Kategorie
Informacje Mamy prawo wiedzieć

Relacja z nadzwyczajnego posiedzenia Senatu 25 maja 2026 r.

25 maja br. odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Senatu. Nie zapowiadało się ono na nadzwyczajnie emocjonujące, a jednak…

W pierwszej części posiedzenia Senatowi przedłożono do zatwierdzenia programy studiów dla dwóch nowych kierunków, które miały być utworzone w Instytucie Dziennikarstwa i Stosunków Międzynarodowych. (Przypomnijmy, że to ten sam instytut, który „wsławił się” nieuruchomieniem kierunku Etyka – mediacje i negocjacje w październiku 2025 r.). Odbyła się merytoryczna dyskusja, podczas której padło szereg uwag krytycznych pod adresem jednego z proponowanych kierunków o nazwie „Cywilizacja AI”. Uwagi te dotyczyły m. in. przypisania kierunku do dyscyplin naukowych i możliwości kadrowych instytutu. Ostatecznie Senat zatwierdził kierunek „Mediacje i negocjacje” oraz odrzucił kierunek „Cywilizacja AI”.

Następnie Senat w głosowaniu zaopiniował dwie kandydatury do funkcji prorektorskich: prof. Łukasza Murzyna (Prorektor ds. Współpracy i Rozwoju) oraz prof. Katarzyny Gurczyńskiej-Sady (Prorektor ds. Studenckich). Obydwie kandydatury zostały zaopiniowane pozytywnie dużą przewagą głosów.

Jeszcze podczas liczenia głosów, p.o. Rektora zaczął odpowiadać na wybrane pytania, które skierowali do niego senatorzy (ta wybiórczość wywołała niezadowolenie części senatorów). Prof. Bąk potwierdził wolę powołania zespołu ds. dodatków o premii – przypomnijmy, że zapowiedział to już na posiedzeniu 27 kwietnia, jednak do tej pory swojej obietnicy nie zrealizował. Na tym samym kwietniowym posiedzeniu prof. Bąk zapowiedział również zorganizowanie wyborów na dyrektorów instytutów zgodnie z zaleceniem NIK („Powołanie wszystkich dyrektorów Instytutów w uzgodnieniu z samorządem studenckim”). Jednak na posiedzeniu 25 maja p.o. Rektora wycofał się z zapowiadanej wówczas decyzji, stwierdzając, że Samorząd Studentów z własnej inicjatywy zaproponował udzielenie en bloc pozytywnej rekomendacji wszystkim obecnym dyrektorom, co też nastąpiło. Zdaniem prof. Bąka takie rozwiązanie jest prawnie wystarczające, a Pani Kanclerz Aneta Wójcik dodała, że Najwyższa Izba Kontroli pozostawiła w gestii władz Uczelni sposób rozwiązania wskazanego w raporcie problemu.

Prof. Bąk wspomniał również, że na wniosek MNiSW sprawdza obecnie, czy w instytutach UKEN nie występują relacje podległości służbowej pomiędzy osobami bliskimi, ograniczone przepisami ustawy.

W ostatnim punkcie obrad prof. Bąk oddał głos przewodniczącemu Rady Uczelni, który odczytał długie oświadczenie. Duża część oświadczenia miała charakter bezprecedensowego ataku na senatorów, którzy krytycznie oceniają działalność Rady, w szczególności na prof. Tomasza Sikorę i prof. Józefa Brynkusa. (Według naszych informacji, prof. Sikora w najbliższym czasie przygotuje odpowiedź na oświadczenie przewodniczącego Rady Uczelni.) Konfrontacyjne wystąpienie prof. Rotta wywołało oburzenie części senatorów. Prof. Tomasz Sikora podtrzymał swoją negatywną opinię nt. działalności Rady Uczelni i stwierdził, że osobiste polemiki z wpisami w mediach społecznościowych nie są odpowiednim tematem na forum Senatu. Następnie zarzucił przewodniczącemu RU, że deklarując piękne hasła o bezstronności Rady i jej skłonności do dialogu, jednocześnie eskaluje konflikt o podłożu politycznym, używając przy okazji lekceważącego tonu w odniesieniu do senatorów. Ponadto prof. Sikora zapytał prof. Rotta o to, w jaki sposób deklaracje o bezstronności Rady mają się do faktu, że Rada wielokrotnie, stanowczo i jednoznacznie broniła bezprawnych działań byłego rektora, prof. Borka, włączając się – bez jakiejkolwiek podstawy prawnej – do postępowania administracyjnego ws. odwołania go z funkcji rektora UKEN.

Cytowaliśmy już w naszych wpisach pisma Rady Uczelni do ministra, w których Rada nie zajmuje bynajmniej bezstronnego stanowiska i całkowicie pomija wyroki sądowe, które bezsprzecznie wskazywały na łamanie przez prof. Borka przepisów prawa. Korzystając z okazji przywołamy te dokumenty raz jeszcze:

  • Uchwała Rady Uczelni w sprawie: wyrażenia stanowiska Rady Uczelni wobec wszczęcia przez Ministra Nauki postępowania administracyjnego w sprawie odwołania prof. dr hab. Piotra Borka z funkcji rektora (9 września 2024):

Rada Uczelni wyraża sprzeciw wobec decyzji podjętej przez Ministra Nauki oraz nadzieję, że wszczęte postępowanie administracyjne zostanie umorzone ze względu na brak podstaw prawnych do jego dalszego prowadzenia, a autonomia Uczelni oraz wybór Rektora przez społeczność akademicką zostaną uszanowane.

Rada Uczelni UKEN stoi na stanowisku, że wszczęcie i dalsze prowadzenie przez Ministra Nauki postępowania w sprawie odwołania prof. dr. hab. Piotra Borka z funkcji Rektora UKEN z 2 września 2024 nie ma uzasadnienia prawnego i faktycznego.

Ponawiamy także jednocześnie i podtrzymujemy stanowisko, w myśl którego dalsze prowadzenie przez Ministra Nauki postępowania w sprawie odwołania prof. dr. hab. Piotra Borka z funkcji Rektora UKEN podjęte 2 września 2024 nie ma uzasadnienia prawnego i faktycznego.

W nawiązaniu do decyzji nr 1/6015.15.2025 z 13 czerwca 2025 r. w imieniu kierowanej przeze mnie Rady Uczelni Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie uprzejmie proszę o ponowne wnikliwe rozpatrzenie sprawy, z wykorzystaniem Stanowisk Rady Uczelni z 9 września 2024 r., 14 stycznia 2025 r. i 5 marca 2025 r. oraz rozmowy i materiałów przekazywanych kilkukrotnie Panu Marcinowi Iskrze, Dyrektorowi Generalnemu Ministerstwa. Dokumenty i materiały te w żaden sposób nie zostały uwzględnione w uzasadnieniu decyzji Ministra.

Dla pełnej transparentności przypominamy skład Rady Uczelni (z pomięciem przewodniczącego Samorządu Studentów):

1) Kadencja od 1 stycznia 2021 do 31 grudnia 2024:

  • prof. dr hab. Dariusz Rott (przewodniczący)
  • dr hab. Krzysztof Gurba, prof. UP
  • prof. dr hab. Zdzisław Noga
  • prof. dr hab. Joanna Madalińska-Michalak
  • dr hab. Piotr Zakrzewski, prof. KUL (który zastąpił prof. Grzegorza Przebindę, odwołanego w wątpliwym prawnie trybie przez byłego rektora Piotra Borka)
  • dr hab. inż. Artur Błachowski, prof. UP (jedyny członek RU, który publicznie krytykował działania rektora Borka oraz Rady)

2) Kadencja od 1 stycznia 2025:

  • prof. dr hab. Dariusz Rott (przewodniczący)
  • dr hab. Krzysztof Gurba, prof. UP (wiceprzewodniczący)
  • prof. dr hab. Łukasz Sroka
  • prof. dr hab. Joanna Madalińska-Michalak
  • dr hab. Piotr Zakrzewski, prof. KUL
  • prof. dr hab. Roman Kochnowski

Przywołane nieco wyżej dokumenty wysyłane w imieniu całej Rady wyjaśniają, skąd wzięło się pytanie prof. Sikory. Powtórzmy sens tego pytania: na jakiej podstawie prof. Rott twierdzi, że Rada Uczelni zawsze działała bezstronnie, skoro tak mocno zaangażowała się w obronę prof. Borka? Prof. Rott nie odpowiedział na to pytanie. Stwierdził, że Rada jest ciałem kolegialnym, w którym decyzje podejmowane są demokratycznie (ale to przecież nie wyklucza stronniczości w działaniach Rady) oraz zasugerował, że Rada była proszona przez ministerstwo o zajęcie stanowiska. Otóż dysponujemy pełną korespondencją między Radą Uczelni a MNiSW z tamtego okresu. Nigdzie nie ma tam śladu prośby o zajęcie przez RU stanowiska ws. postępowania administracyjnego dotyczącego Piotra Borka. Wszystkie interwencje podejmowane były z inicjatywy RU, która zresztą nie tylko słała swoje stanowiska do ministra, ale także prowadziła bezpośrednie rozmowy z dyrektorem generalnym w ministerstwie Marcinem Iskrą.

Co więcej, z pisma ministra z 8 października 2025 r. jednoznacznie wynika, że Rada Uczelni nie jest stroną w tym postępowaniu i nie ma prawa występować o ponowne rozpatrzenie sprawy. Cytujemy:

Jednocześnie, co wymaga podkreślenia, żaden przepis prawa nie przyznaje Radzie Uczelni ani atrybutu osobowości prawnej, ani zdolności prawnej. Ponieważ nie jest ona podmiotem prawa, nie przysługuje jej w związku z tym również zdolność do czynności prawnych, zdolność sądowa ani procesowa.

Wracając do obrad Senatu, w dyskusji po wystąpieniu prof. Rotta głos zabrała m. in. prof. Małgorzata Nowakowska, która oceniła, że do momentu tego wystąpienia na obradach Senatu panowała dobra i merytoryczna atmosfera, natomiast oświadczenie przewodniczącego RU wprowadziło do obrad kompletnie niepotrzebny element konfliktu politycznego. Wypowiedź prof. Nowakowskiej została nagrodzona oklaskami od części senatorów.

Na koniec dr Witold Ligęza nawiązał do nieobecności senatora Roberta Stawarza, który był w tym czasie widziany na Rynku Głównym w towarzystwie prominentnych polityków PiS oraz przewodniczącego uczelnianej „Solidarności”. Usprawiedliwiając własne spóźnienie na posiedzenie Senatu wizytą u lekarza, dr Ligęza pytał – raczej retorycznie – czy nieobecność prof. Stawarza została wcześniej usprawiedliwiona. Pojawiły się również pytania dotyczące nieobecności w miejscu pracy Pana Jana Fróga. Należy tę kwestię wyjaśnić.

Kategorie
Informacje Mamy prawo wiedzieć

Nowe, porażające informacje o dodatkach zadaniowych w UKEN

W naszej ostatniej relacji z posiedzenia Senatu poruszyliśmy kwestię dodatków zadaniowych, wskazując na dwa szczególnie bulwersujące przykłady: dodatek za monitorowanie wdrażania strategii rozwoju UKEN (121 822,56 zł za rok 2025) oraz dodatki za pielęgniarstwo (137 500 zł za lata 2024-2025). Dodatkowe oburzenie budzi fakt kumulowania dodatków przez jednego wybranego pracownika; w jednym przypadku pracownik zatrudniony jako starszy specjalista na stanowisku naukowo-technicznym otrzymał w latach 2023-2025 dodatki na łączną sumę 312 059,20 zł, co zapewne (to już nasze szacunki) co najmniej podwoiło jego podstawowe wynagrodzenie. Niewykluczone, że była to ta sama osoba, której postawiono zarzuty karne za pobieranie ninależnej podwyższonej premii regulaminowej.

Właśnie dotrały do nas nowe informacje uzyskane w drodze dostępu do informacji publicznej, które pokazują skalę patologii w zakresie dodatków zadaniowych przyznawanych przez byłego rektora Piotra Borka. Od razu na wstępie podkreślamy, że nie jesteśmy przeciwko przyznawaniu dodatków zadaniowych w uzasadnionych przypadkach: za wykonanie dodatkowego zadania każdemu pracownikowi należy się adekwatne wynagrodzenie. Ale sposób, w jaki dodatkami żonglował były rektor, tudno nazwać inaczej jak zorganizowanym układem korupcyjnym.

Proszę spojrzeć na poniższe zestawienie:

W roku 2021 dodatki zadaniowe otrzymywało 27 nauczycieli akademickich, a ich łączny koszt wynosił nieco po nad 51 tys. zł. W latach 2024-2025 nauczycieli otrzymujących dodatki było już niespełna 200 (wzrost o blisko 640%!), a łączny koszt przekraczał już milion zł rocznie. Od roku 2021 to — błahostka — 19-krotny wzrost wydatków Uczelni na ten cel.

