Kategorie
Informacje

Posiedzenie Senatu 19 stycznia 2026 r. (i raport NIK)

Posiedzenie Senatu 19 stycznia przebiegło w dobrej, konstruktywnej atmosferze. W trakcie posiedzenia Senat zajął się kilkoma sprawami bieżącymi, ale z punktu widzenia funkcjonowania Uczelni – a raczej naprawy tego funkcjonowania – ważniejsze były sprawy podnoszone w interpelacjach senatorskich i w bezpośredniej dyskusji. Można powiedzieć, że Senat nareszcie zaczął odzyskiwać swoją podmiotowość, a w trakcie ostatnich posiedzeń dyskutowane są sprawy o fundamentalnym znaczeniu dla Uczelni i jej przyszłości.

Posiedzenie 19 stycznia można uznać za przełomowe o tyle, że po raz pierwszy na forum Senatu z ust p.o. Rektora padło stwierdzenie, że skala zaniedbań w Uczelni jest ogromna. Inicjatywa Pracownicza od lat sygnalizowała wiele nieprawidłowości, apelując do władz Uczelni o ich usunięcie, za co oskarżana była o „anarchizowanie” sytuacji w UKEN. Niestety, musiało dojść do odwołania prof. Borka z funkcji rektora, żeby nareszcie rozpoczął się proces naprawy wszystkiego, co zostało zepsute przez odchodzącą ekipę. Kierunek koniecznych zmian wskazują wyroki sądowe i postępowania prokuratorskie, decyzje Ministra, a także kontrole Państwowej Inspekcji Pracy oraz Najwyższej Izby Kontroli (o czym za chwilę).

Wszystkim, którzy nadal zarzucają nam – wprost albo pośrednio – „anarchizację” odpowiadamy: to Inicjatywa Pracownicza walczyła o przestrzeganie prawa i dobre praktyki zarządcze w Uczelni. Anarchizacją porządku prawnego w Uczelni (oraz zaciekłą walką z Inicjatywą Pracowniczą) zajmował się prof. Borek i ludzie bezkrytycznie go wspierający. Anarchizacją był m. in. zainicjowany przez byłego rektora pozew, który miał doprowadzić do zdelegalizowania IP. Ten bezsensowny pozew został postanowieniem Sądu Okręgowego odrzucony 19 grudnia 2025 r.

Podczas obrad Senatu salwy śmiechu wywołała przekazana przez prof. Brynkusa informacja o zainicjowanym przez prof. Borka dochodzeniu, w którym redaktorowi pewnego portalu informacyjnego zarzuca się, że nie ma prawa określać się jako dziennikarz. Prof. Borek nie mógł oskarżyć dziennikarza o napisanie nieprawdy, więc postanowił zakwestionować jego dziennikarski status. Tak — wedle prof. Borka — wyglądała dbałość o interes Uczelni. Na to szły (i wciąż idą) uczelniane pieniądze w postaci wynagrodzenia dla pewnej kancelarii prawnej, która w ciągu roku zarabia na społeczności UKEN setki tysięcy złotych (w okresie styczeń-listopad 2025 r. — ponad 300 tysięcy). To ta sama kancelaria, która kieruje absurdalne i nieskuteczne pozwy przeciwko IP i jej poszczególnym członkom.

A czym prof. Borek się NIE zajmował, choć powinien? Najlepiej ilustruje to raport (jeszcze w wersji wstępnej) Najwyższej Izby Kontroli, fragmenty którego przekazał Senatowi prof. Bąk. NIK wskazała, że system kontroli zarządczej pod rządami prof. Borka był dysfunkcyjny, czyli mówiąc kolokwialnie: w zarządzaniu Uczelnią panował chaos. P.o. Rektora poinformował, że już rozpoczął wdrażanie programu uporządkowania i wzmocnienia kontroli zarządczej we wszystkich obszarach funkcjonowania Uczelni. Dalej w raporcie NIK skrytykowano łączenie przez jedną osobę funkcji Prorektora ds. Kształcenia i Rozwoju — któremu podlega największa liczba jednostek administracyjnych Uczelni — oraz funkcji p.o. Kanclerza, któremu podlega cała administracja Uczelni. Łącznie tych funkcji mogło wpływać negatywnie na sposób wykonywania zadań przez prof. Stawarza oraz funkcjonowania podległych mu komórek organizacyjnych, na co — zdaniem NIK — wskazuje skala i charakter nieprawidłowości występujących w podległych mu jednostkach. Prof. Bąk oznajmił, że prowadzi analizę licznych nieprawidłowości i stopniowo podejmuje decyzje porządkujące i usprawniające działanie tych jednostek . Jedną z takich decyzji było cofnięcie prof. Stawarzowi pełnomocnictwa do wykonywania wszelkich czynności z zakresu prawa pracy w stosunku do pracowników UKEN. Innym niezwykle ważnym obszarem, w którym wg NIK dochodziło do licznych nieprawidłowości, był obszar zamówień publicznych. Prof. Bąk zapowiedział zwiększenie nadzoru nad tym obszarem.

Więc kto anarchizował Uczelnię?

