoranta.

Jak zawsze, dużym echem odbiły się interpelacje senatorskie. Prof. Brynkus zauważył, że w dalszym ciągu nie otrzymał pisemnych odpowiedzi na swoje złożone wcześniej do p.o. Rektora interpelacje. Podkreślił, że informacje, o które prosił, są bardzo istotne, ponieważ dotyczą obszarów działania Uczelni, które NIK ocenił jako dysfunkcjonalne za czasów prof. Borka.

Dr hab. Łukasz Murzyn, prof. UKEN, pytał p. o. Rektora o wysokość oraz zasadność dodatków zadaniowych przyznawanych wybranym pracownikom w ostatnich latach, w tym o dodatek zadaniowy za opiniowanie realizacji strategii rozwoju Uczelni w 2025 roku. Jak pisaliśmy w relacji z poprzedniego posiedzenia Senatu, sprawozdania z realizacji strategii rozwoju uczelni za rok 2023 r. i 2024 r. nie były terminowo przedstawiane Senatowi do zatwierdzenia, co prowadzi do poważnych wątpliwości, czy osoba otrzymująca wspomniany dodatek zadaniowy wykonywała jakiekolwiek obowiązki w tym zakresie. Prof. Bąk zobowiązał się przedstawić Senatowi te dane na najbliższym posiedzeniu.

W związku z niepokojącymi dla wizerunku UKEN w Krakowie medialnymi informacjami dotyczącymi niejasności w zakresie finansowania jUKENnaliów, prof. Brynkus zapytał o całkowity koszt jUKENaliów zorganizowanych w 2025 r. Prof. Bąk wskazał, że dane na ten temat przesłał pracownikom i studentom UKEN w specjalnym komunikacie, razem z danymi dotyczącymi zasad i wysokości finansowania funkcjonowania Samorządu Studenckiego oraz kół naukowych. Przypomnijmy, że w 2024 r. środki przekazane z budżetu Uczelni na organizację juwenaliów wynosiły 60 000 zł, a po decyzji o odłączeniu się naszej Uczelni od Juwenaliów Krakowskich, organizowanych wspólnie przez kilka uczelni, prof. Borek przeznaczył na jUKENalia ogromną kwotę 550 000 zł, co rodzi pytanie, czy UKEN stać na tak wysoki wydatek i czy była to racjonalna decyzja. Przy okazji prof. Bąk kategorycznie zaprzeczył pogłoskom, jakoby wstrzymane lub ograniczone zostało finansowanie kół naukowych.

Prof. Brynkus wniósł też do Rektora Bąka interpelację dotyczącą postępowania karnego w sprawie oszustwa na szkodę Uczelni, w którym to procederze brali udział Jan F., przewodniczący największego w Uczelni związku zawodowego, Robert S., były prorektor, oraz Rafał A., dyrektor Instytutu Psychologii UKEN. Prof. Brynkus pytał Rektora, jakie zamierza wyciągnąć konsekwencje dyscyplinarne i służbowe wobec tych osób. Choć wiadomo, że winnym jest się w Polsce dopiero po wyroku sądowym, to jednak zdaniem prof. Brynkusa fakt rozpoczęcia procesu sądowego z oskarżenia publicznego powinien być wystarczającym powodem do wyciągnięcia wobec ww. osób konsekwencji, tym bardziej że p. o. Rektora występuje w tej sprawie jako oskarżyciel posiłkowy. Prof. Bąk stwierdził, że sprawa podniesiona w interpelacji jest przedmiotem analizy.

Prof. Brynkus (jak widać bardzo aktywny podczas tego posiedzenia) wniósł również do Pana Rektora o ustosunkowanie się do treści maili, które do Pana Rektora i Senatu UKEN w Krakowie przesłał prof. dr hab. Grzegorz Przebinda. Jak przypominaliśmy w niedawnym wpisie, prof. Przebinda był jedną z pierwszych osób, które publicznie zwróciły uwagę na karygodny sposób sprawowania władzy przez ówczesnego rektora, przez co został przez prof. Borka pozbawiony mandatu członka Rady Uczelni UKEN.

Następnie prof. Brynkus w ramach spraw bieżących podniósł kwestię nieuruchomienia kierunku Etyka – mediacje i negocjacje. Przypomniał, że wielokrotnie z prof. Trojańskim wskazywali na nieuprawomocnione działania związane z jego nieuruchomieniem podejmowane przez byłego prorektora Roberta Stawarza i dyrektora IDiSM Krzysztofa Gurbę, jednocześnie członka Rady Uczelni. Podkreślali szkodliwość ich działań i braki merytoryczne oraz formalne w podjęciu decyzji o nieuruchomieniu kierunku. Wskazywali na to, że decyzja była wysoce szkodliwa dla wizerunku naszej Uczelni, a przede wszystkim dla tych, którzy zrekrutowali się na ten kierunek i nie mogli rozpocząć wymarzonych studiów (co najmniej 140 osób). Prof. Brynkus podkreślił, że obarczanie winą za jakoby negatywną opinię PKA osób, które za ten kierunek odpowiadały, było wręcz podłe. Jak się okazuje, 12 marca 2026 r. PKA wydała ocenę pozytywną z okresem obowiązywania skróconym do dwóch lat. Tym samym całkowicie zakwestionowane zostały podstawy rzekomo uzasadnionej decyzji byłego prorektora i dyrektora IDiSM. Pozytywna ocena PKA pokazuje, że nieuruchomienie kierunku było błędem.

W nawiązaniu do swojej interpelacji z poprzedniego posiedzenia Senatu, prof. Tomasz Sikora poprosił p.o. Rektora o jasną odpowiedź na pytanie o długość kadencji studenckich członków Senatu. Prof. Bąk oddał głos przewodniczącej Samorządu Studentów, Pani Gabrieli Jurowaty, która stwierdziła, że kadencja ta wynosi 4 lata. Powołała się przy tym na § 21, ust. 2 Statutu („Ta sama osoba nie może być wybrana na członka Senatu więcej niż na dwie następujące po sobie kadencje”). Prof. Sikora zauważył, że zapis ten nie ma żadnego związku z długością trwania kadencji studenckich senatorów. Jednocześnie, ponieważ w krótkiej rozmowie przed rozpoczęciem obrad prof. Sikora usłyszał bezpośrednio od p.o. Rektora, że kadencja studencka trwa 2 lata, prof. Sikora poprosił prof. Bąka o ustosunkowanie się do wypowiedzi Pani Jurowaty. P.o. Rektora stwierdził, że potrzebna jest analiza prawna w tym zakresie.

Dwa głosy – dr. Witolda Ligęzy i prof. Łukasza Murzyna – dotyczyły transparentności wydatkowania środków przez Samorząd Studentów. Dr. Ligęza zwrócił uwagę na brakujące w Biuletynie Informacji Publicznej UKEN sprawozdania finansowe Samorządu za niektóre lata. Z kolei prof. Murzyn wyraził zaniepokojenie faktem, że – zgodnie z wcześniejszą wypowiedzią p.o. Rektora – władze Uczelni nie otrzymały od Samorządu pełnego rozliczenia finansowego ubiegłorocznych jUKENaliów (obejmującego również środki pozyskane ze źródeł innych niż uczelniane). Dzień po posiedzeniu Senatu Pani Jurowaty przesłała do senatorów zbiorowego maila, w którym przekazała, że łączny koszt realizacji wydarzenia w 2025 roku wyniósł około 1 646 300 zł. Wyjaśniła również, że „zgodnie z informacją przekazaną przez Kwestora, Pana mgr [sic] Tomasza Koloska, zawarta umowa miała charakter umowy o współpracy. W związku z tym uczelnia nie dokonuje szczegółowej weryfikacji wewnętrznych kosztów ponoszonych przez podmiot realizujący wydarzenie”. Przy okazji P. Jurowaty odniosła się również do kwestii podniesionej przez prof. Sikorę (długość kadencji studenckich w Senacie), wskazując, że „dostrzega potrzebę wprowadzenia zmian w obowiązującym regulaminie. Stosowne korekty zostaną przygotowane i wdrożone w najbliższych miesiącach”.

[Uzupełnienie — 31.03.2026]

W kolejnej interpelacji prof. Trojański pytał o zasadność dochodzenia od prof. Piotra Borka zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu administracyjnym o odwołanie go z funkcji rektora. Koszty te, poniesione z budżetu UKEN na rzecz radcy prawnego Michała Rusinka, wyniosły ponad 44 tysiące zł. W odpowiedzi prof. Bąk odczytał fragment opinii prawnej, którą zamówił w tej sprawie. Ponieważ potwierdza ona zasadność wystąpienia z regresem, p.o. Rektora zapowiedział, że Uczelnia podejmie kroki w celu odzyskania tych pieniędzy. W swojej interpelacji prof. Trojański pytał również, czy Uczelnia zamierza złożyć zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie, w związku z podejrzeniem popełnienia przez byłego rektora przestępstwa polegającego na przekroczeniu uprawnień, naruszeniu dyscypliny finansów publicznych i niegospodarnośc. Prof. Bąk odpowiedział, że zbada sprawę i następnie podejmie decyzję.