Podobnie ma się rzecz z pracownikami niebędącymi nauczycielami akademickimi. Liczba pracowników otrzymujących dodatki wzrosła od roku 2021 do 2025 ponad 2,5-krotnie. Przy stanie zatrudnienia ok. 500 osób w tej grupie pracowników, w 2025 roku dodatki otrzymywała ok. 1/3 pracowników niebędących nauczycielami akademickimi. Łączny koszt tych dodatków w roku 2025 r. wyniósł już blisko półtora miliona zł (blisko 5-krotny wzrost w porównaniu z rokiem 2021). Zaraz podniosą się głosy, że “Inicjatywa” atakuje pracowników administracji, którzy przecież kiepsko zarabiają i dzięki dodatkom otrzymywali godniejsze wynagrodzenie. Proszę Państwa, chodzi o to, żeby zasady wynagradzania w administracji były równe i sprawiedliwe dla wszystkich i żeby nie były uzależnione od widzimisię rektora. A za faktycznie wykonywane dodatkowe zadania jak najbardziej należą się dodatki zadaniowe!

Jak łatwo policzyć, łączna kwota dodatków zadaniowych wypłaconych w latach 2021–2026 do dziś przekroczyła 8,5 mln zł, przy czym tylko w 2025 r. wyniosła blisko 2,5 mln zł.

Z udostępnionych informacji wiemy również, że wspomniany na początku pracownik zatrudniony na stanowisku naukowo-technicznym, który  otrzymywał dodatek za monitorowanie realizacji strategii Uczelni, otrzymywał w tym samym czasie jeszcze jeden dodatek: “za pełnienie obowiązków obsługi biura sekretariatu KU NSZZ “Solidarność” na czas pełnienia kadencji”. Czyli Uczelnia nie tylko finansowała ww. związkowi stanowisko sekretarki (co PIP oraz Minister Nauki uznalli za działanie niezgodne z prawem i na szkodę Uczelni), ale jeszcze dodatkowo wypłacała dodatek za obsługę biura tego związku! Nie ma cienia wątpliwości, że ten dodatek wypłacany z budżetu UKEN również był niezgodny z prawem (a może nadal jest, bo akurat nie mamy informacji, czy został cofnięty). Natomiast dodatek związany z realizacją strategii Uczelni prof. Piotr Borek przyznał naszemu tajemniczemu bohaterowi z góry do 2028 r. (został on jednak wstrzymany z dniem 31 grudnia 2025 r.). W udostępnionych informacjach Uczelnia stwierdziła ponadto , że nie dysponuje żadną dokumentacją, która wskazywałaby na weryfikację prawidłowego wykonywania tego zadania. Teoretycznie ten stan rzecz jest zgodny z wewnętrznymi przepisami UKEN, ponieważ Regulamin wynagradzania nie wymaga weryfikacji wykonania zadań. Ale nie jest to zgodne ani ze zdrowym rozsądkiem, ani z dyscypliną finansów publicznych, ani też z ogólnie obowiązującymi zasadami kontroli zarządczej. Notabene regulamin wynagradzania, który otworzył tak szerokie pole do nadużyć, został wprowadzony przez rektora Borka w pierwszych miesiącach jego urzędowania. Może kolosalna uznaniowość rektora w zakresie premii i dodatków bez mechanizmu faktycznego nadzoru nad realizacją dodatkowych zadań nie była dziełem przypadku?

Wszystkie powyższe informacje (a mamy nadzieję, że z czasem będzie ich coraz więcej) pokazują, jak były rektor zbudował w naszej Uczelni korupcyjny system wynagrodzeń, który nie miał wiele wspólnego ze sprawiedliwym wynagradzaniem pracowników na równych dla wszystkich, przejrzystuch i uczciwych zasadach. Nie chodziło o dobro Uczelni, z budżetu której wydawano miliony złotych na dodatki za czynności, których realizacja nie była nawet sprawdzana. Chodziło o kupowanie lojalności wybranej grupy pracowników. Całkowicie uznaniowy system przyznawania dodatków bez jakiegokolwiek mechanizmu zarządczej weryfikacji efektów w połączeniu z zastraszaniem pracowników, zwolnieniami i szykanami wobec innych niepokornych pracowników to  najstarsza w świecie metoda budowania autorytarnego reżimu władzy, w którym najwazniejsze jest utrzymanie tejże władzy i czerpanie z niej różnego rodzaju profitów.

Dlatego “Inicjatywa Pracownicza” domaga się gruntownych zmian w Regulaminie wynagradzania. Popieramy również wniosek prof. Piotra Trojańskiego o powołanie specjalnego zespołu do przeglądu zasad wynagradzania pracowników UKEN, ze szczególnym uwzględnieniem dodatków zadaniowych, premii, zasad dokumentowania wykonania zadań oraz grup zaszeregowania pracowników. Ponadto stoimy na stanowisku, że wszelkie nieprawidłowości w zakresie premii i dodatków za czasów prof. Borka muszą być gruntownie wyjaśnione, a winni nieprawidłowości powinni ponieść konsekwencje. UKEN musi stanowczo i jednoznacznie odciąć się od tamtych praktyk.

Zawsze byliśmy i jesteśmy za godną i uczciwą płacą dla pracowników, adekwatną do wykonywanych zadań i obowiązków. Najważniejsze jest to, żeby płace były oparte na przejrzystych i uczciwych zasadach, a nie na całkowicie arbitralnych decyzjach rektora, który ma wolną rękę, żeby faworyzować (czyt. korumpować) określoną grupę pracowników. Dodatek zadaniowy nie może być comiesięczną nagrodą za lojalność.

Nie ustaniemy w wysiłkach, żeby sprawiedliwe i przejrzyste zasady wynagradzania pracowników — niezależnie od grupy pracowniczej — zaczęły w końcu obowiązywać w naszej Uczelni. To jest podstawa odbudowy praworządności, zaufania i właściwych warunków pracy.

Kategorie
Informacje Mamy prawo wiedzieć

Wynagrodzenia i dodatki zadaniowe, czyli cz. 2 relacji z posiedzenia Senatu 27 kwietnia 2026 r.

[Patrz cz. 1 relacji]

Jednym z głównych tematów posiedzenia 27 kwietnia 2026 r. była kwestia wynagrodzeń i dodatków. I tak w drugiej ze swoich interpelacji dr Witold Ligęza pytał o to, kto pełnił w ostatnich latach obowiązki kanclerskie oraz w jaki sposób i na jakiej podstawie były wyliczane dodatki zadaniowe dla prorektorów – prof. Roberta Stawarza, prof. Michała Rogoża i prof. Katarzyny Pluteckiej – oraz dla Kwestora, Pana Tomasza Koloska.

Zgodnie z uzyskaną przez dr. Ligęzę informacją publiczną, dodatki dla prorektorów wynosiły:

Dr hab. Robert Stawarz, prof. UKEN za  pełnienie części obowiązków Kanclerza:

w roku 2023: 42.000 zł
w roku 2024: 84.000 zł
w roku 2025: 126.000 zł

Dr hab. Michał Rogoż, prof. UKEN za przejęcie części obowiązków Kanclerza:

w roku 2023: 16.000 zł
w roku 2024: 42.000 zł
w roku 2025: 78.000 zł

Dr hab. Katarzyna Plutecka, prof. UKEN za przejęcie części obowiązków Kanclerza:

w roku 2023: 16.000 zł
w roku 2024: 42.000 zł
w roku 2025: 78.000 zł

Warto przy okazji przytoczyć dane — również pozyskane w drodze dostępu do informacji publicznej — dotyczące wynagrodzeń rektora, prorektorów i kwestora w roku 2025:

Prof. Piotr Borek
Łączna kwota wynagrodzenia brutto: 441 825,95 zł
(w tym 25 000,00 zł — nagroda z dochodów Uczelni)

Prof. Robert Stawarz
Łączna kwota wynagrodzenia brutto: 480 920,11 zł
(w tym 10 000,00 zł —  nagroda z dochodów Uczelni)

Prof. Michał Rogoż
Łączna kwota wynagrodzenia brutto: 331 056,37 zł
(w tym 10 000,00 zł — nagroda z dochodów Uczelni)

Prof. Katarzya Plutecka
Łączna kwota wynagrodzenia brutto: 341 450,02 zł
(w tym 10 000,00 zł — nagroda z dochodów Uczelni)

Mgr Tomasz Kolosek
Łączna kwota wynagrodzenia brutto: 325 076,56 zł
(w tym szereg dodatków wymienionych w załączonej tabelce) 

Wracając do kwestii dodatków zadaniowych za pełnienie funkcji kanclerza, siłą rzeczy nasuwa się pytanie – wyartykułowane szczegółowo w interpelacji prof. Brynkusa – dlaczego część obowiązków kanclerskich zostało przeniesionych do pionów prorektorskich, skoro funkcję p.o. kanclerza pełnił w tym czasie dr hab. Robert Stawarz, prof. UKEN. Na pytania dr. Ligęzy i prof. Brykusa odpowiadał wyraźnie wzburzony Prorektor ds. Nauki, prof. Michał Rogoż. Przez dłuższy czas wymieniał czynności, które musiał wykonywać, takie jak zatwierdzanie zakupu tonerów do kserokopiarek i żarówek, czy też ochrona zasobu bibliotecznego po zalaniu. (Prof. Plutecka była nieobecna na posiedzeniu Senatu.) Prof. Brynkus zauważył, że wykonywanie takich czynności uwłacza godności prorektora i że w świetle tych informacji twierdzenie NIK o dysfunkcjonalności pionu kanclerza jest jak najbardziej uzasadnione. Do sprawy dodatków zadaniowych i odniósł się również Pan Kwestor, omawiając zasadność otrzymanych dodatków. Wyjaśnił również, że składowa wynagrodzenia nazwaną „nagrodą z dochodów Uczelni”, którą otrzymali rektor, prorektorzy i kwestor, jest analogiczna do nagród, jakie otrzymują członkowie zarządów spółek za dodatnie wyniki finansowe, co wzbudziło poważne wątpliwości wśród części senatorów; uczelnia nie jest bowiem prywatną korporacją, by z jej dodatniego bilansu finansowego, na który pracują wszyscy pracownicy, wypłacane były dodatkowe wynagrodzenia dla władz uczelni. Następnie prof. Sikora zaznaczył, że pytania dotyczące dodatków zadaniowych i innych składowych wynagrodzeń prorektorów i kwestora nie mają na celu wykazywania, że były one nienależne; chodzi przede wszystkim o jasne kryteria ich przyznawania. Jakie czynności są wynagradzane w ramach dodatku funkcyjnego? Jakie konkretne zadanie jest wynagradzane z dodatku zadaniowego? Jakie kryteria muszą być spełnione, żeby można było przyznać taką lub inną nagrodę?

W ostatnim punkcie obrad odbyła się dyskusja dotycząca bulwersujących dodatków zadaniowych dla wybranych pracowników spoza grona kierownictwa Uczelni. Jeden z takich dodatków został przyznany za monitorowanie i koordynację działań dotyczących realizacji strategii rozwoju Uczelni (w tym: poszerzanie obszarów współpracy ze środowiskiem społecznym i gospodarczym, organizację i udział w spotkaniach, nawiązywanie nowych form i obszarów współpracy, podejmowanie inicjatyw na rzecz rozwoju infrastruktury Uczelni, pozyskiwanie środków finansowych na ten cel). Jak wskazał prof. Trojański, z uzyskanej w trybie dostępu do informacji publicznej wynika wprost, że w Uczelni brak dokumentacji potwierdzającej wykonanie tych zadań i że nie przeprowadzono kontroli wewnętrznej ani audytu, mimo że dodatek był wypłacany przez cały 2025 rok. Za monitorowanie, wdrażanie lub realizację zapisów Strategii UKEN jedna osoba (starszy specjalista zatrudniony na stanowisku naukowo-technicznym) otrzymała w 2025 r. sumaryczną kwotę 121 822,56 zł, czyli średnio ponad 10 tysięcy zł miesięcznie. Ta sama osoba pobierała regularnie dodatki zadaniowe za inne czynności w latach wcześniejszych, których łącza suma wyniosła 190 234 zł. Wniosek o przyznanie dodatku, o którym mowa, złożył prof. Stawarz, a przyznał go prof. Borek. W sumie w latach 2023-2025 osoba ta otrzymała dodatki zadaniowe na kwotę 312 059,20 zł. Dobrze Państwo widzą: przez trzy lata na samych dodatkach zadaniowych jeden pracownik Uczelni zarobił ponad 300 tysięcy złotych. Warto w tym miejscu przypomnieć, że kontrola NIK stwierdziła uchybienia w zakresie wdrażania strategii uczelni oraz brak zatwierdzania jej realizacji przez Senat.