Wiele osób zainteresuje informacja dotycząca wydatkowania środków Uczelni na obsługę prawną związaną ze sprawami byłego rektora. Otóż NIK zalecił Uczelni podjęcie działań zmierzających do odzyskania od prof. Borka równowartości wynagrodzenia wypłaconego na rzecz radcy prawnego, który reprezentował go w postępowaniu administracyjnym przed Ministrem. Prof. Bąk zapowiedział działania w tym zakresie.

Mamy nadzieję, że w miarę ujawniania kolejnych informacji nawet osoby wspierające wcześniej prof. Borka zdobędą się wreszice na chwilę refleksji i poważnie zastanowią się nad tym, co oznacza dobro wspólne Uczelni i jak działać na jego rzecz. Bo chyba nikt nie powie, że bezprawne korzystanie przez prof. Borka z funduszy Uczelni na własne, prywatne potrzeby było działaniem na rzecz wspólnego dobra nas wszystkich.

Kategorie
Bez kategorii

Odpowiedź T. Sikory na oświadczenie Przewodniczącego Rady Uczelni

W swoim oświadczeniu opublikowanym na stronie Rady Uczelni 22 grudnia 2025 r. prof. Rott wskazuje mnie imiennie, stąd czuję się w obowiązku upublicznić swoją odpowiedź. Piszę te słowa nie jako członek związku zawodowego „Inicjatywa Pracownicza”, ale jako Senator UKEN. Korzystam przy tym z gościnności IP, nie mam bowiem dostępu do innego miejsca w domenie UKEN. Poniższego oświadczenia nie należy traktować jako stanowiska związku.

Wątpliwości części Senatorów i społeczności akademickiej co do poprawności wyboru członków Rady Uczelni są faktem. Wątpliwości budzi również sposób wypełniania niektórych ustawowych obowiązków przez Radę Uczelni w zakresie monitorowania zarządzania uczelnią i jej gospodarki finansowej. Jako organ instytucji publicznej Rada Uczelni podlega ocenie opinii publicznej, a prawo do krytyki jej działań jest prawnie chronione.

Mój apel z 17 grudnia 2025 r. był apelem o honorowe ustąpienie członków RU z pełnionej funkcji. Gdyby to nastąpiło, nic nie stałoby na przeszkodzie, aby w kolejnych wyborach kandydatami do Rady byli jej obecni członkowie. W ten sposób Rada Uczelni honorowo poddałaby się ocenie Senatu UKEN po ostatnich wydarzeniach, w szczególności po odwołaniu rektora oraz w świetle kolejnych ujawnianych nieprawidłowości, w tym np. sprawy bezprawnego korzystania przez prof. Piotra Borka z budżetu Uczelni do prowadzenia postępowania administracyjnego przed Ministrem. W mojej ocenie (i nie tylko mojej) brak jakichkolwiek działań Rady pomimo posiadanej wiedzy o nieprawidłowościach w UKEN kładzie się cieniem na jej działalności, a oddanie się do dyspozycji Senatu pozwoliłoby zweryfikować, czy Senat nadal pokłada zaufanie w obecnym składzie Rady.

Przeprowadzenie nowych wyborów zgodnie ze Statutem pozwoliłoby rozwiać wątpliwości dotyczące przebiegu ostatnich wyborów RU. Prawdą jest, że wybory zostały przeprowadzone na podstawie Regulaminu wyborów członków Rady Uczelni wprowadzonego uchwałą Senatu z 17 czerwca 2024 r. i sprostowaną uchwałą Senatu z 30 września 2024 r. Ale Pan Przewodniczący nie wspomina, że w UKEN obowiązuję akt wyższego rzędu, Statut, którego zapisy również muszą być przestrzegane przy przeprowadzaniu wyborów. I tak na przykład (choć to nie jedyna wątpliwość) §110, ust. 2, pkt 2 mówi, że „karta do głosowania jest opieczętowana i pobierana przez elektora bezpośrednio przed aktem głosowania”. Każdy, kto brał udział w glosowaniu, doskonale pamięta, że karty zostały wydane na ok. godzinę przed aktem głosowania. Czy zdaniem Pana Przewodniczącego „bezpośrednio przed” oznacza to samo co „na godzinę przed”? Jeśli nie, to wątpliwości co do złamania tego zapisu są w oczywisty sposób uzasadnione. I tak jak napisałem wyżej: istnienie tych wątpliwości jest po prostu niezaprzeczalnym faktem.

Powtarzam: na tym etapie Senatorzy i Senatorki podnoszą swoje uzasadnione, a nie urojone wątpliwości. Jak słusznie wskazuje Pan Przewodniczący, „jak dotąd formalnoprawny status Rady Uczelni obecnej kadencji nie został podważony i zakwestionowany przez żaden uprawniony organ”. Nie można wykluczyć, że mogłoby to nastąpić w przyszłości, gdyby ktoś zaskarżył do sądu uchwałę UKW stwierdzającą ważność wyborów. Ze swojej strony deklaruję, że nie planuję podjąć takich działań.

Choć prof. Rott uważa apel o dymisję Rady za działanie na jej szkodę, w rzeczywistości jest odwrotnie: wybory przeprowadzone w sposób niebudzący wątpliwości dałyby Radzie Uczelni o wiele silniejszy mandat.