Ponadto w dyskusji pojawił się wątek podniesiony przez Prorektora ds. Kształcenia, dr. hab. Jacka Chmielińskiego, prof. UKEN, dotyczący składanych do władz Uczelni niepodpisanych dokumentów lub podpisanych niemożliwym do zweryfikowania ogólnikiem typu “społeczność akademicka UKEN”. Prof. Bąk i prof. Chmieliński zauważyli, że ciężko odnosić się im do spraw zgłaszanych w ten sposób, choć nie zadeklarowali jednoznacznie, że takie pisma są po prostu wyrzucane do kosza. Głos zabrał dr Ligęza, który zwrócił uwagę, że rozpatrywanie tego typu pism dokłada pracy i utrwala złe nawyki komunikacyjne na uczelni. Niepodpisane pisma nie powinny być rozpatrywane z zasady, a do zgłaszania skarg lub wniosków służą określone procedury. Może to być np. forma petycji, jednak w tym przypadku powinna ona spełniać wymogi art. 4 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach, czyli petycja powinna zawierać oznaczenie podmiotu wnoszącego, osobę reprezentującą oraz adres do korespondencji; zgodnie zaś z art. 7 tej ustawy petycja niespełniająca tych wymogów podlega pozostawieniu bez rozpatrzenia. Pracownicy mogą obecnie bez problemu umawiać się z rektorem na rozmowę, mają możliwość korzystania z pomocy czterech związków zawodowych, a w sprawach ważnych, gdzie zachowanie anonimowości jest ważne (konieczne), mogą korzystać z procedury sygnalistycznej.

Kategorie
Informacje

Prof. Piotr Borek ostatecznie odwołany z funkcji

Dzisiaj mieliśmy okazję zapoznać się z pismem z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które jednoznacznie potwierdza, że decyzją z 4 marca 2026 r. Minister podtrzymał swoją wcześniejszą decyzję o odwołaniu prof. Piotra Borka z funkcji rektora UKEN. Tym samym decyzja ta uprawomocniła się i ma charakter ostateczny. Prof. Borek może jeszcze zaskarżyć decyzję Ministra do sądu administracyjnego, jednak nie wstrzymuje to wykonania decyzji, na co jasno wskazuje ministerstwo w swoim piśmie.

Całe postępowanie administracyjne ws. odwołania prof. Borka trwało niezwykle długo (w sumie półtora roku), co wynikało przede wszystkim z nieustannych prób przedłużania postępowania ze strony prof. Borka (za pośrednictwem jego pełnomocnika prawnego). Prof. Borek nigdy nie wziął na siebie odpowiedzialności za cały szereg działań, które naruszały przepisy prawa.

To jednak nie koniec rozliczania byłego rektora z jego karygodnych działań. Wciąż toczy się postępowanie sądowe, w którym jest on osobą obwinioną. Uczelnia może podjąć działania w celu odzyskania pieniędzy, które prof. Borek bezprawnie wydawał z kasy Uczelni na finansowanie obsługi prawnej postępowania administracyjnego. Przy ministrze toczy się również postępowanie dyscyplinarne przeciwko prof. Borkowi za niewykonywanie wyroków sądowych nakazujących przywrócenie do pracy bezprawnie zwolnionych pracowników. Ponadto nie można wykluczyć, że działania przeciwko byłemu rektorowi podejmie prokuratura. Jak wiadomo, zarzuty karne usłyszały na razie trzy osoby blisko współpracujące z prof. Borkiem: Jan F., Robert S. i Rafał A.

Czy ktoś ma jeszcze jakiekolwiek złudzenia na temat destrukcyjnego układu, który istniał za czasów prof. Borka? Najwyższa pora, żeby wszyscy, którzy aktywnie wspierali tamten układ, przejrzeli wreszcie na oczy. A kłamcom i manipulantom, który wciąż próbują ratować swoje wpływy na Uczelni, należy powiedzieć stanowcze DOŚĆ!

Działania na szkodę Uczelni muszą zostać rozliczone. Ale patrzmy przede wszystkim w przyszłość: przed nami ciężka praca zmierzająca do naprawy wszystkiego, co zostało za rządów prof. Borka zepsute, poczynając od przywrócenia praworządności w Uczelni. Nie będzie łatwo: społeczność UKEN jest podzielona i nikt nie ma cudownej recepty na rozwiązanie wszystkich problemów jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Będziemy się spierać, będziemy popełniać błędy. Ale wierzymy, że w Uczelni przeważają ludzie dobrej woli; ludzie, którzy wiedzą, że czas autorytarnych rządów przy wsparciu wąskiej grupy beneficjentów minionego układu muszą się skończyć. Czas odbudować wzajemne zaufanie wokół dobra wspólnego, jakim jest nasza Uczelnia.

Kategorie
Informacje Mamy prawo wiedzieć

Wyniki kontroli PIP (w tym sprawa premii i dodatków)

Niedawno dotarły do nas dwa ważne dokumenty: zanonimizowany protokół kontroli Państwowej Inspekcji Pracy oraz treść tzw. wystąpienia, czyli zaleceń dla pracodawcy. Kontrola trwała od 3 grudnia 2025 r. do 16 lutego 2026 r. Inspektor PIP wskazuje w wystąpieniu, że w wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzone zostały „fakty naruszające przepisy prawa pracy”. To już kolejny przypadek – naprawdę trudno zliczyć, ile ich było – łamania praw pracowniczych za rządów prof. Piotra Borka.

PIP kontrolowała m. in. niewykonanie przez byłego rektora zaleceń pokontrolnych z wcześniejszej kontroli, które dotyczyły  zasad wypłacania premii regulaminowej pracownikom Uczelni niebędącym nauczycielami akademickimi. Jak dowiadujemy się z protokołu, powodem niewprowadzenia zaleceń dotyczących regulaminu premiowania miał być sprzeciw największego związku zawodowego w Uczelni. Nie dziwi nas ten sprzeciw: korzystając z przestarzałego i niezgodnego z prawem regulaminu przewodniczący owego związku regularnie otrzymywał premie, które – zdaniem prokuratury – były wypłacane z naruszeniem przepisów prawa karnego i ze szkodą dla Uczelni. Akt oskarżenia wobec osób biorących udział w tym procederze trafił już do sądu karnego, proces rusza dzisiaj.

To, co zwraca szczególną uwagę w protokole kontroli, to możliwość kumulowania premii i dodatków przyznawanych jednemu pracownikowi. Było to wprawdzie zgodne z obowiązującymi – niedostatecznie precyzyjnymi – zapisami Regulaminu wynagradzania, jednak w praktyce mogło prowadzić do faworyzowania wąskiej grupy wybranych pracowników niebędących nauczycielami akademickimi. Skupiony wokół rektora system dużej uznaniowości finansowej, z dodatkami i premiami, które mogły być przyznawane na podstawie nie dość jasno uporządkowanych zasad, sprzyjał budowaniu zależności, lojalności i nierównego traktowania pracowników. Mechanizm taki pozwalał ściśle powiązać dodatkowe gratyfikacje pracownika nie tyle z jego faktycznym wkładem w dobro Uczelni, ile z poziomem jego lojalności wobec rektora, co pokazuje, w jaki sposób można wykorzystywać publiczne pieniądze jako narzędzie wpływu.

Żeby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości, w naszych konstruktywnych propozycjach zmian w Regulaminie wynagradzania zaproponowaliśmy zapis ograniczający niekontrolowane łączenie dodatków (nasza propozycja dotycząca obecnego paragrafu 16, ust. 9: Pracownik może w jednym czasie otrzymać kilka dodatków, pod warunkiem, że każdy z dodatków jest przyznawany za inny zakres zadań. Łączna suma dodatków zadaniowych nie może przekroczyć 80% sumy wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego pracownika.)

Warto również zwrócić uwagę na zalecenie nr 2 w wystąpieniu pokontrolnym, w którym Inspektor wnosi o „zaprzestanie delegowania pracowników do świadczenia pracy na rzecz innego podmiotu niż pracodawca”. Wyjaśniamy, że chodzi o sprawę wynagradzania pracowników Uczelni za pracę wykonywaną na rzecz niektórych związków zawodowych. Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku sprawa ta została wskazana przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego jako powód nadania rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji z 13 czerwca 2025 r. o odwołaniu prof. Piotra Borka z funkcji rektora UKEN.