Prof. Trojański podał jeszcze jeden bulwersujący przykład wysokiego dodatku zadaniowego, związanego z planami uruchomienia kierunku pielęgniarstwo. Z materiałów przekazanych związkowi zawodowemu wynika, że w przypadku jednej osoby (pracownika administracji) łączna kwota dodatków mogła zostać rozpisana na 223 300 zł, z czego 137 500 zł miało dotyczyć właśnie pielęgniarstwa, a część tego dodatku miała być przyznana z wyprzedzeniem aż do końca sierpnia 2028 r. Prof. Trojański podkreślił, że informacje te wymagają urzędowej weryfikacji, o co poprosił p.o. Rektora. Jedno z istotnych pytań brzmi: czy dodatek zadaniowy w ogóle może być przyznawany z wieloletnim wyprzedzeniem? W tym konkretnym przypadku oznaczałoby to, że Uczelnia pod rządami prof. Borka miałaby aż do 2028 r. starać się o uruchomienie pieęgniarstwa, mimo negatywnych stanowisk ministerstwa. Wygląda to na daleko idącą niegospodarność.

P.o. Rektora oświadczył, że dodatki za monitorowanie wdrażania strategii rozwoju Uczelni i za pielęgniarstwo zostały już cofnięte, a kilka etatów utworzonych z myślą o tym kierunku zostanie wygaszonych. Co więcej, Uczelnia zrezygnuje z uruchamiania kierunku pielęgniarstwa, co związane jest z wysokimi kosztami jego uruchomienia i prowadzenia. Ponadto Uczelnia nie uzyskała zgody na uruchomienie tego kierunku, pomimo wielu starań.

Kolejna rzecz, o której mówił prof. Trojański w odniesieniu do praktyki wynagradzania za byłego rektora, to szybkie zmiany zaszeregowania i wysoki poziom premii regularnie przyznawanych wybranym pracownikom administracji. Z ujawnionych materiałów wynika, że w jednym z przypadków wynagrodzenie zasadnicze wzrosło w ciągu 4 lat z 3750 zł do 11 381 zł (dynamika wzrostu wyniosła prawie 300%), a obok tego pojawiały się regularne premie na poziomie 30-45% w kolejnych miesiącach. Przypomnijmy, że Regulamin wynagradzania przewiduje przyznanie tzw. premii uznaniowej jedynie do poziomu 30%. Zdaniem prof. Trojańskiego konieczne jest gruntowne sprawdzenie i rzetelne wyjaśnienia, czy wszystkie te decyzje były oparte na jasnych kryteriach, rzeczywistej zmianie obowiązków i prawidłowym zaszeregowaniu. Dlatego na ostatnim posiedzeniu Komisji Budżetowej prof. Trojański złożył na ręce p.o. Rektora pisemny wniosek o powołanie zespołu zadaniowego do przeglądu zasad wynagradzania pracowników UKEN, ze szczególnym uwzględnieniem dodatków zadaniowych, premii, zasad dokumentowania wykonania zadań oraz grup zaszeregowania pracowników.

Kilkakrotnie w przedmiotowej sprawie zabrał głos znany ze swojej aktywności (i ciętego języka) prof. Brynkus. Na podstawie analizy informacji pozyskanych w drodze dostępu do informacji publicznej, przekazanych prof. Przebindzie oraz sytuacji w uczelni za byłego rektora Borka, prof. Brynkus stwierdził, że pracownikiem otrzymującym niebywale wysoki dodatek za monitorowanie realizacji strategii Uczelni jest Jan Fróg (który notabene opuścił wcześniej salę obrad). Ale nie tylko wysokość dodatku budzi zastrzeżenia, rodzi się bowiem pytanie, czy pracownik ten miał kompetencje do wykonywania tak kluczowego dla Uczelni zadania. Prof. Brynkus pytał o efekty tej pracy, bo przecież wkrótce Senat będzie przyjmował sprawozdanie z realizacji strategii, a wcześniej będzie go opiniowała Rada Uczelni. Dalej prof. Brynkus pytał ironicznie, dlaczego dodatek został cofnięty, skoro praca owego dobrze znanego starszego specjalisty była tak ważna, że trwała aż cały rok i była tak dobrze opłacana. A jeśli obecne władze uznały, że nie ma efektów tej pracy i dodatek należy cofnąć, to – zdaniem prof. Brynkusa — kolejnym krokiem powinno być zawiadomienie do prokuratury ws. wyłudzenia nienależnych świadczeń pieniężnych i stworzenia mechanizmu wyprowadzania z uczelni pieniędzy. Prof. Brynkus zapytał obecne władze Uczelni, kiedy zostanie zmieniony Regulamin wynagradzania, tak by nie można było traktować UKEN jak – cytujemy – „dojną krowę” i wyciągać z niej pieniądze, nic nie robiąc. Wspomniał przy tym o niedopuszczalności obecnej sytuacji, w której Regulamin wynagradzania nie przewiduje konieczności weryfikowania wykonania zadań, za które pracownik otrzymuje dodatek. To, jego zdaniem, ewidentnie sprzyja procederowi wyprowadzania środków publicznych.

Prof. Brynkus nawiązał również do swojej wcześniej propozycji, żeby Senat zwiększył limit przyjęć do Szkoły Doktorskiej do trzech na dyscyplinę, a w zasadzie żeby utrzymał limit na tym poziomie (ta propozycja nie została poddana pod głosowanie). Przypomnijmy, że obniżenie limitu tłumaczone jest względami budżetowymi. Prof. Brynkus oszacował, że przyjęcie trzech doktorantów na dyscyplinę zamiast dwóch kosztowałoby Uczelnię dodatkowo ok. 400-500 tysięcy zł, z czym zgodził się dr hab. Władysław Marek Kolasa, prof. UKEN, dyrektor Szkoły Doktorskiej. A tymczasem podobne kwoty były wydawane za władzy prof. Borka na wątpliwe dodatki zadaniowe. Przecież, argumentował prof. Brynkus, rozwijanie młodej kadry naukowej i prowadzenie badań w ramach projektów doktorskich powinno być absolutnym priorytetem dla Uczelni, tymczasem prof. Borek lekką ręką rozdawał ogromne środki grupce wybranych pracowników. Mówiąc o budzących kontrowersje wydatkach Uczelni za czasów prof. Borka, prof. Brynkus wspomniał również o zakupie budynku przy ul. Józefińskiej, w którym nic się nie dzieje, a kosztował ok. 16-18 mln zł.; ponadto sporo będzie kosztowało przystosowanie go do zadań, jakie miałby pełnić. Te środki można by wykorzystać np. na budowę zaplecza sportowego dla studentów. Dalej, prof. Brynkus wyraził oburzenie faktem, że Przewodniczący Rady Uczelni, prof. Dariusz Rott, wyszedł z obrad przed ich zakończeniem, oczekiwał bowiem, że przedstawi on swoje stanowisko w sprawach podnoszonych w interpelacjach senatorskich, bo nie są one błahe. Podkreślił przy tym, że przecież prof. Rott otrzymuje za pełnienie swojej funkcji stałe wysokie wynagrodzenie (z informacji pozyskanych na bazie ustawy o dostępie do informacji publicznych – w poprzedniej kadencji było to ok. 200 tys. zł) i że w wystąpieniu pokontrolnym NIK-u są sprawy, które rzekomo Rada Uczelni monitoruje.

Głos zabrał również prof. Łukasz Murzyn, który wsparł propozycję powołania zespołu zadaniowego, o którym wspomniał prof. Trojański. P.o. Rektora oświadczył, że taki zespół powoła, a przy okazji pozwolił sobie na uwagę, że o niektórych sprawach dowiaduje się dopiero od senatorów. Panie Rektorze, wiemy, że czasem narzeka Pan na liczbę interpelacji i konieczność udzielania odpowiedzi. Ale jak sam Pan widzi, ta aktywność ma pozytywne efekty i może prowadzić do korzystnych zmian w Uczelni.

Kategorie
Informacje Mamy prawo wiedzieć

Relacja z posiedzenia Senatu 27 kwietnia 2026 r. – część 1

27 kwietnie 2026 r. odbyło się bardzo długie, ale też owocne posiedzenie Senatu. W jego trakcie wybrano przedstawicielkę Samorządu Studentów do Uczelnianej Komisji Wyborczej, ustalono limity przyjęć do Szkoły Doktorskiej na poziomie dwóch miejsc na dyscyplinę (to m.in. efekt protestu niektórych senatorów, którzy na poprzednim posiedzeniu skrytykowali plan zredukowania limitu miejsc do jednego na dyscyplinę), zatwierdzono dwie umowy o współpracy z zagranicznymi uczelniami i przyjęto uchwały rekrutacyjne oraz plany i programy studiów podyplomowych.

Przy okazji omawiania spraw finansowych głos zabrał przewodniczący Fróg, który wygłosił długą tyradę o tym, jak fatalnie są obecnie zarządzane finanse Uczelni. No bo kto to widział, żeby zamiast wyremontować korytarz w macierzystym instytucie Pana Fróga, Uczelnia zdecydowała się na montaż pisuarów! (Sanitariaty są w naprawdę opłakanym stanie, ale Pana Fróga stać jedynie na kpinę z tego faktu). Na szczęście w połowie tego exposé (bo chyba tylko to słowo oddaje doniosłość słów Pana Fróga) przerwał mu p.o. Rektora stwierdzając, że to nie jest wypowiedź merytoryczna, tylko polityczna, a następnie zacytował krążącą w przestrzeni publicznej „definicję” polityki: „Co mi dasz, jak ci dam – i co mi zrobisz, jak ci nie dam”. Za tę wypowiedź prof. Bąk został nagrodzony brawami od części senatorów. Nie powinno nam przy tym, umknąć, w jak niekulturalny sposób Pan Fróg zwrócił się do prof. Bąka, mówiąc: „Panie pełniący obowiązki”. Ten człowiek nie potrafi nie obrażać innych. Szkoda, że ten zatroskany o losy Uczelni przewodniczący wyszedł w połowie obrad, bo później stał się w pewnym sensie ich “finansowym bohaterem” (patrz cz. 2 naszej relacji).

Pewne kontrowersje wzbudziło sprawozdaniem Pana Adama Gliksmana z działalności Biura Promocji. W dyskusji, która dotyczyła m.in. wykorzystania mediów społecznościowych do promocji Uczelni, padło pytanie dr. Witolda Ligęzy o blokowanie konta Inicjatywy przez oficjalne konto Uczelni na Facebooku (IP nie tylko nie może nic komentować, ale w ogóle nie może strony UKEN otworzyć). W odpowiedzi Pan Gliksman najpierw stwierdził, że Inicjatywa również blokuje dostęp stronie Uczelni oraz jemu osobiście (co z całą mocą dementujemy), a następnie – zamiast odpowiedzieć wprost na pytanie dr. Ligęzy (kto i na czyje polecenie zablokował, czy dostęp zostanie odblokowany) rozpoczął znaną nam z czasów prof. Borka opowieść o tym, jak to zła Inicjatywa Pracownicza szkaluje dobre imię Uczelni i dlatego – w domyśle – zasługuje na blokadę. Mamy dla Pana Gliksmana dobrą wiadomość: otóż prof. Borek jest już skutecznie odwołany z funkcji rektora i naprawdę już nie trzeba przy każdej okazji okazywać mu lojalności poprzez atakowanie IP. Czasy się zmieniły, a Pan wciąż mentalnie tkwi w poprzednim układzie. Nie wspominając już o tym, że nie jest rolą kierownika działu promocji ocenianie działalności związku zawodowego.