Dbałość o przestrzeganie przepisów i przejrzystość procedur jest w pełni zgodna ze standardami akademickimi, o złamanie których prof. Rott mnie oskarża. Jest również w oczywisty sposób działaniem we właściwie pojmowanym interesie Uczelni. Jeśli natomiast chodzi o rzekome pomawianie członków i członkiń Rady Uczelni, odpowiem formułką użytą przez Pana Przewodniczącego: jeśli złamany został kodeks karny, to liczę, że ten fakt zostanie bezzwłocznie zgłoszony do prokuratury, a także  do innych uprawnionych organów, w trybie złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, wraz z odpowiednimi dowodami.

Oświadczenie prof. Rotta kończy się wezwaniem do spokojnego dialogu i wyciszenia emocji. Czy aby na pewno oświadczenie prof. Rotta służy temu celowi?

dr hab. Tomasz Sikora, prof. UKEN
Senator

Kategorie
Informacje

Relacja z posiedzenia Senatu 15 grudnia 2025 r.

Na posiedzeniu 15 grudnia br. Senatu UKEN pozytywnie zaopiniował projekt nowych zasad oceny okresowej nauczycieli akademickich w kształcie zaproponowanym przez zespół pod przewodnictwem prof. Michała Rogoża. O najważniejszych założeniach projektu pisaliśmy tutaj.

Podczas posiedzenia zostały również przedstawione sprawozdania z tegorocznej rekrutacji na studia pierwszego i drugiego stopnia oraz do Szkoły Doktorskiej. Przy tej okazji prof. Józef Brynkus wskazał, że nie można pominąć kwestii nieuruchomienia kierunku Etyka – mediacje i negocjacje. Podkreślił, że nie było po temu żadnych podstaw, ponieważ opinia PKA, na którą powołują się władze Instytutu oraz Uczelni, miała charakter wstępny, a przewodniczący zespołu oceniającego i sam przewodniczący PKA stwierdzili, że nie można było na podstawie tej wstępnej opinii nie otwierać kierunku. Odpowiadając na pytanie, kto podjął decyzję o nieuruchomieniu kierunku, Prorektor Robert Stawarz stwierdził, że stało się to na wniosek dyrektora IDiSM.

Ważną częścią obrad była odpowiedź p.o. Rektora, prof. Wojciecha Bąka, na interpelację dwóch Senatorów (prof. Józefa Brynkusa i prof. Piotra Trojańskiego). W swojej wypowiedzi prof. Bąk przekazał członkom Senatu m. in. następujące informacje:

  • Obecnie w sądach toczy się ponad 300 spraw wytoczonych przez Uczelnię, głównie w zakresie spraw studenckich (np. zaległości w opłatach za studia), co uzasadnia potrzebę korzystania z usług zewnętrznych kancelarii prawnych. W związku z tym p.o. Rektora nie widzi na razie podstaw do rozwiązania umowy z jedną z takich kancelarii, współpraca z którą budzi jednak poważne wątpliwości u części Senatorów, w szczególności jeśli chodzi o zakres udzielonego przez Rektora UKEN (wówczas prof. Piotra Borka) pełnomocnictwa.*
  • P.o. Rektora zamierza w sposób polubowny zakończyć sprawy sądowe z powództwa bezprawnie zwolnionych pracowników przeciwko Uczelni. Aktualnie jest w toku 15 takich spraw plus 2 sprawy o mobbing.
  • Koszty obsługi prawnej postępowania administracyjnego ws. odwołania prof. Piotra Borka z funkcji Rektora wyniosły blisko 39 tysięcy złotych. Uczelnia ma wystąpić o prawną analizę możliwości odzyskania tych niewłaściwie wydanych środków od prof. Piotra Borka.
  • Prof. Robertowi Stawarzowi zostały odebrane pełnomocnictwa Rektora do działań z zakresu prawa pracy oraz odnoszące się do udzielania zniżek godzin (pensum). Wynagrodzenie prof. Stawarza nie uległo zmianie. [Jak wiemy z komunikatów Rektora, prof. Stawarzowi odebrano również nadzór nad Działem Obsługi Informatycznej oraz nad Działem Promocji – IP.]

Podczas obrad omawiane były również kwestie finansowe. W świetle zmian  dokonanych ostatnio w planie rzeczowo-finansowym Uczelni (patrz opinia Rady Uczelni w tej sprawie) Senatorzy dopytywali, co mieści się pod pojęciem „usługi obce”, na poczet których zwiększono koszty o kwotę 1,7 miliona złotych. Kwestor zobowiązał się do przedstawienia Senatowi szczegółowych wydatków na usługi obce, w tym na usługi prawnicze, z wymienieniem podmiotów, z którymi Uczelnia podpisała umowy.