Kategorie
Informacje

Relacja z Senatu oraz ostrzeżenie przed plotkami

Zacznijmy od ostrzeżenia. Te same siły, które od lat robią wszystko, żeby podzielić wspólnotę UKEN i zawłaszczyć jej dobro wspólne, po raz kolejny sięgają po swoje stare, ormowskie metody: dezinformacja i straszenie. Co rusz docierają do nas korytarzowe plotki, których negatywnym bohaterem jest oczywiście „Inicjatywa Pracownicza”. W ostatnich dniach krąży w Uczelni wyssana z palca plotka, jakoby IP chciała odebrać premie pracownikom administracji. Szanowni Państwo, apelujemy o czujność i nieuleganie insynuacjom. Nasz związek od lat upomina się o sprawiedliwe podwyżki dla najniżej wynagradzanych pracowników administracji oraz o uczciwe zasady awansu zawodowego. Zupełnie inną kwestią są nieprawidłowości w wynagrodzeniach dla pracowników administracyjnych, które podczas swojej ostatniej kontroli badała Państwowa Inspekcja Pracy. Wprawdzie nie znamy jeszcze wyników kontroli, ale już po rozmowie z Panią Inspektor można wnioskować, że dochodziło w tym zakresie do nieprawidłowości, zwłaszcza poprzez kumulowanie premii i dodatków dla wąskiej grupy faworyzowanych pracowników. Na takie praktyki oczywiście nie może być zgody: zasady wynagradzania muszą być przejrzyste i równe dla wszystkich. Aktualnie trwa proces konsultacji nowego regulaminu premiowania. W przekazanym związkom zawodowym projekcie zmian regulaminu premiowania nie ma żadnego zapisu o obniżaniu komukolwiek premii o 20%.

Po tych wyjaśnieniach przejdźmy do krótkiej relacji z posiedzenia Senatu, które odbyło się 23 lutego 2026 r. Na wstępie Pan Rektor odniósł się do wątpliwości w sprawie statusu obecnych przedstawicieli studentów i doktorantów w Senacie. W swojej interpelacji dr hab. Tomasz Sikora, prof. UKEN, pytał o długość kadencji tych przedstawicieli, która zgodnie z ustawą oraz Statutem powinna być (a nie jest) określona w regulaminach samorządów studentów i doktorantów. Na to pytanie w zasadzie nie padła żadna odpowiedź. Przedstawiciel Komisji Wyborczej Samorządu Studentów stwierdził jedynie, że „zwyczajowo” kadencja kończy się z chwilą ukończenia studiów. Pan Rektor przyznał, że widzi problem i zapowiedział stosowne działania w celu uzupełnienia regulaminów o te wymagane ustawą i Statutem zapisy. Interpelacja zawierała również pytanie o trwający już ponad 3 miesiące proces wyborczy do organów kolegialnych studentów UKEN. Przedstawiciel studentów przedstawił pokrótce przebieg procesu wyborczego. W odpowiedzi dr hab. Józef Brynkus, prof. UKEN, zwrócił uwagę na to, że niezakończenie tego procesu wpływa na funkcjonowanie organów kolegialnych, do których studenci delegują lub wybierają swoich przedstawicieli, a przez to odbiera studentom możliwość właściwego dbania o ich interesy. Wskazał również na zadziwiająco długi czas rozpatrywania studenckich protestów wyborczych przez Prorektor ds. Studenckich, dr hab. Katarzynę Plutecką, prof. UKEN: zostały one zgłoszone 19 grudnia 2025 r., a dopiero 30 stycznia 2026 r. wydała w tej sprawie rozstrzygnięcie.

W trakcie posiedzenia Senat przyjął sprawozdanie z realizacji strategii rozwoju uczelni za rok 2023 r. i 2024 r. Dlaczego dopiero teraz? Dlatego, że były Rektor, prof. Borek, łamiąc przepisy ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, nie przedstawiał sprawozdań za te lata do zaopiniowania przez Radę Uczelni i do zatwierdzenia przez Senat. Pan p.o. Rektora, prof. Wojciech Bąk, poprosił Senat o naprawę tej zastanej nieprawidłowości poprzez zatwierdzenie zaległych sprawozdań. W dyskusji prof. Brynkus zwrócił uwagę na kilka informacji w sprawozdaniach, które powinny senatorów zastanowić. Najważniejsza z nich dotyczyła działalności jednostki pod nazwą Fort Reditowy za Rzeką, potocznie zwanej fortem na ulicy Rydla, powstałej w listopadzie 2022 r. Wydatki na nią wynosiły:

  • w 2023 r. – ok. 300 tys. zł (w tym koszty wynagrodzenia ok. 247 tys. zł; resztę wydatków stanowiły narzuty i pochodne od tych wynagrodzeń);
  • w 2024 – ok. 460 tys. zł (w tym wynagrodzenie osobowe ok. 355 tys. zł; resztę wydatków większości stanowiły narzuty i pochodne od wynagrodzeń);
  • w 2025 (do listopada) – ponad 723 tys. zł (w tym wynagrodzenia osobowe ok. 565 tys. zł; resztę wydatków stanowiły niemal wyłącznie pochodne do wynagrodzeń, w tym tzw. trzynastki – ok. 17 tys. zł).

Prof. Brynkus nie otrzymał szczegółowej informacji, co konkretnie objęły wymienione koszty działalności fortu.

Ważnym wydarzeniem podczas posiedzenia Senatu były wybory uzupełniające do Uczelnianej Komisji Wyborczej. Mandat uzyskała prof. dr hab. Danuta Piróg z Instytutu Prawa, Ekonomii i Administracji. Na marginesie dodajmy, że w ostatnich dniach odbyły się również wybory uzupełniające do Senatu w okręgu wyborczym „NAUKI SPOŁECZNE”. Mandat Senatora zdobył dr Witold Ligęza, co nas oczywiście bardzo cieszy, ponieważ dr Ligęza jest również członkiem prezydium naszego związku – gratulujemy!

Ostatnia część posiedzenia Senatu była poświęcona odpowiedziom p.o. Rektora na interpelacje senatorów, z pominięciem spraw, o których była mowa już wcześniej. Prof. Brynkus pytał o nieuruchomienie kierunku Etyka – mediacje i negocjacje. Senatorowie otrzymali pismo datowane na 30 września 2025 r., z którego wynika, że wniosek o wstrzymanie rekrutacji na ten kierunek (studia stacjonarne i niestacjonarne I i II stopnia) skierował do ówczesnego prorektora, dr. hab. Roberta Stawarza, prof. UKEN, dyrektor Instytutu Dziennikarstwa i Stosunków Międzynarodowych, dr hab. Krzysztof Gurba, prof. UKEN. Zawarł w nim argumentację znaną choćby z mediów, opartą na fatalnej ocenie kierunku przez PKA. Sprawę komplikuje jednak fakt, że na piśmie przekazanym senatorom widnieje data wpływu do Biura Rektora 2 października 2025 roku. Prof. Brynkus prosił również o wykaz spraw prowadzonych w imieniu Uczelni przez kancelarię prawną radcy prawnego Marzeny Dyduch. Prof. Wojciech Bąk oświadczył, że otrzymał taki wykaz i od tej pory wszystkie czynności prawne podejmowane przez uczelnię są z nim uzgadniane. Wspomniał także, że w międzyczasie uczelnia zawarła ugody z dwoma pracownikami, których były rektor Borek nie chciał skutecznie przywrócić do pracy pomimo prawomocnych wyroków sądu.

Kolejna interpelacja, złożona przez dr. hab. Piotra Trojańskiego, dotyczyła aktu oskarżenia skierowanego do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy II Wydział Karny. Sprawa dotyczy podejrzenia nieprawidłowości przy przyznawaniu premii uznaniowych jednemu z pracowników naukowo-technicznych, które – według ustaleń organów ścigania – mogły spowodować szkodę majątkową po stronie uczelni w wysokości ok. 70 tys. zł. Rektor poinformował, że Uniwersytet uzyskał w postępowaniu status pokrzywdzonego oraz rozważa wystąpienie z wnioskiem o naprawienie szkody, w tym w trybie art. 46 § 1 k.k. W odpowiedzi na pytanie o ewentualne wewnętrzne postępowanie wyjaśniające wskazano, że nie zostało ono dotąd wszczęte. Decyzja w tej sprawie ma zostać podjęta po zapoznaniu się z aktami sprawy. Jeżeli chodzi o działania wobec osób objętych aktem oskarżenia, Rektor poinformował, że nie zostały one podjęte, ponieważ obowiązuje zasada domniemania niewinności. Na marginesie chcemy dodać, ze proces ten rusza 18 marca i wszystkich zainteresowanych zapraszamy do śledzenia jego przebiegu, ponieważ wśród oskarżonych jest m.in. przewodniczący jednego ze związków zawodowego oraz były prorektor.