Rolą kierownika Biura Promocji nie jest również obrażanie wybranych demokratycznie senatorów UKEN. Podczas dyskusji po prezentacji działalności Biura Promocji doszło do ostrej wymiany zdań między Panem Gliksmanem a prof. Brynkusem. Prof. Brynkus skrytykował politykę informacyjną na głównej stronie UKEN, która jego zdaniem była i pozostaje nierzetelna i wybiórcza, szczególnie w odniesieniu do łamiącego prawo byłego rektora prof. Borka, a także w odniesieniu do nieuruchomienia kierunku Etyka – mediacje i negocjacje. Prof. Brynkus zacytował wypowiedź pochodzącą z Biura Prasowego Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, z której jednoznacznie wynikało, że twierdzenie o „odpowiedzialnej decyzji” Uczelni nie jest stanowiskiem ministerstwa, lecz stanowiskiem przedstawionym przez UKEN. Z kolei Pan Gliksman zacytował fragment tekstu (zdaniem prof. Brynkusa – tekstu dziennikarskiego, a zdaniem Pana Gliksmana – oficjalnego pisma MNiSW), z którego z kolei wynikało, że zdaniem ministerstwa Uczelnia miała podstawy sądzić, że kierunek uzyska negatywną ocenę od Państwowej Komisji Akredytacyjnej, a decyzja o unieruchomieniu kierunku była przejawem odpowiedzialności za jakość kształcenia. Jednocześnie, zwracając się do prof. Brynkusa, Pan Gliksman zacytował początek fraszki Juliana Tuwima „Na pewnego endeka”. Fraszka to fraszka, może korzystać z całego spektrum środków wyrazu; licentia poetica. W tej konkretnej fraszce pojawiają się akurat określenia bardzo obraźliwe, lecz – zauważmy – bez podania konkretnego nazwiska. Natomiast przywołanie fraszki Tuwima w odpowiedzi na pytanie konkretnej osoby – prof. Brynkusa – podczas posiedzenia Wysokiego Senatu wywołało oburzenie części senatorów. Na głos oburzenie to wyraził już na sam koniec posiedzenia dr Ligęza. W odpowiedzi prof. Bąk podzielił się ogólniejszą refleksją o niedopuszczalności oszczerstw i inwektyw w społeczności UKEN.

Ostatnia część obrad składała się ze spraw bieżących i odpowiedzi p.o. Rektora na interpelacje senatorskie.

Prof. Sikora zapytał o dwie rzeczy: o obecny stan prawny w odniesieniu do długości kadencji senatorów studenckich UKEN oraz o procedurę rozpatrywania protestów wyborczych w wyborach do Samorządu Studentów. W pierwszej sprawie nareszcie padła konkretna odpowiedź: zdaniem p.o. Rektora (na podstawie opinii jednego z uczelnianych prawników) w obecnym stanie prawnym kadencja ta trwa do odwołania studenta-senatora przez Parlament Studentów. Taka interpretacja budzi oczywiście wątpliwości (jak pisaliśmy we wcześniejszej relacji z Senatu, zgodnie z ustawą i Statutem długość kadencji powinna być określona wprost), ale przynajmniej nie unieważnia obecnych mandatów senatorów-studentów, co z kolei mogłoby hipotetycznie prowadzić do unieważnienia uchwał Senatu. To oczywiście zdecydowanie nie byłoby w interesie Uczelni. Na pocieszenie przypomnimy, że padły już zapowiedzi ze strony p.o. Rektora oraz Przewodniczącej Samorządu Studentów, że regulamin zostanie w najbliższym czasie dostosowany do wymogów prawnych. W drugiej sprawie chodziło o podstawę prawną faktu, że studenckie protesty wyborcze rozpatrywała w drugiej instancji Pani Prorektor ds. Studenckich. P.o. Rektora wskazał, że takie rozwiązanie jest przyjęte w ordynacji wyborczej do organów Samorządu Studentów, podczas gdy Regulamin Samorządu określa tryb odwoławczy w wyborach na elektorów, gdzie drugą instancją rozpatrującą protesty wyborcze jest UKW.

Dr Ligęza złożył dwie interpelacje. Pierwsza dotyczyła oświadczeń rektora o stanie kontroli zarządczej za lata 2021, 2023 i 2024, które budzą poważne wątpliwości co do ich rzetelności formalnej i merytorycznej. Np. w jednym z tych oświadczeń wskazano nabycie nieruchomości „Fort Bronowice” jako działanie mające na celu poprawę funkcjonowania kontroli zarządczej, co oczywiście wydaje się nie mieć żadnego związku. Prof. Bąk zgodził się, że oświadczenia są obarczone poważnymi wadami i stwierdził, że w celu ich wyjaśnienia należałoby zwrócić się do byłego rektora. W drugiej interpelacji dr Ligęza pytał o to, kto pełnił w ostatnich latach obowiązki kanclerskie oraz w jaki sposób i na jakiej podstawie były wyliczane dodatki zadaniowe dla prorektorów – prof. Roberta Stawarza, prof. Michała Rogoża i prof. Katarzyny Pluteckiej – oraz dla Kwestora, Pana Tomasza Koloska.

Żeby niniejszy wpis nie ciągnął się w nieskończoność, a także dla podkreślania ich wagi, poruszane w trakcie obrad wątki dotyczące wynagrodzeń najwyższej kadry kierowniczej Uczelni oraz niektórych innych pracowników postanowiliśmy przenieść do osobnego wpisu. W trakcie dyskusji poświęconej systemowi wynagrodzeń w Uczelni padły bulwersujące dane o skandalicznych dodatkach zadaniowych, które otrzymywał m. in. pewien pracownik naukowo-techniczny.

Tymczasem dokończymy tutaj inne wątki. W swojej interpelacji prof. Brynkus również pytał o kwestię wynagrodzeń i dodatków (patrz cz. 2 ), co częściowo pokrywało się z treścią interpelacji dr. Ligęzy. Ponadto prof. Brynkus pytał o działalność kancelarii prawnej obsługującej Uczelnię, co do której — jak pisaliśmy już wielokrotnie — wielu senatorów ma poważne zastrzeżenia. P.o. Rektora przyznał, że jak dotąd nie cofnął pełnomocnitw, których rzeczonej kancelerii udzielił prof. Borek.

W odpowiedzi na szereg innych pytań p.o. Rektora poinformował, iż:

  • śledzi proces karny przeciwko Janowi F. i Robertowi S., będzie analizował jego przebieg i podejmował ewentualne decyzje dotyczące wyciągnięcia wobec nich konsekwencji dyscyplinarnych i służbowych;
  • traktuje priorytetowo sprawę bezpieczeństwa studentów i pracowników uczelni w zakresie ochrony przeciwpożarowej (patrz raport NIK) i pomimo ogromnych kosztów takiej inwestycji zobowiązuje się do rozpoczęcia prac remontowo-budowlanych w celu zapewnienia właściwej ochrony;
  • zorganizuje w najbliższym czasie wybory na dyrektorów instytutów, wypełniając tym samym zalecenia NIK;
  • system SYLABUS zostanie docelowo zintegrowany z systemem USOS.

Ponadto prof. Bąk poinformował Senat o przygotowaniach do obchodów 80-lecia Uczelni. Przyznał, że nieprzyznanie prof. Bogusławowi Śliwerskiemu tytułu honoris causa przez Senat UKEN wymusiło zmianę dotychczasowych planów. Wspomniał również, że patronat nad obchodami objęła kancelaria Prezydenta RP.

[Przejdź do cz. 2]

Kategorie
Informacje Mamy prawo wiedzieć

Raport NIK

Właśnie uzyskaliśmy kopię wystąpienia pokontrolnego Najwyższej Izby Kontroli z dnia 28 listopada 2025 r. (znak LKR.410.9.1.2025) oraz odpowiedź p.o. Rektora na raport. Kontrolowano okres od 1 stycznia 2023 r. do 30 czerwca 2025 r. w następujących obszarach:

  • Dostosowanie działalności uczelni do obowiązujących uregulowań prawnych i organizacyjnych.
  • Zapewnienie odpowiedniej bazy naukowo-dydaktycznej.
  • Gospodarowanie majątkiem i rozporządzanie środkami finansowymi

Zauważmy, że nie są to wszystkie obszary funkcjonowania Uczelni; nie ma wśród nich np. działań (a raczej braku dzialań) byłego rektora wynikających z obowiązku przeciwdziałania dyskryminacji i mobbingowi. Jednak w badanym zakresie raport NIK ukazuje skalę bezprawia i zaniedbań w okresie, gdy funkcję rektora pełnił prof. dr hab. Piotr Borek, a funkcję Prorektora ds. Kształcenia i Rozwoju oraz p.o. Kanclerza – dr hab. Robert Stawarz, prof. UKEN. Choć za przestrzeganie prawa w Uczelni odpowiada ustawowo rektor, to jednak większość zastrzeżeń dotyczy obszarów działania, które podlegały bezpośrednio prof. Stawarzowi. NIK podkreśla jego odpowiedzialność, wskazując na „skalę i charakter nieprawidłowości występujących w jednostkach znajdujących się pionie Kanclerza Uczelni”. Trudno więc dziwić się decyzji p.o. Rektora o pozbawianiu prof. Stawarza sprawowanych przez długi czas funkcji.

Już w pierwszych słowach tego obszernego dokumentu czytamy:

W ocenie Najwyższej Izby Kontroli Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie w latach 2023-2025 (do końca II kwartału) gospodarował, w wielu aspektach, nieprawidłowo i nierzetelnie majątkiem i środkami finansowymi. W wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzono liczne nieprawidłowości dotyczące prowadzenia gospodarki majątkowo-finansowej Uczelni.

To o tyle istotne, że przecież za swoje główne osiągnięcie prof. Borek uznawał znaczną poprawę sytuacji  majątkowo-finansowej Uczelni. Kolejne nieprawidłowości stwierdzono m in. w zakresie:

  • przestrzegania przepisów prawa, szczególnie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce;
  • przestrzegania zapisów Statutu UKEN, a także istotnych braków w Statucie;
  • realizacji strategii Uczelni;
  • powoływania kadry kierowniczej;
  • kontroli zarządczej;
  • oceny funkcjonowania Uczelni przez Senat;
  • zamówień publicznych;
  • ochrony przeciwpożarowej.

Uwadze NIK nie uszły również wysokie koszty, które Uczelnia ponosi na skutek licznych niezgodnych z prawem zwolnień pracowników:

Najwyższa Izba Kontroli zwraca także uwagę na stan problematyczny dotyczący konieczności wypłaty byłym pracownikom, w okresie objętym kontrolą, odszkodowań oraz kwot z tytułu zawartych ugód w łącznej kwocie 494,8 tys. zł.

Oczywiście wymieniona powyżej kwota dotyczy wyłącznie badanego okresu, całkowite koszty są wyższe i wciąż rosną.

Z raportu NIK wyłania się smutny obraz Uczelni, której władze nie interesowały się faktyczną poprawą jej funkcjonowania, a przestrzeganie prawa było raczej kulą u nogi niż oczywistym obowiązkiem. Były rektor uwierzył chyba, że jest niczym udzielny książę (patrz źle rozumiana „autonomia uczelni”), który wraz ze swoją świtą może robić, co mu się podoba.

Poniżej przytaczamy i komentujemy wybrane fragmenty raportu.

Jak wskazuje NIK,

Były Rektor, pomimo pełnienia funkcji od 1 września 2020 r. do 7 listopada 2025 r., nie podjął działań mających na celu zmianę statutu, tak aby dostosować go do wymagań określonych w art. 34 ust. 1 pkt 1 upswn, pomimo że należało to do jego kompetencji zgodnie z art. 23 ust. 2 pkt 3 upswn, co było działaniem nierzetelnym. W statucie Uczelni zabrakło w szczególności uregulowań dotyczących sposobu wyłaniania kandydatów na rektora, zasad głosowania oraz sposobu odwoływania organów Uczelni.

Chodzi przede wszystkim o regulacje dotyczące sposobu powoływania i odwoływania organów uczelni, w tym podmiotów uprawnionych do wskazywania kandydatów na rektora, oraz o sposób organizowania wyborów do organów uczelni. Regulacje te powinny znaleźć się w statucie Uczelni, a nie w regulaminach wyborów. W tym kontekście raport przywołuje kontrowersje związane z ostatnimi wyborami na rektora UKEN:

Należy zwrócić uwagę, że w 2024 r. wykluczono z procesu wyborczego jedynego kontrkandydata dla Rektora, który uzyskał wcześniej pozytywną opinię Senatu Uczelni kierując się postanowienia regulaminu wyborów i regulaminu Rady Uczelni w kadencji 2021-2024, a nie postanowieniami statutu. Zarzuty, dotyczące m.in. nieokreślenia sposobu powoływania i odwoływania rektora Uczelni, w tym podmiotów uprawnionych do wskazywania kandydatów na rektora, były podnoszone w ramach protestów wyborczych po wyborach rektora przeprowadzonych w marcu 2024 r. oraz w piśmie skierowanym przez ówczesnego posła na Sejm RP do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Pomimo tak istotnych kontrowersji dotyczących wyborów rektora, które m.in. skutkowały złożeniem 12 protestów wyborczych były Rektor nie podjął działań mających na celu zmianę statutu w tym zakresie i dostosowanie go do wymogów upswn.

Innymi słowy, NIK wskazuje, że wiele zarzutów, które znalazły się wówczas w protestach wyborczych, było uzasadnionych, mimo iż nie zostały one uwzględnione przez Uczelnianą Komisję Wyborczą.