Prof. Tomasz Sikora zapytał, czy bez zwiększenia przez Ministra subwencji o 5 milionów złotych w grudniu br. Uczelnia skończyłaby rok z bilansem ujemnym i czy jest to sytuacja analogiczna do tej z końca 2020 roku (wówczas zwiększenie subwencji o 10 milionów pozwoliło Uczelni zamknąć rok z ponad 8-milionowym zyskiem). Pan Kwestor przyznał, że sytuacja jest po części analogiczna, z tą jednak różnicą, że na koniec w 2020 r. na bieżącym koncie Uczelni brakowało wystarczających środków na pokrycie wszystkich zobowiązań (była to kwota blisko 54 milionów złotych, co można sprawdzić tutaj), natomiast w roku bieżącym środków pieniężnych jest trzykrotnie więcej [choć warto pamiętać, że rok jeszcze się nie skończył – IP] i Uczelni nie grozi utrata płynności finansowej.

Przy tej okazji prof. Józef Brynkus przytoczył dane o stanie zatrudnienia w UKEN, które wywarły spore wrażenie na obecnych Senatorach: 1 września 2020 r. zatrudnionych w Uczelni było 1249 osób, a stan zatrudnienia na 31 maja 2025 r. – wg danych przekazanych mediom przez MNiSW – wynosił 1368 osób, zatem mamy do czynienia ze zwiększeniem zatrudnienia o 119 osób. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja z zatrudnieniem nauczycieli akademickich: 1 września 2020 r. było ich 1080, a 1 maja 2025 r. – 1006, co oznacza, że zatrudnionych na podstawie umowy o pracę było mniej o 74 osoby. Z kolei zatrudnienie „innych osób prowadzących zajęcia” wygląda następująco: 1 września 2020 r. było to 131 osób, a 31 maja 2025 r. – 361 osób, czyli aż o 230 osoby więcej. Kwestor wskazał, że wzrost zatrudnienia związany jest z rosnącą liczbą studentów, ale jednocześnie przyznał, że zatrudnianie „innych osób prowadzących zajęcia” (np. na podstawie umowy zlecenia) wpływa na stan finansowy Uczelni, gdyż na te osoby Uczelnia nie otrzymuje subwencji.

Prof. Brynkus skonstatował, że porównanie danych dotyczących sytuacji finansowej Uczelni oraz stanu zatrudnienia między rokiem 2020 a 2025 zadają kłam twierdzeniom byłego Rektora, prof. Piotra Borka, jakoby restrukturyzacja była konieczna ze względu na katastrofalny stan finansowy Uczelni, a redukcja zatrudnienia była koniecznym działaniem w celu uratowania Uczelni.

W innym punkcie obrad dr Kinga Łapot-Dzierwa przedstawiła szereg nieprawidłowości w funkcjonowaniu Instytutu Pedagogiki, dotyczących w szczególności nieprzydzielania zajęć grupie pracowników Instytutu. Dodatkowo, pomimo dostępności pracowników nieobciążonych zajęciami, Instytut zatrudnia osoby na umowę zlecenie, a wiele przedmiotów jest prowadzonych przez osoby nieposiadające odpowiednich kwalifikacji. Informacje te potwierdził prof. Jan Ryś. Dyrektor Instytutu oraz w jednej osobie Dziekan Wydziału Pedagogiki i Psychologii, prof. Ireneusz Świtała, zarzucił Senatorce, że nie ma prawa wtrącać się w sprawy Instytutu, co oczywiście jest nieprawdą i świadczy o nieznajomości ustawowych i statutowych zadań Senatu. Następnie tłumaczył, że według jego własnej „wizji” Instytutu powinien on (Dyrektor-Dziekan) przydzielać zajęcia przede wszystkim młodym pracownikom [skądinąd wiemy, że niektórzy pracownicy mają w przydziałach nawet 500-600 godzin – IP], natomiast kilkorgu pracownikom nie przydzielił zajęć, ponieważ rzekomo prosili go o to studenci, którzy nie chcieli mieć zajęć z tymi pracownikami. Niestety prof. Świtała nie podał żadnej podstawy prawnej swojej „wizji”: jako dyrektor ma obowiązek zapewnić pensum swoim pracownikom, ma też obowiązek traktować wszystkich pracowników równo. Jego polityka kadrowa może narażać Uczelnię na zarzut niegospodarności, ponieważ generuje dodatkowe koszty w zakresie dydaktyki.

Podczas obrad głos zabrał również Przewodniczący Rady Uczelni, prof. Dariusz Rott. Odczytał on oświadczenie, w którym kategorycznie odrzucił wszelkie zarzuty dotyczące działalności Rady Uczelni oraz przebiegu wyborów Rady. Chętnie zapoznalibyśmy się uważniej z tekstem oświadczenia, jednak nie zostało ono jak dotąd opublikowane na stronie Rady Uczelni UKEN.

I na koniec anegdotka, której bohaterem jest jak zwykle nasz nieoceniony Pan Jan Władysław Fróg. Kiedy prof. Tomasz Sikora apelował do p.o. Rektora o rozważenie zmiany doradców prawnych, ponieważ prawnicy, z którymi Uczelnia współpracowała za rządów prof. Borka, raczej nie przyczynili się znacząco do rozwiązywania długiej listy problemów prawnych Uczelni, Pan Fróg rzucił propozycję, żeby Uczelnia powróciła do współpracy z kancelarią prawną Fedorowicz. Nie podejmujemy się rozstrzygać, czy była to wypowiedź ironiczna, czy też szczera: nieodgadnione są ścieżki myślenia Pana Przewodniczącego.