Na koniec Rektor odpowiedział także krótko na interpelację złożoną przez mgr. Jana Fróga, przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, wskazując m.in., że liczba pism i skarg pracowników aktualnie kierowanych do Uczelni nie jest duża i że nie generują one dodatkowych kosztów, ponieważ odpowiedzią na nie zajmuje się Rektor i Kanclerz. Zwrócił także uwagę, że na większość pytań Pana Fróga nie może odpowiedzieć, bo nie maja one konkretnego charakteru i są jedynie wyrazem jego opinii. Na koniec poprosił, aby od tej pory  interpelacje senatorskie wysyłać tylko na adres rektora a nie do wszystkich senatorów.

Kategorie
Informacje

Sąd krytycznie o pozwie UKEN przeciwko „Inicjatywie Pracowniczej” (plus krótki komentarz do spraw bieżących)

Jak Państwo wiecie, na Uczelni trwają zmiany, z których spora część jest realizacją zaleceń Najwyższej Izby kontroli, Państwowej Inspekcji Pracy oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. “Inicjatywa Pracownicza” wspiera i zawsze będzie wspierać wszelkie działania zmierzające do przywrócenia w Uczelni praworządności, dobrego zarządzania i sprawiedliwego traktowania pracowników. Wierzymy, że czas podżegaczy wreszcie dobiegnie końca i że jako wspólnota zdołamy odbudować wzajemne zaufanie, a nasza Uczelnia, po latach zaniedbań, powróci na ścieżkę autentycznego, opartego na współpracy rozwoju.

W zaproponowanej przez nas Mapie Drogowej dla UKEN wskazaliśmy na konieczność zakończenia nikomu niepotrzebnych spraw sądowych i wykonania dotychczasowych wyroków sądowych. Prof. Borek, przy współpracy zewnętrznej kancelarii prawnej, nie chciał uznać słusznych roszczeń zwolnionych pracowników, nie wykonywał wyroków, a dodatkowo składał pozwy, których celem było zakwestionowanie statusu prawnego naszej organizacji związkowej. Postanowieniem z 19 grudnia 2025 r. Sąd Okręgowy oddalił pozew w tej ostatniej sprawie. To akurat nas nie zdziwiło, bo od początku było oczywiste, że zarzuty formułowane przez stronę pozywającą były całkowicie bezpodstawne, ale właśnie otrzymaliśmy pisemne uzasadnienie postanowienia Sądu, które naszym zdaniem zawiera druzgocącą ocenę pozwu przygotowanego przez kancelarię prawną reprezentującą UKEN.

Zacytujmy uzasadnienie:

Wolność zrzeszania się w związki zawodowe jest wolnością polityczną, gwarantowaną przez art. 59 Konstytucji RP. Poprzez członkostwo w związku zawodowym, w tym udział w jego władzach, realizowana jest jedna z przysługujących swobód obywatelskich.

Jak dowodzi dalej Sąd, zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym

organizacje pracowników […] mają prawo opracowywania swych statutów i regulaminów wewnętrznych, swobodnego wybierania swych przedstawicieli, powoływania swego zarządu, działalności oraz układania swego programu działania, zaś władze publiczne powinny powstrzymać się od wszelkiej interwencji, która by ograniczała to prawo lub przeszkadzała w jego wykonywaniu zgodnie z prawem. […] Wbrew stanowisku strony powodowej, nie powinno zatem budzić wątpliwości, że samorządność związków zawodowych oznacza swobodę podejmowania decyzji w zakresie swojej działalności przez uprawnione do tego statutowe organy.

I dalej:

Wniesionym pozwem strona powodowa domaga się ingerencji sądu w tę sferę, w której związek zawodowy niewątpliwie jest samorządny i niezależny (art. 1 ustawy o związkach zawodowych).

Podczas gdy:

Nie jest […] dopuszczalna bezpośrednia ingerencja sądu w wewnętrzną strukturę organizacyjną związku zawodowego. Powyższe skutkuje uznaniem niedopuszczalność drogi sądowej, co do wszystkich roszczeń wskazanych w pozwie.

Bezpodstawny, niepotrzebny pozew wniesiony przez UKEN po raz kolejny pokazał, że prof. Borek stawiał się ponad prawem, próbując ograniczyć działalność naszego związku. Jednocześnie, Sąd Okręgowy sformułował dość jednoznaczną krytykę autorów pozwu:

Znamiennym pozostaje, iż strona powodowa, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, nie wskazała postawy prawnej zgłoszonych w postępowaniu żądań, tak głównych, jak i ewentualnych tj. podstawy prawnej pozwalającej na drodze sądowej kwestionować wymienione w pozwie uchwały.

Innymi słowy: Sąd wyraża zdziwienie, że profesjonalny pełnomocnik nie wskazał podstawy prawnej pozwu, co wydaje się elementarnym uchybieniem sztuce prawniczej.

Liczymy na to, że nowe władze Uczelni skończą nareszcie z niechlubną i bezprawną praktyką utrudniania naszej działalności i że zaprzestaną bezsensownego przedłużania spraw sądowych, które i tak nie są dla Uczelni do wygrania.

Kategorie
Informacje

Posiedzenie Senatu 19 stycznia 2026 r. (i raport NIK)

Posiedzenie Senatu 19 stycznia przebiegło w dobrej, konstruktywnej atmosferze. W trakcie posiedzenia Senat zajął się kilkoma sprawami bieżącymi, ale z punktu widzenia funkcjonowania Uczelni – a raczej naprawy tego funkcjonowania – ważniejsze były sprawy podnoszone w interpelacjach senatorskich i w bezpośredniej dyskusji. Można powiedzieć, że Senat nareszcie zaczął odzyskiwać swoją podmiotowość, a w trakcie ostatnich posiedzeń dyskutowane są sprawy o fundamentalnym znaczeniu dla Uczelni i jej przyszłości.

Posiedzenie 19 stycznia można uznać za przełomowe o tyle, że po raz pierwszy na forum Senatu z ust p.o. Rektora padło stwierdzenie, że skala zaniedbań w Uczelni jest ogromna. Inicjatywa Pracownicza od lat sygnalizowała wiele nieprawidłowości, apelując do władz Uczelni o ich usunięcie, za co oskarżana była o „anarchizowanie” sytuacji w UKEN. Niestety, musiało dojść do odwołania prof. Borka z funkcji rektora, żeby nareszcie rozpoczął się proces naprawy wszystkiego, co zostało zepsute przez odchodzącą ekipę. Kierunek koniecznych zmian wskazują wyroki sądowe i postępowania prokuratorskie, decyzje Ministra, a także kontrole Państwowej Inspekcji Pracy oraz Najwyższej Izby Kontroli (o czym za chwilę).

Wszystkim, którzy nadal zarzucają nam – wprost albo pośrednio – „anarchizację” odpowiadamy: to Inicjatywa Pracownicza walczyła o przestrzeganie prawa i dobre praktyki zarządcze w Uczelni. Anarchizacją porządku prawnego w Uczelni (oraz zaciekłą walką z Inicjatywą Pracowniczą) zajmował się prof. Borek i ludzie bezkrytycznie go wspierający. Anarchizacją był m. in. zainicjowany przez byłego rektora pozew, który miał doprowadzić do zdelegalizowania IP. Ten bezsensowny pozew został postanowieniem Sądu Okręgowego odrzucony 19 grudnia 2025 r.

Podczas obrad Senatu salwy śmiechu wywołała przekazana przez prof. Brynkusa informacja o zainicjowanym przez prof. Borka dochodzeniu, w którym redaktorowi pewnego portalu informacyjnego zarzuca się, że nie ma prawa określać się jako dziennikarz. Prof. Borek nie mógł oskarżyć dziennikarza o napisanie nieprawdy, więc postanowił zakwestionować jego dziennikarski status. Tak — wedle prof. Borka — wyglądała dbałość o interes Uczelni. Na to szły (i wciąż idą) uczelniane pieniądze w postaci wynagrodzenia dla pewnej kancelarii prawnej, która w ciągu roku zarabia na społeczności UKEN setki tysięcy złotych (w okresie styczeń-listopad 2025 r. — ponad 300 tysięcy). To ta sama kancelaria, która kieruje absurdalne i nieskuteczne pozwy przeciwko IP i jej poszczególnym członkom.