Za kolejne naruszenie przepisów ustawy, a także Statutu, NIK uznała fakt, że na Uczelni nie określono zasad realizacji przez Senat zadania dotyczącego oceny funkcjonowania Uczelni i ocena taka nie była przez Senat dokonywana. Świadczy to, niestety, o tym, jak do niedawna rozumiano w UKEN rolę  Senatu: był on traktowany przez prof. Borka i jego ludzi jako maszynka do przyklepywania wszelkich decyzji rektora, najczęściej bez namysłu i bez możliwości krytyki. Warto na marginesie zauważyć, że zadanie Senatu dotyczące oceny funkcjonowania Uczelni byłoby przynajmniej częściowo realizowane, gdyby obecny Senat przyjął w 2024 r. kompleksowo przygotowane projekty uchwał powołujących stałe komisje senackie. Senat postanowił je odrzucić chyba tylko dlatego, że pomysł przygotowania tych uchwał został zgłoszony przez prof. Tomasza Sikorę (który został przewodniczącym doraźnej komisji senackiej zajmującej się tym zadaniem) i prof. Józefa Brynkusa. Swoją drogą, do odrzucenia owych uchwał wybitnie przyczyniła się uczelniana Pani Mecenas, radca prawny Uczelni. Tak przecież funkcjonowała Uczelnia za prof. Borka: nie chodziło o dobre i merytoryczne pomysły; chodziło o pokazanie, kto ma władzę.

NIK wskazuje na szereg innych naruszeń ustawy i Statutu UKEN przez byłego rektora. I tak na przykład:

W okresie od 1 października 2021 r. do 30 września 2023 r. funkcję Przewodniczącej Rady Dyscypliny Pedagogika pełniła osoba powołana przez Rektora na to stanowisko kierownicze, pomimo że Rada Dyscypliny nie przedstawiła jej kandydatury (ani żadnej innej), co było niezgodne z § 34 ust. 2 statutu Uczelni.

Ponadto NIK ocenia negatywnie fakt, że były rektor powoływał wszystkich 18 aktualnych dyrektorów instytutów bez uzgodnienia z samorządem studentów, co było niezgodne z art. 23 ust. 5 ustawy. Dalej raport wskazuje, że były rektor

w całym okresie objętym kontrolą nie powołał kanclerza, pomimo że stanowisko to zostało wprost wskazane w § 69 pkt 3 statutu Uczelni jako jedno ze stanowisk kierowniczych, a zgodnie z § 64 ust. 2 statutu to właśnie rektor powinien powołać kanclerza.

Naruszeniem przepisów ustawy był również brak określenia we właściwych uchwałach Senatu limitów przyjęć na 10 kierunków studiów. Rektor po prostu nie zwoływał posiedzeń Senatu, uznając, że może złamać przepisy ustawy ze względu na okres wakacyjny.

Niezwykle istotne z punktu widzenia Uczelni są  nieprawidłowości w zakresie realizacji strategii Uczelni:

W strategii Uczelni oraz w planie wdrożeniowym nie określono zakładanych do osiągnięcia wartości mierników dla przyjętych wskaźników realizacji działań, co było działaniem nierzetelnym, ponieważ zgodnie ze standardami kontroli zarządczej dla sektora finansów publicznych (standard II.B.6) cele i zadania należy określać jasno i w co najmniej rocznej perspektywie, a ich wykonanie należy monitorować za pomocą wyznaczonych mierników. Brak określenia zakładanych do osiągnięcia wartości mierników nie pozwalał na rzetelne monitorowanie postępów w realizacji strategii.

Może ktoś jeszcze pamięta, jak w Senacie poprzedniej kadencji prof. Tomasz Sikora, jako przedstawiciel „Inicjatywy Pracowniczej”, gorąco apelował do Senatu o niezatwierdzenie przedstawionego wówczas projektu strategii Uczelni oraz zasad monitorowania jej wdrażania, używając dokładnie tych samych argumentów, które dziś podnosi NIK. No ale względy merytoryczne nigdy nie były dla poprzedniej władzy podstawą działania. Szkoda, że przystawał na to Senat.

Jeden z najistotniejszych zarzutów NIK dotyczy dysfunkcyjnego systemu kontroli zarządczej. Jak konstatuje NIK, skala i charakter stwierdzonych nieprawidłowości we wszystkich badanych obszarach funkcjonowania Uczelni wskazują, że system kontroli zarządczej na Uczelni nie funkcjonował prawidłowo. Były rektor nie przejął się rekomendacją audytora wewnętrznego dotyczącą konieczności dokonania przeglądu przepisów wewnętrznych stanowiących procedury realizacji kontroli zarządczej pod kątem skutecznego i efektywnego monitorowania oceny realizacji celów i zadań oraz zarządzania ryzykiem.

Warto zastanowić się chwilę nad wagą zarzutu o brak rzetelnej kontroli zarządczej. Skutki takiego braku są opisane np. tutaj i tutaj. Niewłaściwa kontrola zarządcza powoduje chaotyczne funkcjonowanie instytucji i prowadzi m.in. do:

  • wysokiego ryzyka działalności niezgodnej z przepisami prawa;
  • niewłaściwego stosowania procedur wewnętrznych;
  • nieuporządkowanego realizowania zadań w wyniku niewłaściwego podziału kompetencji między komórkami organizacyjnymi;
  • braku komunikacji między komórkami;
  • braku przestrzegania i promowania zasad etycznego postępowania;
  • negatywnej atmosfery pracy, co sprzyja mobbingowi;
  • wysokiej fluktuacja kadr;
  • niskiej kultury organizacyjnej.

Czy ten obraz z czymś się Państwu kojarzy? Bo nam zdecydowanie tak.

NIK negatywnie ocenił zapewnienie i utrzymanie przez Uczelnię odpowiedniej bazy naukowo-dydaktycznej. Chodzi przede wszystkim o poważne zaniedbania w zakresie ochrony przeciwpożarowej budynków przy ul. Podchorążych 2 i przy ul. Ingardena 4. Jak stwierdza raport, w stosunku do tych budynków Państwowa Straż Pożarna uznała, że stanowią one zagrożenie dla życia. No ale prof. Borek, a zwłaszcza p.o. Kanclerza, prof. Stawarz, mieli widocznie ważniejsze sprawy na głowie niż ochrona życia pracowników i studentów.

Bardzo ważnie nieprawidłowości zostały stwierdzone w obszarze gospodarowania majątkiem i rozporządzania środkami finansowymi. Po pierwsze, plany rzeczowo-finansowe Uczelni nie były na bieżąco aktualizowane oraz stwierdzono przypadki nierzetelności przy ich sporządzaniu. Brak aktualizacji planów naruszał szereg przepisów ustawy o finansach publicznych, a także art. 408 ust. 1 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Art. 23 ust. 2 pkt 10 tejże ustawy wskazuje ponadto, że prowadzenie gospodarki finansowej jest jednym z podstawowych zadań rektora, a zatem to prof. Borkowi należy przypisać wszelkie zaniedbania i nieprawidłowości w tym zakresie. Ponadto raport NIK opisuje nieprawidłowości w prowadzeniu ksiąg rachunkowych oraz szereg nieprawidłowości w procedurach przetargowych.

Zapewne wielu zaciekawi również opinia NIK na temat finansowania ze środków Uczelni obsługi prawnej postępowania administracyjnego ws. odwołania prof. Borka z funkcji rektora UKEN:

W okresie objętym kontrolą Uczelnia poniosła koszty w łącznej wysokości 38 622,50 zł w ramach realizacji umowy zawartej z kancelarią radcy prawnego w dniu 12 września 2024 r. na prowadzenie dodatkowej obsługi prawnej, pomimo że usługa ta dotyczyła indywidualnej sprawy administracyjnej, w której stroną był były Rektor jako osoba fizyczna, a nie rektor jako organ Uczelni czy też Uczelnia jako osoba prawna.

W związku z powyższym NIK rekomenduje podjęcie działań zmierzających do odzyskania od byłego Rektora, przez Uczelnię, zwrotu równowartości wynagrodzenia wypłaconego na rzecz radcy prawnego, który reprezentował go w postępowaniu administracyjnym dotyczącym jego odwołania.

Inne zalecenia Najwyższej Izby Kontroli to m. in.:

  • podjęcie działań mających na celu okrślenie w Statucie Uczelni sposobu powoływania i odwoływania rektora oraz członków senatu;
  • podjęcie działań mających na celu określenie w Statucie Uczelni sposobu powoływania i odwoływania kierownika zespołu językowego oraz zasad odwoływania dyrektora szkoły doktorskiej;
  • aktualizacja strategii Uczelni w zakresie określenia zakładanych do osiągnięcia wartości mierników dla przyjętych wskaźników realizacji działań, umożliwiających ocenę postępów, efektów i skuteczności zaplanowanych działań;
  • coroczne składanie sprawozdań z realizacji Strategii rozwoju Uczelni do zaopiniowania Radzie Uczelni i zatwierdzenia Senatowi Uczelni;
  • powołanie wszystkich dyrektorów Instytutów w uzgodnieniu z samorządem studenckim;
  • podjęcie działań w celu wyeliminowania przypadków powoływania osób na stanowiska kierownicze bez wymaganych uzgodnień lub wskazań kandydatów;
  • określenie zasad realizacji przez Senat zadania dotyczącego oceny funkcjonowania Uczelni;
  • zapewnienie rzetelnego sporządzania planów rzeczowo-finansowych Uczelni w kwotach odzwierciedlających przyznane środki;
  • zapewnienie bieżącego aktualizowania planu rzeczowo-finansowego Uczelni tak, by odzwierciedlał on stan przyznawanych w trakcie roku środków;
  • ponoszenie kosztów do wysokości limitów określonych w obowiązujących planach rzeczowo-finansowych lub dokonanie odpowiednich zmian w planie rzeczowo-finansowym przed dokonaniem wydatków.

Odpowiedź prof. Wojciecha Bąka na wystąpienie NIK opisuje działania, które podjął lub zamierza podjąć w celu usunięcia wskazanych przez NIK nieprawidłowości. Będziemy monitorować realizację tych zadań.

Kategorie
Informacje Mamy prawo wiedzieć

Wyniki kontroli PIP (w tym sprawa premii i dodatków)

Niedawno dotarły do nas dwa ważne dokumenty: zanonimizowany protokół kontroli Państwowej Inspekcji Pracy oraz treść tzw. wystąpienia, czyli zaleceń dla pracodawcy. Kontrola trwała od 3 grudnia 2025 r. do 16 lutego 2026 r. Inspektor PIP wskazuje w wystąpieniu, że w wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzone zostały „fakty naruszające przepisy prawa pracy”. To już kolejny przypadek – naprawdę trudno zliczyć, ile ich było – łamania praw pracowniczych za rządów prof. Piotra Borka.

PIP kontrolowała m. in. niewykonanie przez byłego rektora zaleceń pokontrolnych z wcześniejszej kontroli, które dotyczyły  zasad wypłacania premii regulaminowej pracownikom Uczelni niebędącym nauczycielami akademickimi. Jak dowiadujemy się z protokołu, powodem niewprowadzenia zaleceń dotyczących regulaminu premiowania miał być sprzeciw największego związku zawodowego w Uczelni. Nie dziwi nas ten sprzeciw: korzystając z przestarzałego i niezgodnego z prawem regulaminu przewodniczący owego związku regularnie otrzymywał premie, które – zdaniem prokuratury – były wypłacane z naruszeniem przepisów prawa karnego i ze szkodą dla Uczelni. Akt oskarżenia wobec osób biorących udział w tym procederze trafił już do sądu karnego, proces rusza dzisiaj.

To, co zwraca szczególną uwagę w protokole kontroli, to możliwość kumulowania premii i dodatków przyznawanych jednemu pracownikowi. Było to wprawdzie zgodne z obowiązującymi – niedostatecznie precyzyjnymi – zapisami Regulaminu wynagradzania, jednak w praktyce mogło prowadzić do faworyzowania wąskiej grupy wybranych pracowników niebędących nauczycielami akademickimi. Skupiony wokół rektora system dużej uznaniowości finansowej, z dodatkami i premiami, które mogły być przyznawane na podstawie nie dość jasno uporządkowanych zasad, sprzyjał budowaniu zależności, lojalności i nierównego traktowania pracowników. Mechanizm taki pozwalał ściśle powiązać dodatkowe gratyfikacje pracownika nie tyle z jego faktycznym wkładem w dobro Uczelni, ile z poziomem jego lojalności wobec rektora, co pokazuje, w jaki sposób można wykorzystywać publiczne pieniądze jako narzędzie wpływu.

Żeby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości, w naszych konstruktywnych propozycjach zmian w Regulaminie wynagradzania zaproponowaliśmy zapis ograniczający niekontrolowane łączenie dodatków (nasza propozycja dotycząca obecnego paragrafu 16, ust. 9: Pracownik może w jednym czasie otrzymać kilka dodatków, pod warunkiem, że każdy z dodatków jest przyznawany za inny zakres zadań. Łączna suma dodatków zadaniowych nie może przekroczyć 80% sumy wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego pracownika.)