* Wedle opinii prawnej, którą dysponuje część Senatorów, pełnomocnictwo, o którym mowa 1) jest nadmiernie szerokie i nieadekwatne do standardów obowiązujących w uczelni publicznej, 2)  budzi poważne wątpliwości co do jego zgodności z zasadami działania organów uczelni, 3) stwarza istotne ryzyka prawne, finansowe i instytucjonalne. W praktyce prowadzi ono do przeniesienia istotnych kompetencji decyzyjnych organu jednoosobowego uczelni publicznej na zewnętrzny podmiot prywatny, co pozostaje w sprzeczności z zasadą osobistej odpowiedzialności rektora za prowadzenie spraw uczelni. Szczególnie problematyczne jest upoważnienie do reprezentowania Uczelni wobec Ministra Nauki i organów nadzorczych oraz klauzula nakazująca interpretację pełnomocnictwa w sposób rozszerzający, która w istocie pozbawia dokument jakichkolwiek bezpieczników instytucjonalnych.

Kategorie
Informacje

Długi cień prof. Borka

Wielu z nas nie może doczekać się czasów, gdy katastrofalne rządy prof. Piotra Borka będą już tylko odległym złym wspomnieniem. Póki co jednak musimy zmagać się z licznymi szkodami, jakie wyrządził on Uczelni, a także z manipulacjami, które upowszechnia za pośrednictwem mediów o dość określonym profilu ideologiczno-politycznym. Wpis jest długi, ale zachęcamy do jego uważnej lektury.

1) Łamanie prawa do ostatniej chwili

Zanim przejdziemy do medialnych wypowiedzi prof. Borka, chcielibyśmy zwrócić uwagę, że jako rektor UKEN łamał on prawo dosłownie do ostatnich godzin swojego urzędowania. Oto krótka historia rzekomego przywracania do pracy bezprawnie zwolnionego profesora Łukasza Zweiffla.

Wyrokiem z 5 grudnia 2024 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa – Nowej Huty w Krakowie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nakazał Rektorowi przywrócić prof. Zweiffla do pracy. Wszelkie argumenty strony pozwanej o rzekomej niemożności przywrócenia go do pracy (np. z powodu likwidacji Instytutu Nauk o Polityce i Administracji) zostały przez sąd oddalone. Prof. Borek, który pomimo braku jakiejkolwiek wygranej sprawy sądowej konsekwentnie odwoływał się od każdego niekorzystnego wyroku – nie bacząc na to, że naraża budżet Uczelni na kolejne niepotrzebne koszty – wniósł apelację do Sądu Okręgowego. Apelacja ta została oddalona w dniu 28 października 2025 r. jako bezzasadna. Kilka dni temu dotarło do nas pisemne uzasadnienie tego wyroku, którego niektóre ważne punkty pozwolimy sobie tutaj przywołać. Mają one znaczenie nie tylko dla oceny łamania prawa przez prof. Borka, ale również dla oceny twierdzeń, które wygłasza on obecnie w przestrzeni publicznej.

Sąd II instancji potwierdził, że wypowiedzenie prof. Zweifflowi umowy o pracę „nastąpiło z naruszeniem przepisów o wypowiadaniu umów o pracę na czas nieokreślony (art. 30§4 k.p.)”. Przepis ten „zobowiązuje pracodawcę do wskazania rzeczywistych przyczyn wypowiedzenia stosunku pracy”. Tymczasem, jak czytamy w dokumencie, zeznania byłego rektora UKEN

potwierdziły ustalenia sądu I instancji i potwierdziły, że przeprowadzając restrukturyzację uczelni poprzez likwidację instytutów, zmniejszanie kadry naukowo-badawczej, uczelnia nie wypracowała żadnych kryteriów oceny pracowników, które mogłyby posłużyć do oceny przydatności pracowników pod kątem dalszego ich zatrudnienia oraz nowych wyzwań naukowo-badawczych. Zeznania potwierdziły, że decyzja o zwolnieniu powoda nie zawierała jasno określonych przyczyn jego zwolnienia.

I dalej:

W ocenie Sądu proces restrukturyzacji nie podlegający ocenie sądu nie zwalniał strony pozwanej od przeprowadzenia rzetelnego procesu weryfikującego pracowników oraz określenia kryteriów decydujących o zwolnieniu. Postępowanie wykazało, że pomimo podjęcia procesu restrukturyzacji, nie opracowano żadnej procedury ocennej. Z zeznań świadków wynika, że pracownicy wiedzieli o zmianach organizacyjnych uczelni, przejawiających się w likwidacji „starych” instytutów, powstaniem nowych instytutów, ale tylko część z nich posiadła wiedzę, że może złożyć oświadczenie o chęci dalszego zatrudnienia, na podstawie których podejmowano decyzje o dalszym zatrudnieniu w nowopowstałych instytutach.

Sąd jednoznacznie stwierdził, że restrukturyzacja „nie może stanowić samodzielnej przesłanki zwolnienia”.