A czym prof. Borek się NIE zajmował, choć powinien? Najlepiej ilustruje to raport (jeszcze w wersji wstępnej) Najwyższej Izby Kontroli, fragmenty którego przekazał Senatowi prof. Bąk. NIK wskazała, że system kontroli zarządczej pod rządami prof. Borka był dysfunkcyjny, czyli mówiąc kolokwialnie: w zarządzaniu Uczelnią panował chaos. P.o. Rektora poinformował, że już rozpoczął wdrażanie programu uporządkowania i wzmocnienia kontroli zarządczej we wszystkich obszarach funkcjonowania Uczelni. Dalej w raporcie NIK skrytykowano łączenie przez jedną osobę funkcji Prorektora ds. Kształcenia i Rozwoju — któremu podlega największa liczba jednostek administracyjnych Uczelni — oraz funkcji p.o. Kanclerza, któremu podlega cała administracja Uczelni. Łącznie tych funkcji mogło wpływać negatywnie na sposób wykonywania zadań przez prof. Stawarza oraz funkcjonowania podległych mu komórek organizacyjnych, na co — zdaniem NIK — wskazuje skala i charakter nieprawidłowości występujących w podległych mu jednostkach. Prof. Bąk oznajmił, że prowadzi analizę licznych nieprawidłowości i stopniowo podejmuje decyzje porządkujące i usprawniające działanie tych jednostek . Jedną z takich decyzji było cofnięcie prof. Stawarzowi pełnomocnictwa do wykonywania wszelkich czynności z zakresu prawa pracy w stosunku do pracowników UKEN. Innym niezwykle ważnym obszarem, w którym wg NIK dochodziło do licznych nieprawidłowości, był obszar zamówień publicznych. Prof. Bąk zapowiedział zwiększenie nadzoru nad tym obszarem.

Więc kto anarchizował Uczelnię?

Wiele osób zainteresuje informacja dotycząca wydatkowania środków Uczelni na obsługę prawną związaną ze sprawami byłego rektora. Otóż NIK zalecił Uczelni podjęcie działań zmierzających do odzyskania od prof. Borka równowartości wynagrodzenia wypłaconego na rzecz radcy prawnego, który reprezentował go w postępowaniu administracyjnym przed Ministrem. Prof. Bąk zapowiedział działania w tym zakresie.

Mamy nadzieję, że w miarę ujawniania kolejnych informacji nawet osoby wspierające wcześniej prof. Borka zdobędą się wreszice na chwilę refleksji i poważnie zastanowią się nad tym, co oznacza dobro wspólne Uczelni i jak działać na jego rzecz. Bo chyba nikt nie powie, że bezprawne korzystanie przez prof. Borka z funduszy Uczelni na własne, prywatne potrzeby było działaniem na rzecz wspólnego dobra nas wszystkich.

Kategorie
Informacje

Relacja z posiedzenia Senatu 15 grudnia 2025 r.

Na posiedzeniu 15 grudnia br. Senatu UKEN pozytywnie zaopiniował projekt nowych zasad oceny okresowej nauczycieli akademickich w kształcie zaproponowanym przez zespół pod przewodnictwem prof. Michała Rogoża. O najważniejszych założeniach projektu pisaliśmy tutaj.

Podczas posiedzenia zostały również przedstawione sprawozdania z tegorocznej rekrutacji na studia pierwszego i drugiego stopnia oraz do Szkoły Doktorskiej. Przy tej okazji prof. Józef Brynkus wskazał, że nie można pominąć kwestii nieuruchomienia kierunku Etyka – mediacje i negocjacje. Podkreślił, że nie było po temu żadnych podstaw, ponieważ opinia PKA, na którą powołują się władze Instytutu oraz Uczelni, miała charakter wstępny, a przewodniczący zespołu oceniającego i sam przewodniczący PKA stwierdzili, że nie można było na podstawie tej wstępnej opinii nie otwierać kierunku. Odpowiadając na pytanie, kto podjął decyzję o nieuruchomieniu kierunku, Prorektor Robert Stawarz stwierdził, że stało się to na wniosek dyrektora IDiSM.

Ważną częścią obrad była odpowiedź p.o. Rektora, prof. Wojciecha Bąka, na interpelację dwóch Senatorów (prof. Józefa Brynkusa i prof. Piotra Trojańskiego). W swojej wypowiedzi prof. Bąk przekazał członkom Senatu m. in. następujące informacje:

  • Obecnie w sądach toczy się ponad 300 spraw wytoczonych przez Uczelnię, głównie w zakresie spraw studenckich (np. zaległości w opłatach za studia), co uzasadnia potrzebę korzystania z usług zewnętrznych kancelarii prawnych. W związku z tym p.o. Rektora nie widzi na razie podstaw do rozwiązania umowy z jedną z takich kancelarii, współpraca z którą budzi jednak poważne wątpliwości u części Senatorów, w szczególności jeśli chodzi o zakres udzielonego przez Rektora UKEN (wówczas prof. Piotra Borka) pełnomocnictwa.*
  • P.o. Rektora zamierza w sposób polubowny zakończyć sprawy sądowe z powództwa bezprawnie zwolnionych pracowników przeciwko Uczelni. Aktualnie jest w toku 15 takich spraw plus 2 sprawy o mobbing.
  • Koszty obsługi prawnej postępowania administracyjnego ws. odwołania prof. Piotra Borka z funkcji Rektora wyniosły blisko 39 tysięcy złotych. Uczelnia ma wystąpić o prawną analizę możliwości odzyskania tych niewłaściwie wydanych środków od prof. Piotra Borka.
  • Prof. Robertowi Stawarzowi zostały odebrane pełnomocnictwa Rektora do działań z zakresu prawa pracy oraz odnoszące się do udzielania zniżek godzin (pensum). Wynagrodzenie prof. Stawarza nie uległo zmianie. [Jak wiemy z komunikatów Rektora, prof. Stawarzowi odebrano również nadzór nad Działem Obsługi Informatycznej oraz nad Działem Promocji – IP.]

Podczas obrad omawiane były również kwestie finansowe. W świetle zmian  dokonanych ostatnio w planie rzeczowo-finansowym Uczelni (patrz opinia Rady Uczelni w tej sprawie) Senatorzy dopytywali, co mieści się pod pojęciem „usługi obce”, na poczet których zwiększono koszty o kwotę 1,7 miliona złotych. Kwestor zobowiązał się do przedstawienia Senatowi szczegółowych wydatków na usługi obce, w tym na usługi prawnicze, z wymienieniem podmiotów, z którymi Uczelnia podpisała umowy.

Prof. Tomasz Sikora zapytał, czy bez zwiększenia przez Ministra subwencji o 5 milionów złotych w grudniu br. Uczelnia skończyłaby rok z bilansem ujemnym i czy jest to sytuacja analogiczna do tej z końca 2020 roku (wówczas zwiększenie subwencji o 10 milionów pozwoliło Uczelni zamknąć rok z ponad 8-milionowym zyskiem). Pan Kwestor przyznał, że sytuacja jest po części analogiczna, z tą jednak różnicą, że na koniec w 2020 r. na bieżącym koncie Uczelni brakowało wystarczających środków na pokrycie wszystkich zobowiązań (była to kwota blisko 54 milionów złotych, co można sprawdzić tutaj), natomiast w roku bieżącym środków pieniężnych jest trzykrotnie więcej [choć warto pamiętać, że rok jeszcze się nie skończył – IP] i Uczelni nie grozi utrata płynności finansowej.

Przy tej okazji prof. Józef Brynkus przytoczył dane o stanie zatrudnienia w UKEN, które wywarły spore wrażenie na obecnych Senatorach: 1 września 2020 r. zatrudnionych w Uczelni było 1249 osób, a stan zatrudnienia na 31 maja 2025 r. – wg danych przekazanych mediom przez MNiSW – wynosił 1368 osób, zatem mamy do czynienia ze zwiększeniem zatrudnienia o 119 osób. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja z zatrudnieniem nauczycieli akademickich: 1 września 2020 r. było ich 1080, a 1 maja 2025 r. – 1006, co oznacza, że zatrudnionych na podstawie umowy o pracę było mniej o 74 osoby. Z kolei zatrudnienie „innych osób prowadzących zajęcia” wygląda następująco: 1 września 2020 r. było to 131 osób, a 31 maja 2025 r. – 361 osób, czyli aż o 230 osoby więcej. Kwestor wskazał, że wzrost zatrudnienia związany jest z rosnącą liczbą studentów, ale jednocześnie przyznał, że zatrudnianie „innych osób prowadzących zajęcia” (np. na podstawie umowy zlecenia) wpływa na stan finansowy Uczelni, gdyż na te osoby Uczelnia nie otrzymuje subwencji.

Prof. Brynkus skonstatował, że porównanie danych dotyczących sytuacji finansowej Uczelni oraz stanu zatrudnienia między rokiem 2020 a 2025 zadają kłam twierdzeniom byłego Rektora, prof. Piotra Borka, jakoby restrukturyzacja była konieczna ze względu na katastrofalny stan finansowy Uczelni, a redukcja zatrudnienia była koniecznym działaniem w celu uratowania Uczelni.