Warto również zwrócić uwagę na zalecenie nr 2 w wystąpieniu pokontrolnym, w którym Inspektor wnosi o „zaprzestanie delegowania pracowników do świadczenia pracy na rzecz innego podmiotu niż pracodawca”. Wyjaśniamy, że chodzi o sprawę wynagradzania pracowników Uczelni za pracę wykonywaną na rzecz niektórych związków zawodowych. Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku sprawa ta została wskazana przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego jako powód nadania rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji z 13 czerwca 2025 r. o odwołaniu prof. Piotra Borka z funkcji rektora UKEN.

Kategorie
Informacje Mamy prawo wiedzieć

Pełna treść decyzji Ministra o odwołaniu rektora UKEN, prof. Piotra Borka

Wczoraj dotarła do nas pełna treść decyzji Ministra Marcina Kulaska o odwołaniu prof. dr. hab. Piotra Borka z funkcji rektora Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Zachęcamy do uważnego zapoznania się z całym dokumentem, mimo iż liczy on sobie aż 22 strony. Tutaj pozwolimy sobie przedstawić nasze wybrane  komentarze do treści decyzji i zacytować jej kluczowe fragmenty.

Tym, co zwraca uwagę, jest na pewno obszerność uzasadnienia decyzji Ministra. Szczegółowy opis kolejnych etapów postępowania wskazuje na dwie rzeczy: z jednej strony na skrupulatność, z jaką prowadzone były wszelkie czynności ze strony Ministra, a z drugiej – na usilne próby przewlekania postępowania ze strony prof. Borka i jego pełnomocnika, którzy skarżyli nawet czynności niepodlegające zaskarżeniu (!). Trudno nie dostrzec w tej strategii podobieństwa do prób przewlekania postępowania w sprawie wykroczeniowej, która toczyła się z powództwa Państwowej Inspekcji Pracy przed Sądem Apelacyjnym w Krakowie w II Wydziale Karnym. Opisaliśmy to w poprzednim wpisie, cytując orzeczenie sądu krytykujące instrumentalne traktowanie przepisów w celu przedłużania postępowania. Nie dziwi też fakt, że w obydwu postępowaniach prof. Borka reprezentowała ta sama kancelaria prawna.

Uzasadnienie decyzji Ministra zawiera bardziej szczegółowy wykaz spraw sądowych przegranych przez prof. Borka niż lista, którą zamieściliśmy w poprzednim wpisie. Zainteresowani znajdą tu zwłaszcza sygnatury wszystkich 12 prawomocnych wyroków stwierdzających naruszenie przez rektora UKEN przepisów Kodeksu pracy w związku ze zwolnieniami pracowników.

Przydatne jest zestawienie przepisów, które – wedle ustaleń Ministra– naruszył prof. Piotr Borek, pełniąc funkcję rektora UKEN, a mianowicie:

1) art. 30 § 4 Kp, który stanowi, iż w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas określony lub umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy;

2) art. 38 § 1 Kp, który stanowi, iż o zamiarze wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę zawartej na czas określony lub umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony pracodawca zawiadamia na piśmie reprezentującą pracownika zakładową organizację związkową, podając przyczynę uzasadniającą rozwiązanie umowy;

3) art. 41 Kp, który stanowi, iż pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę w czasie urlopu pracownika, a także w czasie innej usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy, jeżeli nie upłynął jeszcze okres uprawniający do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia;

4) art.52 § 1 pkt 1i § 2 Kp, który stanowi, iż pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych ($ 1), zaś rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika nie może nastąpić po upływie 1 miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy ($ 2);

5) art. 772 § 4 Kp, który stanowi, iż regulamin wynagradzania ustala pracodawca. Jeżeli u danego pracodawcy działa zakładowa organizacja związkowa, pracodawca uzgadnia z nią regulamin wynagradzania;

6) art. 12 § ust. 3 zdanie piąte ustawy PSWN, który stanowi, iż kryteria oceny okresowej przedstawia się nauczycielowi akademickiemu przed rozpoczęciem okresu podlegającego ocenie.

Pięć z powyższych punktów przywołuje przepisy Kodeksu pracy (w tym dotyczące uprawnień związków zawodowych), natomiast szósty punkt nawiązuje do sprawy, którą „Inicjatywa Pracownicza” podnosi od ponad dwóch lat: niezgodnych z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce ocen okresowych nauczycieli akademickich.

Z uzasadnienia decyzji Ministra dowiadujemy się ponadto, że suma wypłaconych przez Uczelnię w okresie od 1 września 2020 r. do 31 sierpnia 2024 r. kwot z tytułu odszkodowań, ugód sądowych oraz ugód pozasądowych wyniosła w sumie ok. 430 tys. zł (patrz poniżej). Nas ciekawi również kwota wydana z uczelnianej kasy na obsługę prawną spraw sądowych, w tym również w zakresie zastępstwa procesowego prof. Borka w postępowaniu administracyjnym rektora. Władze Uczelni odmówiły udzielenia tej informacji, jednak – jak informowaliśmy już w poprzednim wpisie – sąd administracyjny cofnął tę decyzję. Ciekawe kiedy rektor Borek wykona ten wyrok?

Na koniec chcielibyśmy przytoczyć obszerniejszy fragment uzasadnienia decyzji o odwołaniu prof. Piotra Borka z funkcji rektora UKEN. Minister stwierdza tutaj, że w jego ocenie łamanie przepisów prawa przez prof. Borka miało charakter uporczywy i rażący. Ponadto Minister bardzo jasno tłumaczy obowiązki rektora wobec pracowników oraz związków zawodowych. Podkreślenia pochodzą od nas:

Minister, po zapoznaniu się z całokształtem materiału dowodowego, w tym także opiniami RGNISW i KRASP stwierdził, że rektor UKEN w Krakowie w sposób uporczywy naruszał prawa pracowników wynikające z Kp przez niezgodne z przepisami rozwiązywanie stosunków pracy, w szczególności naruszające art. 30 § 4 Kp, art. 38 § 1 Kp, art. 41 Kp oraz art.52 § 1 pkt 1 i § 2 Kp.

W ocenie Ministra, liczba dotychczas rozstrzygniętych na korzyść pracowników UKEN w Krakowie spraw sądowych rozpatrujących roszczenia pracowników UKEN w Krakowie, wynikających z działań pana prof. dr. hab. Piotra Borka. w których stwierdzano naruszenie przez pracodawcę przepisów prawa pracy jest wystarczająca do zakwalifikowania naruszania przez rektora UKEN w Krakowie powyższych przepisów prawa w sposób uporczywy. W aktach postępowania udokumentowano 12 spraw prawomocnie zakończonych wyrokami sądów pracy wydanymi na przestrzeni ok. 2,5 roku (od grudnia 2022 r. do lutego 2025 r.).

Zdaniem Ministra, naruszenie przez rektora przepisów art. 30 § 4, art. 388 1, art. 41, art. 52 § 1 pkt 1 i § 2 oraz art. 772 § 4 Kp ma także charakter rażący. Należy wskazać, że rektor uczelni publicznej, realizując zadania wynikające z ustawy PSWN pełni także funkcję organu administracji publicznej w rozumieniu art. 5 § 2 pkt 3 kpa. Powyższe oznacza, że w ujęciu funkcjonalnym jest organem władzy publicznej w rozumieniu art. 7 Konstytucji RP, a zatem ciąży na nim konstytucyjny obowiązek działania na podstawie i w granicach prawa. 

Rektor jest pracodawcą pracowników zatrudnionych w uczelni, wykonuje czynności z zakresu prawa pracy oraz prowadzi politykę kadrową. Pracownicy uczelni, obok studentów i doktorantów, są najważniejszymi uczestnikami społeczności akademickiej, mającymi swą reprezentację w organach uczelni. Przepisy prawa pracy mają szczególny charakter, odróżniający je od innych dziedzin prawa, takich jak prawo administracyjne czy cywilne. W stosunkach pracy obowiązują reguły mające na celu ochronę pracownika, który co do zasady pozostaje w słabszej pozycji względem pracodawcy. Dlatego przepisy prawa pracy gwarantują pracownikom określone uprawnienia, zaś na pracodawcy ciąży szereg obowiązków, w szczególności zapewnienie odpowiednich warunków pracy oraz godziwego i wypłacanego w terminie wynagrodzenia, przeciwdziałanie mobbingowi i dyskryminacji w miejscu pracy, równe traktowanie pracowników, ułatwianie rozwoju zawodowego pracowników i w miarę możliwości zaspakajanie ich potrzeb socjalnych, poszanowanie godności i dóbr osobistych pracowników, respektowanie prawa do zrzeszania się w organizacjach związkowych. Ponadto zatrudnienie pracowników pełniących funkcje w związkach zawodowych podlega szczególnej ochronie, w tym przed nieuzasadnionym wypowiedzeniem stosunku pracy. Rektor jako pracodawca powinien być gwarantem praw pracowników zatrudnionych w uczelni.

W ocenie Ministra, ze względu na specyfikę prawa pracy, a także podmiotu naruszającego prawo (rektor uczelni publicznej), nieakceptowalne w demokratycznym państwie prawnym oraz w świetle zasady praworządności jest naruszanie ustawowych praw pracowników zatrudnionych w uczelni przez niezgodne z prawem rozwiązywanie stosunków pracy. Należy także zwrócić uwagę na skutki dokonanych naruszeń praw pracowników. W szczególności w wymiarze indywidualnym decyzja o rozwiązaniu stosunku pracy przez pracodawcę stanowi zagrożenie dla interesów ekonomicznych pracownika i ma wpływ na jego sytuację osobistą. Natomiast w szerszym kontekście sytuacji ekonomiczno-gospodarczej uczelni decyzje rektora UKEN w Krakowie, wskutek uznawania roszczeń pracowników przez sądy pracy, doprowadziły do konieczności wypłaty odszkodowań oraz ponoszenia wysokich kosztów postępowań. Z pisma rektora UKEN w Krakowie z dnia 12 listopada 2024 r. nr R.0101.10.16.2024 wynika, że suma wypłaconych przez Uczelnię w okresie od 1 września 2020 r. do 31 sierpnia 2024 r. kwot z tytułu odszkodowań, ugód sądowych oraz ugód pozasądowych wyniosła w sumie ok. 430 tys. zł.

Odnosząc się do wielokrotnie prezentowanego przez stronę stanowiska, iż zwolnienia pracowników były uzasadnione, ponieważ stanowiły redukcję zatrudnienia w ramach prowadzonej w uczelni od 2020 r. restrukturyzacji mającej na celu poprawę sytuacji finansowej uczelni, należy wskazać, że działania podejmowane przez rektora na rzecz prawidłowego funkcjonowania uczelni i dbania o jej rozwój są jego obowiązkiem wpisanym w rolę zarządczą funkcji rektora. Przy podejmowaniu tych działań rektor ma jednak obowiązek przestrzegać przepisów prawa. W ocenie Ministra wskazywane przez rektora okoliczności nie usprawiedliwiają (i nie czynią zgodnym z prawem) naruszania praw pracowników. Jak już wskazano działania rektora – nawet jeżeli podejmowane w intencji poprawy sytuacji ekonomicznej UKEN – na skutek ich niezgodności z prawem wywołały istotny uszczerbek finansowy i zaangażowanie uczelni w liczne procesy sądowe.

W ocenie Ministra brak przeprowadzenia uzgodnień w ww. zakresie stanowi niemożliwą z punktu widzenia praworządności deprecjację zakładowej organizacji związkowej, której pozycję prawną, tak jak pozycję każdej innej organizacji związkowej, określają przede wszystkim art. 59 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz przepisy uzz [ustawy o związkach zawodowych]. […] Stosownie do art. 33 ustawy PSWN rozstrzygnięcia organów uczelni nie mogą naruszać uprawnień związków zawodowych wynikających z ustaw. Podstawą współpracy pracodawcy z działającymi w zakładzie pracy organizacjami związkowymi jest określona w art. 1 ust. 3 uzz zasada równego traktowania wszystkich związków zawodowych. Działania rektora w odniesieniu do działających w uczelni związków zawodowych powinny zatem być podejmowane z bezwzględnym poszanowaniem przepisów uzz oraz Kp, natomiast naruszenie uprawnień organizacji związkowych, w tym utrudnianie wykonywania działalności związkowej prowadzonej zgodnie z prawem jest sankcjonowane na podstawie art. 35 uzz. 

Kategorie
Informacje Mamy prawo wiedzieć

Prawda czy fałsz?

W związku z odwołaniem prof. dr. hab. Piotra Borka z funkcji rektora UKEN w przestrzeni publicznej pojawiają się liczne kłamstwa i manipulacje. Dlatego przygotowaliśmy poniższe zestawienie, w którym każde stwierdzenie poparte jest konkretnym przepisem prawa, dokumentem lub orzeczeniem sądowym. Trzymajmy się faktów!