Za chwilę opiszemy działania byłego rektora pozorujące przywrócenie prof. Zweiffla do pracy, ale najpierw przywołamy jeszcze jeden fragment uzasadnienia wyroku:

Przedstawione przez apelującego [ówczesnego rektora UKEN] okoliczności potwierdzają, że strona pozwana nie realizuje pkt II wyroku sądu I Instancji zatem powód podjął przewidziane prawem czynności przymuszające i zmierzające do jego realizacji, co nie może stanowić o jego negatywnej ocenie. Okoliczności podnoszone w apelacji, że powód pozostaje w stosunku pracy, który uniemożliwia jego zatrudnienie i nie zamierza z niego zrezygnować jest bezzasadny. Po pierwsze zatrudnienie u innego pracodawcy w trakcie trwania procesu o przywrócenie do pracy nie stanowi przesłanki przemawiającej przeciwko przywróceniu do pracy. Po drugie z treści pism procesowych i oświadczenia złożonemu sądowi I instancji nie wynika aby powód odmawiał rezygnacji z obecnego zatrudnienia.

A jak wyglądały działania prof. Borka w sprawie prof. Zweiffla? Pokrótce: prof. Zweiffel już od czerwca br. kontaktował się wielokrotnie z władzami UKEN w sprawie wykonania wyroku sądowego polegającego na przywróceniu go do pracy. 1 października, po złożeniu kolejnego oświadczenia o gotowości podjęcia pracy, prof. Zweiffel usiłował bezpośrednio w rektoracie zdobyć wiedzę dotyczącą swojego statusu, jednak takiej wiedzy nie uzyskał. 2 października br. ówczesny rektor Borek argumentował w trakcie rozprawy sądowej, że po zmianach w strukturze Uczelni nie ma możliwości zapewnienia prof. Zweifflowi pensum dydaktycznego, a co za tym idzie – nie ma możliwości przywrócenia go do pracy. Tymczasem, wbrew wszelkiej logice, 10 października 2025 r. prof. Borek wystosował do dr. hab. Łukasza Zweiffla informację o przywróceniu go do pracy, ale – uwaga! – od dnia 1 października 2025 r., czyli z mocą wsteczną.

Wydawałoby się, że tym samym rektor wykonał wyrok sądowy – ale to przecież nie w stylu prof. Borka. Po pierwsze, niepoinformowanie prof. Zweiffla przed rozpoczęciem nowego roku akademickiego o przywróceniu do pracy postawiło go w sytuacji, w której musiał zabezpieczyć swoje interesy życiowe, podejmując zatrudnienie w innej uczelni. Po drugie, zatrudniając prof. Zweiffla przed uzyskaniem przez niego zaświadczenia lekarskiego o zdolności do pracy, prof. Borek postąpił niezgodnie z prawem. Po trzecie, bez ustalenia z prof. Zweifflem warunków zatrudnienia i zakresu obowiązków, były rektor przydzielił mu obowiązki dydaktyczne, a następnie zarzucił mu niewywiązywanie się z tych obowiązków. Wreszcie po czwarte, prof. Borek oskarżył prof. Zweiffla o wprowadzenie UKEN w błąd w kwestii zatrudnienia w innej uczelni. Te sprokurowane zarzuty zostały wykorzystane przez byłego rektora, aby – uwaga! – powziąć zamiar rozwiązania stosunku pracy z prof. Zweifflem bez wypowiedzenia. O zamiarze tym w imieniu rektora powiadomił związki zawodowe działające w Uczelni zastępca kierownika działu kadr w dniu – co ważne – 7 listopada 2025 r. Jednak jak wiemy z komunikatów Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, to właśnie tego dnia prof. Borek został zniesiony z funkcji rektora UKEN. Potwierdza to najnowsza uchwała Rady Uczelni, która wstrzymuje od dnia 7 listopada 2025 r. dodatek zadaniowy przyznany prof. Borkowi w związku z pełnieniem przez niego funkcji rektora. Czy zatem powiadomienie o zamiarze zwolnienia (ponownego!) prof. Zweiffla w ogóle należy uznać za skuteczne?

W odpowiedzi na rzeczone powiadomienie napisaliśmy w oficjalnym stanowisku, co następuje:

Wszelkie zarzuty pod adresem dr. hab. Zweiffla, które zostały wskazane w przedmiotowym piśmie, nie wynikają z zaniedbań pracownika, ale ze sposobu działania pracodawcy, który doprowadził do zaistniałej sytuacji. W działaniach pracodawcy dostrzegamy w najlepszym razie chaos i zaniedbania, a w najgorszym – złą wolę i chęć odwetu na pracowniku, który ośmielił się zakwestionować sądownie legalność swojego zwolnienia z Uczelni. Wykonanie wyroku sądowego poprzez deklaratywne przywrócenie dr. hab. Łukasza Zwieffla do pracy miało, w naszej opinii, charakter pozorowany. Wszelkie okoliczności wskazują na to, że prawdziwym celem działań Rektora UKEN było rzekome wykonanie wyroku sądowego poprzez formalną decyzję o przywróceniu pracownika do pracy (z mocą wsteczną) i jednocześnie uniemożliwienie mu faktycznego powrotu do pracy. Opisane powyżej działania pracodawcy wyczerpują, naszym zdaniem, znamiona uporczywego naruszania praw pracowniczych, tj. czynu określonego w art. 218 § 1a kk.