W innym punkcie obrad dr Kinga Łapot-Dzierwa przedstawiła szereg nieprawidłowości w funkcjonowaniu Instytutu Pedagogiki, dotyczących w szczególności nieprzydzielania zajęć grupie pracowników Instytutu. Dodatkowo, pomimo dostępności pracowników nieobciążonych zajęciami, Instytut zatrudnia osoby na umowę zlecenie, a wiele przedmiotów jest prowadzonych przez osoby nieposiadające odpowiednich kwalifikacji. Informacje te potwierdził prof. Jan Ryś. Dyrektor Instytutu oraz w jednej osobie Dziekan Wydziału Pedagogiki i Psychologii, prof. Ireneusz Świtała, zarzucił Senatorce, że nie ma prawa wtrącać się w sprawy Instytutu, co oczywiście jest nieprawdą i świadczy o nieznajomości ustawowych i statutowych zadań Senatu. Następnie tłumaczył, że według jego własnej „wizji” Instytutu powinien on (Dyrektor-Dziekan) przydzielać zajęcia przede wszystkim młodym pracownikom [skądinąd wiemy, że niektórzy pracownicy mają w przydziałach nawet 500-600 godzin – IP], natomiast kilkorgu pracownikom nie przydzielił zajęć, ponieważ rzekomo prosili go o to studenci, którzy nie chcieli mieć zajęć z tymi pracownikami. Niestety prof. Świtała nie podał żadnej podstawy prawnej swojej „wizji”: jako dyrektor ma obowiązek zapewnić pensum swoim pracownikom, ma też obowiązek traktować wszystkich pracowników równo. Jego polityka kadrowa może narażać Uczelnię na zarzut niegospodarności, ponieważ generuje dodatkowe koszty w zakresie dydaktyki.

Podczas obrad głos zabrał również Przewodniczący Rady Uczelni, prof. Dariusz Rott. Odczytał on oświadczenie, w którym kategorycznie odrzucił wszelkie zarzuty dotyczące działalności Rady Uczelni oraz przebiegu wyborów Rady. Chętnie zapoznalibyśmy się uważniej z tekstem oświadczenia, jednak nie zostało ono jak dotąd opublikowane na stronie Rady Uczelni UKEN.

I na koniec anegdotka, której bohaterem jest jak zwykle nasz nieoceniony Pan Jan Władysław Fróg. Kiedy prof. Tomasz Sikora apelował do p.o. Rektora o rozważenie zmiany doradców prawnych, ponieważ prawnicy, z którymi Uczelnia współpracowała za rządów prof. Borka, raczej nie przyczynili się znacząco do rozwiązywania długiej listy problemów prawnych Uczelni, Pan Fróg rzucił propozycję, żeby Uczelnia powróciła do współpracy z kancelarią prawną Fedorowicz. Nie podejmujemy się rozstrzygać, czy była to wypowiedź ironiczna, czy też szczera: nieodgadnione są ścieżki myślenia Pana Przewodniczącego.


* Wedle opinii prawnej, którą dysponuje część Senatorów, pełnomocnictwo, o którym mowa 1) jest nadmiernie szerokie i nieadekwatne do standardów obowiązujących w uczelni publicznej, 2)  budzi poważne wątpliwości co do jego zgodności z zasadami działania organów uczelni, 3) stwarza istotne ryzyka prawne, finansowe i instytucjonalne. W praktyce prowadzi ono do przeniesienia istotnych kompetencji decyzyjnych organu jednoosobowego uczelni publicznej na zewnętrzny podmiot prywatny, co pozostaje w sprzeczności z zasadą osobistej odpowiedzialności rektora za prowadzenie spraw uczelni. Szczególnie problematyczne jest upoważnienie do reprezentowania Uczelni wobec Ministra Nauki i organów nadzorczych oraz klauzula nakazująca interpretację pełnomocnictwa w sposób rozszerzający, która w istocie pozbawia dokument jakichkolwiek bezpieczników instytucjonalnych.

Kategorie
Informacje

Długi cień prof. Borka

Wielu z nas nie może doczekać się czasów, gdy katastrofalne rządy prof. Piotra Borka będą już tylko odległym złym wspomnieniem. Póki co jednak musimy zmagać się z licznymi szkodami, jakie wyrządził on Uczelni, a także z manipulacjami, które upowszechnia za pośrednictwem mediów o dość określonym profilu ideologiczno-politycznym. Wpis jest długi, ale zachęcamy do jego uważnej lektury.

1) Łamanie prawa do ostatniej chwili

Zanim przejdziemy do medialnych wypowiedzi prof. Borka, chcielibyśmy zwrócić uwagę, że jako rektor UKEN łamał on prawo dosłownie do ostatnich godzin swojego urzędowania. Oto krótka historia rzekomego przywracania do pracy bezprawnie zwolnionego profesora Łukasza Zweiffla.

Wyrokiem z 5 grudnia 2024 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa – Nowej Huty w Krakowie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nakazał Rektorowi przywrócić prof. Zweiffla do pracy. Wszelkie argumenty strony pozwanej o rzekomej niemożności przywrócenia go do pracy (np. z powodu likwidacji Instytutu Nauk o Polityce i Administracji) zostały przez sąd oddalone. Prof. Borek, który pomimo braku jakiejkolwiek wygranej sprawy sądowej konsekwentnie odwoływał się od każdego niekorzystnego wyroku – nie bacząc na to, że naraża budżet Uczelni na kolejne niepotrzebne koszty – wniósł apelację do Sądu Okręgowego. Apelacja ta została oddalona w dniu 28 października 2025 r. jako bezzasadna. Kilka dni temu dotarło do nas pisemne uzasadnienie tego wyroku, którego niektóre ważne punkty pozwolimy sobie tutaj przywołać. Mają one znaczenie nie tylko dla oceny łamania prawa przez prof. Borka, ale również dla oceny twierdzeń, które wygłasza on obecnie w przestrzeni publicznej.

Sąd II instancji potwierdził, że wypowiedzenie prof. Zweifflowi umowy o pracę „nastąpiło z naruszeniem przepisów o wypowiadaniu umów o pracę na czas nieokreślony (art. 30§4 k.p.)”. Przepis ten „zobowiązuje pracodawcę do wskazania rzeczywistych przyczyn wypowiedzenia stosunku pracy”. Tymczasem, jak czytamy w dokumencie, zeznania byłego rektora UKEN

potwierdziły ustalenia sądu I instancji i potwierdziły, że przeprowadzając restrukturyzację uczelni poprzez likwidację instytutów, zmniejszanie kadry naukowo-badawczej, uczelnia nie wypracowała żadnych kryteriów oceny pracowników, które mogłyby posłużyć do oceny przydatności pracowników pod kątem dalszego ich zatrudnienia oraz nowych wyzwań naukowo-badawczych. Zeznania potwierdziły, że decyzja o zwolnieniu powoda nie zawierała jasno określonych przyczyn jego zwolnienia.

I dalej:

W ocenie Sądu proces restrukturyzacji nie podlegający ocenie sądu nie zwalniał strony pozwanej od przeprowadzenia rzetelnego procesu weryfikującego pracowników oraz określenia kryteriów decydujących o zwolnieniu. Postępowanie wykazało, że pomimo podjęcia procesu restrukturyzacji, nie opracowano żadnej procedury ocennej. Z zeznań świadków wynika, że pracownicy wiedzieli o zmianach organizacyjnych uczelni, przejawiających się w likwidacji „starych” instytutów, powstaniem nowych instytutów, ale tylko część z nich posiadła wiedzę, że może złożyć oświadczenie o chęci dalszego zatrudnienia, na podstawie których podejmowano decyzje o dalszym zatrudnieniu w nowopowstałych instytutach.

Sąd jednoznacznie stwierdził, że restrukturyzacja „nie może stanowić samodzielnej przesłanki zwolnienia”.

Za chwilę opiszemy działania byłego rektora pozorujące przywrócenie prof. Zweiffla do pracy, ale najpierw przywołamy jeszcze jeden fragment uzasadnienia wyroku:

Przedstawione przez apelującego [ówczesnego rektora UKEN] okoliczności potwierdzają, że strona pozwana nie realizuje pkt II wyroku sądu I Instancji zatem powód podjął przewidziane prawem czynności przymuszające i zmierzające do jego realizacji, co nie może stanowić o jego negatywnej ocenie. Okoliczności podnoszone w apelacji, że powód pozostaje w stosunku pracy, który uniemożliwia jego zatrudnienie i nie zamierza z niego zrezygnować jest bezzasadny. Po pierwsze zatrudnienie u innego pracodawcy w trakcie trwania procesu o przywrócenie do pracy nie stanowi przesłanki przemawiającej przeciwko przywróceniu do pracy. Po drugie z treści pism procesowych i oświadczenia złożonemu sądowi I instancji nie wynika aby powód odmawiał rezygnacji z obecnego zatrudnienia.