1. Rektor UKEN został odwołany za przeprowadzenie restrukturyzacji, która była konieczna ze względu na tragiczną sytuację finansową Uczelni.

FAŁSZ

Po kolei:

a) Rektor nie został odwołany za przeprowadzenie restrukturyzacji, tylko ze względu na uporczywe lub rażące łamanie prawa (patrz poniżej). Minister nie ma kompetencji, żeby odwołać rektora za restrukturyzację, natomiast ma prawo odwołać rektora, gdy ten „rażąco lub uporczywie narusza przepisy prawa” (art. 432, ust. 5 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce).

b) Podkreślamy, że Rektor UKEN miał prawo przeprowadzić restrukturyzację Uczelni (oczywiście nie łamiąc przy tym przepisów prawa). Jednak twierdzenie, jakoby restrukturyzacja była wymuszona przez tragiczną sytuację finansową Uczelni, nie znajduje potwierdzenia w dokumentach. Uchwała Rady Uczelni nr 5/2021 z 17 czerwca 2021 roku, podpisana przez prof. Dariusza Rotta, jednoznacznie stwierdza, że na dzień 31 grudnia 2020 r. zysk netto Uczelni wynosił 8 879 918,61 zł.

c) Mitowi założycielskiemu o rzekomej zapaści finansowej Uczelni na przełomie 2020 i 2021 roku często towarzyszy twierdzenie, że Rektor realizował plan / program naprawczy zatwierdzony przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ministerstwo dementowało ten przekaz jeszcze za czasów Ministra Przemysława Czarnka. Potwierdził  to również Minister Dariusz Wieczorek w odpowiedzi na interpelację poselską:

[D]ziałania w sferze finansowej zostały zainicjowane przez podmiot w ramach posiadanej autonomii i z formalnego punktu widzenia nie miały i nie mają charakteru programu naprawczego w rozumieniu ustawy PSWN, niezależnie od nomenklatury używanej przez władze Uczelni. Minister nie zatwierdził dokumentu określanego jako program naprawczy.

2. Decyzją o odwołaniu prof. Piotra Borka z funkcji Rektora UKEN Minister naruszył autonomię Uczelni.

FAŁSZ

Art. 70, ust 5 Konstytucji RP: „Zapewnia się autonomię szkół wyższych na zasadach określonych w ustawie.”

Autonomia w żadnym wypadku nie oznacza przyzwolenia na łamanie prawa przez rektora jakiejkolwiek uczelni. Rektor nie stoi ponad prawem. Kompetencja Ministra do odwołania rektora w przypadku uporczywego lub rażącego łamania przepisów prawa wynika wprost z art. 432, ust. 5 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.

Warto w tym miejscu zacytować uchwałę Prezydium Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego w sprawie odwołania przez Ministra Nauki prof. Piotra Borka z funkcji rektora Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie z dnia 27 września 2024 r.:

Autonomia uczelni jest wolnością badań, nauczania i sposobu zarządzania uczelnią. Nie jest jednak wolnością absolutną. Wyraża autonomię w granicach prawa, standardów etyki i wartości świata akademickiego i pozostaje w równowadze z nadzorem ministra nauki nad uczelniami w zakresie zgodności działania z przepisami prawa oraz prawidłowości wydatkowania środków publicznych, a zakres i formy nadzoru określa ustawa PSWiN wraz z innymi elementami systemu prawa, w zakresie nieuregulowanym tą ustawą. Korzystanie z zagwarantowanej autonomii jest nierozerwalnie połączone z odpowiedzialnością za podejmowane w uczelni decyzje i działania.

Z kolei ówczesny Minister Dariusz Wieczorek tak sprecyzował zakres działań nadzorczych Ministra w odpowiedzi na interpelację poselską:

Sprawowany przez Ministra Nauki nadzór nad uczelniami obejmuje zgodność działań uczelni z przepisami prawa oraz prawidłowość wydatkowania środków publicznych. Minister może żądać informacji i wyjaśnień od organów uczelni oraz założyciela uczelni niepublicznej, a także dokonywać kontroli działalności uczelni (art. 427 ust. 1 ustawy PSWN). Ustawa wprowadza także konkretne narzędzia nadzorcze, z których może skorzystać Minister w przypadku stwierdzenia naruszania prawa przez rektora, np. możliwość odwołania rektora w trybie art. 432 ust. 5 ustawy PSWN. Minister działa tu na podstawie upoważnienia jakie daje mu ustawa.

3. Decyzja o odwołaniu prof. dr. hab. Piotra z funkcji rektora UKEN to arbitralna i polityczna decyzja Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

FAŁSZ

Decyzja Ministra opiera się przede wszystkim na prawomocnych orzeczeniach sądowych (patrz poniżej). Łamanie prawa przez Rektora UKEN potwierdziły również wymagane przez ustawę opinie, a mianowicie:

a) opinia Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich z dnia 2 października 2024 r., w której czytamy: „za bezsporne uznać należy, że miały miejsce wielokrotne naruszenia prawa w zakresie praw pracowniczych osób zatrudnionych w UKEN” oraz „usprawiedliwione jest stwierdzenie, że miały miejsce liczne naruszenia prawa, a zatem można je zakwalifikować, jako uporczywe.”

b) opinia Prezydium Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 27 września 2024 r., w której czytamy:

Decyzje rektora jako jednoosobowego organu uczelni, w świetle 8 wyroków sądów rejonowych (izb pracy i ubezpieczeń społecznych) i odrzuceniu przez sąd okręgowy złożonych przez UKEN 6 apelacji – wielokrotnie naruszały obowiązujący porządek prawa, określony przez ustawę o związkach zawodowych i przepisy kodeksu pracy. Skutkowały również koniecznością wypłat odszkodowań. Konkludując, zdaniem Rady Głównej przytaczane w piśmie Ministra Nauki działania rektora UKEN miały charakter rażącego i uporczywego naruszania prawa.

4. Rektor Piotr Borek wielokrotnie łamał przepisy prawa.

PRAWDA

Nie bylibyśmy nawet w stanie wymienić wszystkich przypadków łamania prawa przez Rektora UKEN, przedstawiamy więc te, o których wiemy i które wydają się najważniejsze.

a) Prawomocne orzeczenia sądu pracy, wymienione w uzasadnieniu decyzji o wszczęciu postępowania w sprawie odwołania prof. dr. hab. Piotra Borka z funkcji rektora UKEN:

  • wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z dn. 30.05.2023 r., Wydział IV Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. akt IV P21/22/N) wraz z informacją o odrzuceniu apelacji UKEN od tego wyroku przez Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział VII Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dn. 5.12.2023 r.
  • wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z dn. 28.11.2023 r. Wydział IV Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. akt IV P319/21/N) wraz z informacją o odrzuceniu apelacji UKEN od tego wyroku przez Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział VII Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dn. 9.05.2024 r.
  • wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z dn. 18.12.2023 r. Wydział IV Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. akt IV P263/22/N) wraz z informacją o odrzuceniu apelacji UKEN od tego wyroku przez Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział VII Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dn. 19.07.2024 r.
  • wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z dn. 13.12.2023 r. Wydział IV Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. akt IV P349/21/N) wraz z informacją o odrzuceniu apelacji UKEN od tego wyroku przez Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział VII Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dn. 4.10.2023 r.
  • wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z dn. 21.09.2023 r. Wydział IV Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. akt IV P350/21/N) wraz z informacją o odrzuceniu apelacji UKEN od tego wyroku przez Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział VII Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dn. 16.04.2024 r.
  • wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z dn. 19.06.2023 r. Wydział IV Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. akt IV P 530/21/N) wraz z informacją o odrzuceniu apelacji UKEN od tego wyroku przez Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział VII Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dn. 9.11.2023 r.

b) Z posiadanych przez nas informacji wynika, że do tej pory przed sądem pracy zapadło co najmniej 6 kolejnych prawomocnych wyroków, wskazujących na łamanie prawa przez Rektora UKEN przy zwalnianiu z pracy pracowników Uczelni, w tym:

  • wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z dn. 27.06.2024 r. Wydział IV Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. akt IV P 272/22/N) wraz z informacją o odrzuceniu apelacji UKEN od tego wyroku przez Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział VII Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dn. 20.02.2025 r.
  • wyrok Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z dn. 18.10.2023 r. Wydział IV Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. akt IV P 600/21/N) wraz z informacją o odrzuceniu apelacji UKEN od tego wyroku przez Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział VII Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dn.20.05.2024 r.
  •  wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty z dn. 25.06.2024 r. Wydział IV Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. akt IV P 261/22/N) wraz z informacją o odrzuceniu apelacji UKEN od tego wyroku przez Sąd Okręgowy w Krakowie, Wydział VII Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dn. 19.02.2025 r.

Co najmniej kilkanaście kolejnych spraw pracowniczych jest w toku. Rektor nie wygrał jak dotąd żadnej ze spraw.

c) Prof. Piotr Borek wielokrotnie łamał prawo również w opinii Państwowej Inspekcji Pracy. Obwiniony Piotr Borek odwołał się od obydwu  wyroków nakazowych z powództwa PIP w sprawie wypowiedzenia pracownikom stosunku pracy z rażącym naruszeniem przepisów prawa pracy.

Pierwsza sprawa zakończyła się przegraną obwinionego w pierwszej instancji; pisaliśmy o tym tutaj. W drugiej instancji (sygn. akt IV Ka 1693/24) sprawa została umorzona z powodu przedawnienia, co – jak podkreślał sąd w ustnym uzasadnieniu – w najmniejszym stopniu nie oznacza uniewinnienia. Co ciekawe, odstępując od najczęstszej praktyki, gdzie koszty postępowania ponosi Skarb Państwa, sąd obciążył kosztami obwinionego, co uzasadnił pisemnie w następujący sposób:

Gdy zważyć przy tym na tok postępowania przed Sądem Okręgowym, to nie sposób nie dostrzec tego, iż został on istotnie spowolniony przez obwinionego, a wcześniej jego obrońcę. I tak kolejne wnioski o wyłączanie Sędziego orzekającego w sprawie w oparciu o rozmaite, instrumentalnie interpretowane przesłanki, nie uwzględniane zresztą przez Sąd, zawieszenie postępowania, jego odroczenie, a wreszcie nie podejmowanie przez obwinionego korespondencji w miejscu zamieszkania i nie odbieranie telefonów, pomimo wykonywania w tym samym czasie obowiązków zawodowych, wypowiedzenie stosunku obrończego i niepodpisanie zażalenia na postanowienia o odmowie wyznaczenia obrońcy z urzędu, miały istotny, jeżeli nie kluczowy wpływ na brak możliwości rozstrzygnięcia sprawy w terminie zakreślonym przez ustawę. Jednocześnie obwiniony, deklarujący chęć składania wyjaśnień dodatkowych, na większość terminów rozprawy (w istocie poza jednym) nie stawiał się. To wszystko sprawia, że wygenerowane postępowaniem wydatki winien ponieść właśnie obwiniony, w oparciu o przytoczony wyżej przepis prawa. […] Z tych też względów Sąd Okręgowy zasądził na rzecz każdej z oskarżycielek posiłkowych maksymalną dopuszczalną prawem kwotę tytułem zwrotu poniesionych przez nie wydatków.

Warto dodać, że ogłaszając decyzję o umorzeniu, sędzia nie szczędził krytycznych słów pod adresem obwinionego Piotra Borka, mówiąc, że dorosły mężczyzna powinien przyjść i zmierzyć się osobiście z zarzutami zamiast uchylać się wszelkimi sposobami od odpowiedzialności. Abstrahując od kwestii stricte prawnych, warto zastanowić się, czy opisana przez sąd postawa prof. Piotra Borka licuje z godnością Rektora Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej.

W powiązanej sprawie (sygn. akt II S 10/25) Sąd Apelacyjny w Krakowie w II Wydziale Karnym stwierdził przewlekłość powyższego postępowania i zasądził na rzecz oskarżycielek posiłkowych bezprecedensowo wysokie odszkodowanie ze Skarbu Państwa.