Do ostatniej chwili prof. Borek kpił sobie z prawa i z wyroków sądowych.

2) Fałszywe tezy prof. Piotra Borka wygłaszane w mediach

Prof. Piotr Borek próbuje brylować w mediach, rozpowszechniając swoją fałszywą narrację. Narrację, dodajmy, którą wsparła wcześniej Rada Uczelni w swojej uchwale z 9 września 2024 r. Wielokrotnie zadawaliśmy kłam tej narracji, ale wobec ostatnich wypowiedzi prof. Borka chętnie zrobimy to po raz kolejny.

Główne tezy, które rozgłasza prof. Borek, są następujące:

1) W 2020 roku Uczelnia znajdowała się w katastrofalnej sytuacji finansowej.

2) W związku z powyższym, w uczelni konieczna była drastyczna restrukturyzacja, a jej niezbędnym elementem było zwolnienie kilkudziesięciu pracowników.

3) Restrukturyzację zatwierdził ówczesny minister Przemysław Czarnek, przekazując Uczelni na ten cel 10 milionów złotych.

4) Odwołanie go z funkcji rektora nie ma podstaw merytorycznych, a jest jedynie efektem wściekłych ataków ze strony Pewnego Bardzo Złego Związku Zawodowego oraz zemsty środowisk lewicowych, reprezentowanych przez ministrów Wieczorka i Kulaska.

Wszystkie powyższe tezy są nieprawdziwe, a prof. Borek świadomie wprowadza opinię publiczną w błąd.

1) Sytuacja finansowa ówczesnego Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie nie była w 2020 r. katastrofalna, co potwierdzają liczne dokumenty.

a) Ze Sprawozdania z wykonania planu rzeczowo-finansowego za 2020 r. wynika jednoznacznie, że:

    • przychody uczelni wyniosły 191 870,9 tys. zł,
    • koszty: 182 981,4 tys. zł,
    • wynik netto: +8 879,9 tys. zł — czyli zysk, nie strata.

W dokumentach tych nie ma ani jednej pozycji, która wskazywałaby na dług rzędu 25 mln zł, o którym rektor mówi publicznie. Co więcej, bilans za 2020 r. wykazuje brak zobowiązań długoterminowych.

b) Dodatni bilans Uczelni za 2020 rok potwierdza uchwała Rady Uczelni z 17 czerwca 2021 r.

c) Niezależny raport audytora (Raport Uniwersytet Pedagogiczny Kraków 2020) również nie potwierdza opowieści o „zapaści finansowej” Uczelni w tamtym czasie. Raport podkreśla wzrost wyniku finansowego oraz brak ryzyka utraty płynności finansowej.

2) Nie ma żadnego dokumentu, który wskazywałby na konieczność przeprowadzenia drastycznej restrukturyzacji, a w szczególności na konieczność zwolnienia kilkudziesięciu pracowników. Na brak takiej konieczności wskazuje m.in. korespondencja z ministerstwa jeszcze za czasów Ministra Czarnka (patrz poniżej).

3) Minister Czarnek nie zatwierdził żadnego planu naprawczego w Uczelni, co jednoznacznie wynika z ministerialnego pisma z dnia 11 maja 2021 r., dotyczącego decyzji ministra z dnia 30 grudnia 2020 r. ws. przyznania UP w Krakowie zwiększenia wysokości subwencji kwotą 10 milionów zł. Zacytujmy in extenso:

Jednocześnie uprzejmie informuje, że decyzja ta nie ma charakteru formalnej akceptacji działń realizowanych przez Uczelnię, określanych jako ,,plan naprawczy”. Przywołane w uzasadnieniu decyzji sformułowanie “Planowana przez Uczelnię optymalizacja wykorzystania środków finansowych, w opinii Ministra niewątpliwie przyczyni się do realizacji głównych celów strategicznych Uczelni (… )” odnosi się jedynie do ustawowego obowiązku każdej jednostki sektora finansów publicznych osiągania najlepszych efektów z danych nakładów, które – jak wskazano we wniosku – nie są możliwe do osiągnięcia bez odzyskania płynności finansowej i regulacji zobowiązań.

Podkreślić wyraźnie należy, że z formalnego punktu widzenia prowadzone w Uczelni działania nie mają charakteru programu naprawczego.

Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie nie spełnia przesłanek do objęcia programem naprawczym, o którym mowa w art. 418 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, ponieważ suma strat netto Uczelni w latach 2015-2019 nie przekraczała 20% kwoty subwencji oraz dotacji otrzymanych w roku 2019 ze środków finansowych, o których mowa w art. 365 pkt l lit, a-c, pkt 2 lit. a-d, pkt 5 i 6 ww. ustawy.

Działania restrukturyzacyjne prowadzone przez ww. Uczelnię zostały inicjowane przez podmiot w ramach posiadanej autonomii i nie są nadzorowane ani w żaden sposób wcześniej konsultowane, czy aprobowane przez Ministerstwo Edukacji i Nauki. 