A jak wyglądały działania prof. Borka w sprawie prof. Zweiffla? Pokrótce: prof. Zweiffel już od czerwca br. kontaktował się wielokrotnie z władzami UKEN w sprawie wykonania wyroku sądowego polegającego na przywróceniu go do pracy. 1 października, po złożeniu kolejnego oświadczenia o gotowości podjęcia pracy, prof. Zweiffel usiłował bezpośrednio w rektoracie zdobyć wiedzę dotyczącą swojego statusu, jednak takiej wiedzy nie uzyskał. 2 października br. ówczesny rektor Borek argumentował w trakcie rozprawy sądowej, że po zmianach w strukturze Uczelni nie ma możliwości zapewnienia prof. Zweifflowi pensum dydaktycznego, a co za tym idzie – nie ma możliwości przywrócenia go do pracy. Tymczasem, wbrew wszelkiej logice, 10 października 2025 r. prof. Borek wystosował do dr. hab. Łukasza Zweiffla informację o przywróceniu go do pracy, ale – uwaga! – od dnia 1 października 2025 r., czyli z mocą wsteczną.

Wydawałoby się, że tym samym rektor wykonał wyrok sądowy – ale to przecież nie w stylu prof. Borka. Po pierwsze, niepoinformowanie prof. Zweiffla przed rozpoczęciem nowego roku akademickiego o przywróceniu do pracy postawiło go w sytuacji, w której musiał zabezpieczyć swoje interesy życiowe, podejmując zatrudnienie w innej uczelni. Po drugie, zatrudniając prof. Zweiffla przed uzyskaniem przez niego zaświadczenia lekarskiego o zdolności do pracy, prof. Borek postąpił niezgodnie z prawem. Po trzecie, bez ustalenia z prof. Zweifflem warunków zatrudnienia i zakresu obowiązków, były rektor przydzielił mu obowiązki dydaktyczne, a następnie zarzucił mu niewywiązywanie się z tych obowiązków. Wreszcie po czwarte, prof. Borek oskarżył prof. Zweiffla o wprowadzenie UKEN w błąd w kwestii zatrudnienia w innej uczelni. Te sprokurowane zarzuty zostały wykorzystane przez byłego rektora, aby – uwaga! – powziąć zamiar rozwiązania stosunku pracy z prof. Zweifflem bez wypowiedzenia. O zamiarze tym w imieniu rektora powiadomił związki zawodowe działające w Uczelni zastępca kierownika działu kadr w dniu – co ważne – 7 listopada 2025 r. Jednak jak wiemy z komunikatów Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, to właśnie tego dnia prof. Borek został zniesiony z funkcji rektora UKEN. Potwierdza to najnowsza uchwała Rady Uczelni, która wstrzymuje od dnia 7 listopada 2025 r. dodatek zadaniowy przyznany prof. Borkowi w związku z pełnieniem przez niego funkcji rektora. Czy zatem powiadomienie o zamiarze zwolnienia (ponownego!) prof. Zweiffla w ogóle należy uznać za skuteczne?

W odpowiedzi na rzeczone powiadomienie napisaliśmy w oficjalnym stanowisku, co następuje:

Wszelkie zarzuty pod adresem dr. hab. Zweiffla, które zostały wskazane w przedmiotowym piśmie, nie wynikają z zaniedbań pracownika, ale ze sposobu działania pracodawcy, który doprowadził do zaistniałej sytuacji. W działaniach pracodawcy dostrzegamy w najlepszym razie chaos i zaniedbania, a w najgorszym – złą wolę i chęć odwetu na pracowniku, który ośmielił się zakwestionować sądownie legalność swojego zwolnienia z Uczelni. Wykonanie wyroku sądowego poprzez deklaratywne przywrócenie dr. hab. Łukasza Zwieffla do pracy miało, w naszej opinii, charakter pozorowany. Wszelkie okoliczności wskazują na to, że prawdziwym celem działań Rektora UKEN było rzekome wykonanie wyroku sądowego poprzez formalną decyzję o przywróceniu pracownika do pracy (z mocą wsteczną) i jednocześnie uniemożliwienie mu faktycznego powrotu do pracy. Opisane powyżej działania pracodawcy wyczerpują, naszym zdaniem, znamiona uporczywego naruszania praw pracowniczych, tj. czynu określonego w art. 218 § 1a kk.

Do ostatniej chwili prof. Borek kpił sobie z prawa i z wyroków sądowych.

2) Fałszywe tezy prof. Piotra Borka wygłaszane w mediach

Prof. Piotr Borek próbuje brylować w mediach, rozpowszechniając swoją fałszywą narrację. Narrację, dodajmy, którą wsparła wcześniej Rada Uczelni w swojej uchwale z 9 września 2024 r. Wielokrotnie zadawaliśmy kłam tej narracji, ale wobec ostatnich wypowiedzi prof. Borka chętnie zrobimy to po raz kolejny.

Główne tezy, które rozgłasza prof. Borek, są następujące:

1) W 2020 roku Uczelnia znajdowała się w katastrofalnej sytuacji finansowej.

2) W związku z powyższym, w uczelni konieczna była drastyczna restrukturyzacja, a jej niezbędnym elementem było zwolnienie kilkudziesięciu pracowników.

3) Restrukturyzację zatwierdził ówczesny minister Przemysław Czarnek, przekazując Uczelni na ten cel 10 milionów złotych.

4) Odwołanie go z funkcji rektora nie ma podstaw merytorycznych, a jest jedynie efektem wściekłych ataków ze strony Pewnego Bardzo Złego Związku Zawodowego oraz zemsty środowisk lewicowych, reprezentowanych przez ministrów Wieczorka i Kulaska.

Wszystkie powyższe tezy są nieprawdziwe, a prof. Borek świadomie wprowadza opinię publiczną w błąd.

1) Sytuacja finansowa ówczesnego Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie nie była w 2020 r. katastrofalna, co potwierdzają liczne dokumenty.

a) Ze Sprawozdania z wykonania planu rzeczowo-finansowego za 2020 r. wynika jednoznacznie, że:

    • przychody uczelni wyniosły 191 870,9 tys. zł,
    • koszty: 182 981,4 tys. zł,
    • wynik netto: +8 879,9 tys. zł — czyli zysk, nie strata.

W dokumentach tych nie ma ani jednej pozycji, która wskazywałaby na dług rzędu 25 mln zł, o którym rektor mówi publicznie. Co więcej, bilans za 2020 r. wykazuje brak zobowiązań długoterminowych.

b) Dodatni bilans Uczelni za 2020 rok potwierdza uchwała Rady Uczelni z 17 czerwca 2021 r.

c) Niezależny raport audytora (Raport Uniwersytet Pedagogiczny Kraków 2020) również nie potwierdza opowieści o „zapaści finansowej” Uczelni w tamtym czasie. Raport podkreśla wzrost wyniku finansowego oraz brak ryzyka utraty płynności finansowej.

2) Nie ma żadnego dokumentu, który wskazywałby na konieczność przeprowadzenia drastycznej restrukturyzacji, a w szczególności na konieczność zwolnienia kilkudziesięciu pracowników. Na brak takiej konieczności wskazuje m.in. korespondencja z ministerstwa jeszcze za czasów Ministra Czarnka (patrz poniżej).

3) Minister Czarnek nie zatwierdził żadnego planu naprawczego w Uczelni, co jednoznacznie wynika z ministerialnego pisma z dnia 11 maja 2021 r., dotyczącego decyzji ministra z dnia 30 grudnia 2020 r. ws. przyznania UP w Krakowie zwiększenia wysokości subwencji kwotą 10 milionów zł. Zacytujmy in extenso:

Jednocześnie uprzejmie informuje, że decyzja ta nie ma charakteru formalnej akceptacji działń realizowanych przez Uczelnię, określanych jako ,,plan naprawczy”. Przywołane w uzasadnieniu decyzji sformułowanie “Planowana przez Uczelnię optymalizacja wykorzystania środków finansowych, w opinii Ministra niewątpliwie przyczyni się do realizacji głównych celów strategicznych Uczelni (… )” odnosi się jedynie do ustawowego obowiązku każdej jednostki sektora finansów publicznych osiągania najlepszych efektów z danych nakładów, które – jak wskazano we wniosku – nie są możliwe do osiągnięcia bez odzyskania płynności finansowej i regulacji zobowiązań.

Podkreślić wyraźnie należy, że z formalnego punktu widzenia prowadzone w Uczelni działania nie mają charakteru programu naprawczego.

Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie nie spełnia przesłanek do objęcia programem naprawczym, o którym mowa w art. 418 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, ponieważ suma strat netto Uczelni w latach 2015-2019 nie przekraczała 20% kwoty subwencji oraz dotacji otrzymanych w roku 2019 ze środków finansowych, o których mowa w art. 365 pkt l lit, a-c, pkt 2 lit. a-d, pkt 5 i 6 ww. ustawy.

Działania restrukturyzacyjne prowadzone przez ww. Uczelnię zostały inicjowane przez podmiot w ramach posiadanej autonomii i nie są nadzorowane ani w żaden sposób wcześniej konsultowane, czy aprobowane przez Ministerstwo Edukacji i Nauki. 