Drugie postępowanie przed sądem karnym z powództwa Państwowej Inspekcji Pracy, w którym obwionionym jest Piotr Borek, nadal się toczy. Chodzi, tak jak poprzednio, o zwalnianie pracowników z rażącym naruszeniem przepisów prawa pracy.

d) 17 kwietnia 2025 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wydał dwa wyroki — jeden o sygnaturze akt II SAB/Kr 42/25 i drugi o sygnaturze II SAB/Kr 44/25 — które potwierdziły rażące naruszenie prawa przez Rektora UKEN, prof. Piotra Borka, w zakresie bezczynności i przewlekłości postępowań administracyjnych w sprawach dotyczących dostępu do informacji publicznej. Dalej, 10 czerwca br. zapadł wyrok WSA (sygn. akt II SA/Kr 397/25), uchylający decyzję Rektora o odmowie udostępnienia informacji publicznej dotyczącej kosztów obsługi prawnej ponoszonych z funduszy Uczelni w licznych postępowaniach sądowych. W najnowszym orzeczeniu z 27 czerwca br. (sygn.. akt II SAB/Kr 103/25) WSA stwierdził bezczynność Rektora UKEN oraz zobowiązał go do udostępnienia informacji publicznej w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku.

e) Jeszcze innym przykładem łamania prawa przez Rektora UKEN jest przeprowadzanie ocen okresowych pracowników będących nauczycielami akademickimi ze złamaniem przepisów ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Sprawę opisaliśmy tutaj. Pomimo decyzji Ministra, który uznał odnośne zarządzenie Rektora za niezgodne z przepisami ustawy, Rektor właśnie przeprowadza kolejną turę ocen okresowych.

Kategorie
Informacje Mamy prawo wiedzieć

Wyrok: Rektor rażąco naruszył przepisy prawa pracy

W dniu dzisiejszym, 15 lipca 2024 r., Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy w Krakowie Wydział II Karny ogłosił ustnie wyrok w sprawie wypowiedzenia czterem pracownikom stosunku pracy z rażącym naruszeniem przepisów prawa pracy (bez zgody zarządu międzyzakładowej organizacji związkowej działającej w Uczelni). Sprawa toczyła się z powództwa Państwowej Inspekcji Pracy, po przeprowadzeniu kontroli na wniosek Inicjatywy Pracowniczej przy UKEN.

Sąd uznał Piotra Borka winnym rażącego naruszenia prawa w trzech z czterech opisanych przez PIP przypadków. Jednocześnie sąd nałożył na Piotra Borka karę pieniężną w wysokości dziewięciu tysięcy złotych (w naszym odczuciu — zbyt niską) oraz obciążył go kosztami postępowania sądowego.

Sąd uzasadnił, że w przypadku zwolnienia jednej ze wskazanych osób niemożliwe było ustalenie ponad wszelką wątpliwość, czy podpisując wypowiedzenie Pracodawca miał świadomość, że osoba ta jest objęta ochroną związkową, ponieważ wypowiedzenie oraz informacja IP o objęciu tej osoby ochroną związkową nosiły tę samą datę. Sąd wyjaśnił, że w procesie karnym każda wątpliwość musi być rozstrzygnięta na korzyść oskarżonego. W pozostałych trzech przypadkach sąd nie miał żadnych wątpliwości. W ustnym uzasadnieniu sędzia przywołał między innymi sprawę zwolnienia pierwszej przewodniczącej naszej uczelnianej organizacji związkowej, prof. Niny Podleszańskiej. Sąd stwierdził, że zwolnienie prof. Podleszańskiej za udział w manifestacji jest wręcz podręcznikowym przykładem rażącego naruszenia prawa przez Pracodawcę.

Powyższy wyrok sądowy to kolejny dowód na łamanie przez Rektora Borka praw pracowniczych (przypomnijmy, że zapadło już wiele prawomocnych wyroków przed sądem pracy, a MNiSW uznało w marcu tego roku, że zarządzenie Rektora dotyczące ocen okresowych było niezgodne z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce). To również dowód na regularne szykanowanie członków naszego związku przez władze UKEN, co wielokrotnie podnosiliśmy. To wreszcie dowód na wiarygodność i rzetelność działań Inicjatywy Pracowniczej w zakresie obrony prac pracowniczych i związkowych.

W normalnych warunkach wszystkie związki zawodowe działające w Uczelni powinny stanąć murem za IP, ponieważ bronimy również ich praw. Jeśli nie zrobiły tego wcześniej, to przynajmniej po wyroku sądowym (choć jeszcze nieprawomocnym) powinny wezwać władze do zaprzestania łamania praw pracowniczych. No ale tu jest UKEN. Tutaj normą jest rektor łamiący prawo za przyzwoleniem większości związków zawodowych, a “złym ludem” jest jedyna organizacja związkowa, która walkę o praworządność traktuje poważnie.

Kategorie
Informacje Mamy prawo wiedzieć

Sprawy bieżące

Szanowni Państwo,

Najwyższa pora powrócić do regularnego informowania społeczności UKEN zarówno o aktualnych działaniach i planach władz Uczelni, jak i o działalności naszego związku. Nie o wszystkim możemy pisać, przynajmniej na razie. Na pewno możemy napisać tyle, że żyjemy w kraju, w którym instytucje państwowe (w tym sądownictwo) działają niezwykle opieszale. Tym niemniej nieprawidłowości, które Inicjatywa Pracownicza podnosiła wielokrotnie w trakcie mijającej kadencji Rektora Borka, są powoli potwierdzane wyrokami sądowymi, decyzjami Państwowej Inspekcji Pracy, decyzjami MNiSW itd.

Z naszych informacji wynika, że w chwili obecnej zapadło już 7 prawomocnych wyroków przed sądem pracy stwierdzających fakt zwolnienia pracowników z naruszeniem obowiązujących przepisów. Władze UKEN nie wygrały jak dotąd żadnej sprawy. W sprawach przed sądem karnym, obwiniony Piotr Borek — zamiast poddać się rzetelnej ocenie prawnej swoich decyzji — stosuje metodę obstrukcji, która ma doprowadzić do przedawnienia wykroczeń.

Nieustannie rosną koszty, jakie Uczelnia ponosi z tytułu wypłaty odszkodowań (nasz przedstawiciel w Komisji Budżetowej usłyszał ostatnio, że w 2023 roku uległy one podwojeniu w stosunku do roku 2022). W interpelacji poselskiej Aleksandra Miszalskiego z dnia 11 marca br. pada informacja, iż “dotychczasowa odpowiedzialność odszkodowawcza” Uczelni wynosi 127 782,21 zł, przy czym “rozstrzygniętych zostało jedynie 7 z ponad 40 spraw sądowych.” Uczelnia ponosi również koszty obsługi prawnej w związku z prowadzonymi sprawami. Niestety władze UKEN odmawiają podania konkretnych kwot. Jedno jest pewne: koszty bezprawnych decyzji obecnych władz UKEN (nie tylko zresztą finansowe) nieustannie rosną i będą rosły.

We wpisie z dnia 8 marca br. pisaliśmy o niepokojach władz UKEN związanych z rzetelną oceną pracy naukowej w UKEN przy okazji najbliższej ewaluacji uczelni. Ten wątek pojawia się podczas wielu spotkań, w których uczestniczą przedstawiciele władz rektorskich. Ot, chociażby wczoraj, 10 czerwca br., w trakcie posiedzenia Komisji Odznaczeniowej, kolegium rektorskie narzekało na pracowników dydaktyczno-naukowych “nieprzynoszących punktów” lub wręcz “generujących N0”. Przedstawiciel Inicjatywy wskazał na rzecz — wydawałoby — najbardziej oczywistą: żeby przeciwdziałać obniżaniu jakości pracy naukowej (dydaktycznej zresztą też) należy przeprowadzać rzetelne oceny okresowe wszystkich pracowników.

O tym, jak wyglądała ostatnia (niezgodna z przepisami Ustawy) ocena okresowa nauczycieli akademickich pisaliśmy już dość szczegółowo. Wbrew zapisom Statutu Rektor postanowił ocenić jedynie ok. 10% ogółu nauczycieli akademickich (podobno na wniosek dyrektorów instytutów — czy takie wnioski mają pierwszeństwo przed Statutem?). Dalej, Rektor Borek publicznie przyznał, że osoby wyznaczone osobiście przez niego (UWAGA: nie przez dyrekcje) do oceny miały związek z działalnością tych osób w zarządzie Inicjatywy Pracowniczej. Trudno wyobrazić sobie bardziej ewidentne wypaczenie celowości przeprowadzania ocen okresowych.

Niezgodność przeprowadzonej jesienią 2023 roku oceny okresowej z zapisami Ustawy wykazał jednoznacznie Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, o czym pisaliśmy — załączając jego pismo — tutaj.

Niestety, władze UKEN oraz przedstawiciel akolickiego związku zawodowego z uporem maniaka powtarzają swoją niezgodną z prawdą narrację. Jeśli będą Państwo zmuszeni do jej wysłuchiwania, proszę pamiętać, co następuje:

1) Prawdą jest, że zasady oceny okresowej zostały pozytywnie zaopiniowanej przez Senat Uczelni poprzedniej kadencji (stare dzieje, więc nie będziemy już opisywać, w jakich okolicznościach do tego doszło). Proszę jednak pamiętać: SENAT OPINIUJE, REKTOR WPROWADZA. Rektor ma prawo wprowadzić zasady pomimo negatywnej opinii Senatu oraz nie wprowadzać określonych zasad pomimo pozytywnej opinii Senatu. ODPOWIEDZIALNOŚĆ PONOSI REKTOR — nie tylko za kształt arkusza oceny, ale również za termin wprowadzenia zasad oceny okresowej oraz ich zakres czasowy.

2) Rektor zwlekał z wprowadzeniem zasad oceny okresowej, a kiedy to w końcu uczynił, naruszył jednocześnie art. 128 ust. 3 zdanie 5 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (patrz pismo Ministra Nauki i Szkonictwa Wyższego).

Minister stwierdza m. in., że sprawa “przyniosła już nieodwracalne skutki; zapobieżenie tym skutkom powinno leżeć po stronie uczelni, zaś optymalnym rozwiązaniem byłoby przyjęcie określonych, skonsultowanych ze związkami zawodowymi, rozwiązań przejściowych. Brak działań władz uczelni w tym zakresie i dokonywanie ocen okresowych na podstawie Zarządzenia Nr R.Z.0211.22.2023 może być rozpatrywane pod kątem uporczywego naruszania obowiązujących przepisów prawa” [podkreślenie nasze].

3) Wobec faktu, że ocena okresowa nie objęła wszystkich pracowników, trudno uznać, że dała ona władzom rzetelny obraz jakości pracy naukowej pracowników UKEN. Tym samym nie dała ona podstaw do podjęcia projakościowych środków zaradczych, mających na celu podnoszenie wskaźników ewaluacyjnych. Co ciekawe, na posiedzeniu Komisji Odznaczeniowej Rektor Borek wydawał się negować związek oceny okresowej pracownika z projakościowymi działaniami na rzecz zwiększania potencjału naukowego Uczelni. Przyznał wprawdzie, że te sprawy “jakoś się zazębiają”, jednak nie wyjaśnił, co dokładnie miał na myśli. Jesteśmy dalecy od spekulacji, jakoby głównym celem oceny okresowej było dla Rektora Borka represjonowanie krytyków jego rządów, a działania projakościowe stanowiły jedynie mało istotny dodatek.

4) Wyniki oceny pracowniczej trudno uznać za miarodajne i rzetelne także w związku z licznymi, fundamentalnymi wadami zasad oceny, które wprowadził w życie Rektor Borek. Na część z nich wskazała już w grudniu 2019 roku uczelniana “Solidarność”. Inicjatywa Pracownicza nie miała okazji opiniować tamtych zasad, ponieważ powstała półtora roku później. Zasady oceny były nieprzejrzyste, niezrozumiałe, często wewnętrznie sprzeczne, o czym poszczególni pracownicy informowali swoje dyrekcje, władze dziekańskie oraz rektorskie.

Ponieważ jesteśmy niepoprawnymi optymistami, wciąż wierzymy, że władze Uczelni (w tym lub innym składzie) zaczną w końcu podejmować rzeczywiste działania projakościowe, również w zakresie ocen okresowych, bo dopiero wówczas można mówić o działaniu dla wspólnego dobra całej społeczności, a nie — posłużmy się klasyką — dla dobra “krewnych i znajomych królika”.

I jeszcze anegdotka na koniec: w trakcie posiedzenia Komisji Odznaczeniowej Dziekan Świtała zapytał przedstawiciela naszej organizacji związkowej, czy nie wstyd mu i jego koleżankom/kolegom ze związku nieustannie krytykować władz Uczelni. Zapewniamy: nigdy nie będzie nam wstyd bronić praw pracowniczych, etyki zawodowej, wartości akademickich i ogólnie przyjętych zasad współżycia społecznego (przy okazji polecamy lekturę naszej Deklaracji ideowej).

Przykro nam, że część środowiska UKEN nie rozumie, co oznacza przywiązanie do tych zasad i wartości. Na szczęście są również tacy, którzy naszą postawę rozumieją i — mniej lub bardziej otwarcie — popierają. W tym miejscu, w związku z ostatnią falą zapisów do naszej organizacji związkowej, z całego serca wszystkim naszym zwolennikom dziękujemy i liczymy na to, że z czasem nadal będzie nas  przybywać.