Należy również podkreślić, że dodatkowe środki z końca 2020 r. — mające oficjalny charakter “jednorazowego zwiększenia subwencji na zwiększenie potencjału naukowo-dydaktycznego” — nie były żadnym wyróżnieniem ani formą uzdrowienia uczelni. Z udostępnionego pliku Excel zawierającego zestawienie środków przekazanych przez ministerstwo uczelniom od 1.10 do 30.12.2020 wynika, że:

    • środki otrzymało ponad 100 uczelni publicznych,
    • łączna kwota przekazana całemu sektorowi wyniosła ok. 801,9 mln zł,
    • średnia kwota na jedną uczelnię to ok. 7,9–8 mln zł.

Oto przykładowe kwoty dodatkowych środków przyznanych uczelniom w ostatnim kwartale 2020 roku (w zł):

    • Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
      46 700 800
    • Politechnika Wrocławska
      33 755 034
    • Uniwersytet Rzeszowski
      27 800 200
    • Uniwersytet Zielonogórski
      21 178 600
    • Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach
      18 070 100
    • Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie
      11 893 500
    • Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja w Krakowie
      11 875 800
    • Karkonoska Państwowa Szkoła Wyższa w Jeleniej Górze
      11 490 400
    • Politechnika Białostocka
      10 133 000

Zatem zwiększenie subwencji z końca 2020 r. nie było dowodem „specjalnego uznania” ani elementem żadnego formalnego programu naprawczego. Były to po prostu środki przekazane w takim samym trybie jak pozostałym uczelniom w Polsce.

4) Odwołanie prof. Piotra Borka z funkcji rektora UKEN jest poparte długą listą naruszeń prawa, których się dopuścił. W pierwszej kolejności chodzi o bezprawne zwolnienia pracowników. Jak wskazuje cytowane powyżej uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w sprawie prof. Zweiffla, restrukturyzacja nie może stanowić samodzielnej przesłanki zwolnienia. Powtórzymy po raz kolejny: rektor ma prawo zwalniać pracowników — ale pod warunkiem, że robi to ZGODNIE Z PRZEPISAMI PRAWA. I to jest meritum sprawy, do którego były rektor nigdy się odniósł, bo musiałby się po prostu przyznać do łamania prawa. Zamiast tego powtarza fałszywą narrację, że odwołanie go z funkcji rektora było “karą” za przeprowadzoną restrukturyzację (skądinąd nieuzasadnioną w świetle sytuacji finansowej Uczelni). To jest zasadnicze kłamstwo, za pomocą którego prof. Borek próbuje mydlić oczy opinii publicznej.

Jako rektor UP/UKEN prof. Piotr Borek WIELOKROTNIE ŁAMAŁ PRAWO. Nigdy też nie okazał skruchy i nie próbował naprawić popełnionych błędów, o czym świadczy między innymi opisana powyżej sprawa prof. Łukasza Zweiffla.

Dodatkowym fałszem głoszonym przez prof. Borka i jego apologetów jest oskarżenie o to, że konsekwencje, jakie obecnie ponosi, są wyłącznie efektem ideologicznej zemsty ze strony “środowisk lewicowych”. Ale na zdrowy rozsądek, czy ktokolwiek może uznać, że wpływy lewicy są tak ogromne, że mogły doprowadzić:

  • do wydania wielu wyroków (w części już prawomocnych) w sprawach o bezprawne zwolnienia z pracy,
  • do wydania kilku wyroków sądu administracyjnego, wskazujących na łamanie prawa przez władze Uczelni,
  • do wydania wielu krytycznych opinii przez Państwową Inspekcję Pracy, w tym do dwukrotnego postawienia prof. Borkowi zarzutów przed sądem karnym z powództwa PIP,
  • do wydania opinii KRASP i RGNiSW potwierdzających uporczywe łamanie prawa przez prof. Borka?

Łamanie prawa przez prof. Borka zostało udowodnione ponad wszelką wątpliwość, a minister na tej podstawie wyciągnął wobec niego przewidziane ustawą konsekwencje.

I na koniec jeszcze malutka wisienka na torcie: szkalując w mediach Inicjatywę Pracowniczą prof. Borek bez żenady przyznaje się do łamania jeszcze jednego przepisu prawa: jako pracodowca miał ustawowy obowiązek równego traktowania wszystkich organizacji związkowych.

Buta kroczy przed upadkiem.

Kategorie
Informacje

Relacja z posiedzenia Senatu 1 grudnia 2025 r.

Docierają do nas sygnały, że wiele osób jest zainteresowanych przebiegiem ostatniego posiedzenia Senatu UKEN. Poniżej zamieszczamy krótką relację, a jednocześnie zobowiązujemy się, że podobne relacje będziemy zamieszczać po każdym kolejnym posiedzeniu.

Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Senatu 1 grudnia br. dyskutowany był projekt nowych zasad oceny okresowej nauczycieli akademickich. Przypomnijmy, że zasady obowiązujące od marca 2023 roku były i są powszechnie krytykowane (w tym również przez NSZZ Solidarność), a ponadto zostały uznane przez Ministra Nauki w marcu 2024 roku za niezgodne z art. 128 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.

We wpisie z 29 paźdzernika br. udostępniliśmy Państwu naszą krytyczną opinię ws. projektu nowych zasad, przygotowanych przez zespół pod kierownictwem prof. Michała Rogoża. Wiemy, że swoje uwagi zgłosiło również wiele innych podmiotów i osób i że wiele ze zgłoszonych uwag szło w podobnym kierunku. Zespół prof. Rogoża potraktował zgłoszone uwagi bardzo poważnie i przed posiedzeniem Senatu przedstawił projekt zmodyfikowanych zasad. W trakcie obrad poprawiony projekt uzyskał bardzo przychylne opinie, również ze strony Inicjatywy Pracowniczej. Przede wszystkim oceny mają być od nowego roku dokonywane kolegialnie, a nie jednoosobowo. W przypadku pracowników naukowo-dydaktycznych w skład komisji oceniającej mają wchodzić dyrektor instytutu, wicedyrektor ds. dydaktycznych oraz przewodniczący rady dyscypliny. W dyskusji padła propozycja, żeby wicedyrektora instytutu zastąpić kierownikiem katedry lub wybranym przedstawicielem rady instytutu, jednak propozycje te nie zyskały poparcia prof. Rogoża. Drugą najważniejsza zmianą był projekt nowego arkusza oceny okresowej. W zakresie działalności naukowej zamiast punktów publikacyjnych pracownik ma przedstawić kilka swoich najważniejszych osiągnięć naukowych, w czym oczywiście mieszczą się również wysoko punktowane publikacje.

Nowe zasady zostaną ofcjalnie zaopiniowane przez Senat na najbliższym posiedzeniu 15 grudnia br.

W dalszej części posiedzenia podjęto kwestię wyborów uzupełniających do Senatu i do Uczelnianej Komisji Wyborczej. Podkreślając wagę funkcji UKW, kilkoro Senatorów wskazało na liczne nieprawidłowości, które wystąpiły podczas ostatnich wyborów członków Rady Uczelni. Argumentowano, że w oczywisty sposób zostały wówczas złamane zapisy Statutu UKEN, w szczególności § 110. Prof. Tomasz Sikora wskazał, że w przypadku formalnego stwierdzenia wadliwości procedury wyborczej, podważona może zostać moc prawna uchwały UKW stwierdzającej ważność wyborów, a w konsekwencji podważeniu może ulec mandat obecnej Rady Uczelni. Prof. Sikora powtórzył swój apel z poprzedniego posiedzenia Senatu, wzywający członków Rady do rezygnacji z funkcji, co pozwoliłoby na przeprowadzenie nowych wyborów w sposób nie budzący wątpliwości formalno-prawnych, a tym samym mandat RU stałby się niepodważalny. Reprezentujący Radę Uczelni prof. Łukasz Sroka odrzucił apel.

Ponadto w trakcie obrad poruszono kwestię wątpliwości formalnych dotyczących głosowań senackich przeprowadzanych w systemie USOS, a w szczególności braku dostępu do wyników głosowań. Sprawa jest w trakcie wyjaśniania przez władze Uczelni.

Padło również pytanie dotyczące obecnego statusu i kompetencji prof. Roberta Stawarza. W odpowiedzi p.o. Rektora prof. Wojciech Bąk poinformował, że cofnął prof. Stawarzowi pełnomocnictwa w niektórych zakresach zarządzania Uczelnią (o ile nas pamięć nie myli, dotyczyło to między innymi pracowników naukowo-technicznych). Warto w tym miejscu dodać, że z wewnętrznej korespondencji pracownicy UKEN dowiedzieli się ostatnio również o zmianie podległości Działu Promocji oraz Działu Obsługi Informatycznej: od 8 grudnia br. będą one podlegać Rektorowi, a nie jak dotychczas Prorektorowi ds. Kształcenia i Rozwoju.