Należy również podkreślić, że dodatkowe środki z końca 2020 r. — mające oficjalny charakter “jednorazowego zwiększenia subwencji na zwiększenie potencjału naukowo-dydaktycznego” — nie były żadnym wyróżnieniem ani formą uzdrowienia uczelni. Z udostępnionego pliku Excel zawierającego zestawienie środków przekazanych przez ministerstwo uczelniom od 1.10 do 30.12.2020 wynika, że:

    • środki otrzymało ponad 100 uczelni publicznych,
    • łączna kwota przekazana całemu sektorowi wyniosła ok. 801,9 mln zł,
    • średnia kwota na jedną uczelnię to ok. 7,9–8 mln zł.

Oto przykładowe kwoty dodatkowych środków przyznanych uczelniom w ostatnim kwartale 2020 roku (w zł):

    • Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
      46 700 800
    • Politechnika Wrocławska
      33 755 034
    • Uniwersytet Rzeszowski
      27 800 200
    • Uniwersytet Zielonogórski
      21 178 600
    • Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach
      18 070 100
    • Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie
      11 893 500
    • Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja w Krakowie
      11 875 800
    • Karkonoska Państwowa Szkoła Wyższa w Jeleniej Górze
      11 490 400
    • Politechnika Białostocka
      10 133 000

Zatem zwiększenie subwencji z końca 2020 r. nie było dowodem „specjalnego uznania” ani elementem żadnego formalnego programu naprawczego. Były to po prostu środki przekazane w takim samym trybie jak pozostałym uczelniom w Polsce.

4) Odwołanie prof. Piotra Borka z funkcji rektora UKEN jest poparte długą listą naruszeń prawa, których się dopuścił. W pierwszej kolejności chodzi o bezprawne zwolnienia pracowników. Jak wskazuje cytowane powyżej uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w sprawie prof. Zweiffla, restrukturyzacja nie może stanowić samodzielnej przesłanki zwolnienia. Powtórzymy po raz kolejny: rektor ma prawo zwalniać pracowników — ale pod warunkiem, że robi to ZGODNIE Z PRZEPISAMI PRAWA. I to jest meritum sprawy, do którego były rektor nigdy się odniósł, bo musiałby się po prostu przyznać do łamania prawa. Zamiast tego powtarza fałszywą narrację, że odwołanie go z funkcji rektora było “karą” za przeprowadzoną restrukturyzację (skądinąd nieuzasadnioną w świetle sytuacji finansowej Uczelni). To jest zasadnicze kłamstwo, za pomocą którego prof. Borek próbuje mydlić oczy opinii publicznej.

Jako rektor UP/UKEN prof. Piotr Borek WIELOKROTNIE ŁAMAŁ PRAWO. Nigdy też nie okazał skruchy i nie próbował naprawić popełnionych błędów, o czym świadczy między innymi opisana powyżej sprawa prof. Łukasza Zweiffla.

Dodatkowym fałszem głoszonym przez prof. Borka i jego apologetów jest oskarżenie o to, że konsekwencje, jakie obecnie ponosi, są wyłącznie efektem ideologicznej zemsty ze strony “środowisk lewicowych”. Ale na zdrowy rozsądek, czy ktokolwiek może uznać, że wpływy lewicy są tak ogromne, że mogły doprowadzić:

  • do wydania wielu wyroków (w części już prawomocnych) w sprawach o bezprawne zwolnienia z pracy,
  • do wydania kilku wyroków sądu administracyjnego, wskazujących na łamanie prawa przez władze Uczelni,
  • do wydania wielu krytycznych opinii przez Państwową Inspekcję Pracy, w tym do dwukrotnego postawienia prof. Borkowi zarzutów przed sądem karnym z powództwa PIP,
  • do wydania opinii KRASP i RGNiSW potwierdzających uporczywe łamanie prawa przez prof. Borka?

Łamanie prawa przez prof. Borka zostało udowodnione ponad wszelką wątpliwość, a minister na tej podstawie wyciągnął wobec niego przewidziane ustawą konsekwencje.

I na koniec jeszcze malutka wisienka na torcie: szkalując w mediach Inicjatywę Pracowniczą prof. Borek bez żenady przyznaje się do łamania jeszcze jednego przepisu prawa: jako pracodowca miał ustawowy obowiązek równego traktowania wszystkich organizacji związkowych.

Buta kroczy przed upadkiem.

Kategorie
Informacje

Relacja z posiedzenia Senatu 1 grudnia 2025 r.

Docierają do nas sygnały, że wiele osób jest zainteresowanych przebiegiem ostatniego posiedzenia Senatu UKEN. Poniżej zamieszczamy krótką relację, a jednocześnie zobowiązujemy się, że podobne relacje będziemy zamieszczać po każdym kolejnym posiedzeniu.

Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Senatu 1 grudnia br. dyskutowany był projekt nowych zasad oceny okresowej nauczycieli akademickich. Przypomnijmy, że zasady obowiązujące od marca 2023 roku były i są powszechnie krytykowane (w tym również przez NSZZ Solidarność), a ponadto zostały uznane przez Ministra Nauki w marcu 2024 roku za niezgodne z art. 128 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.

We wpisie z 29 paźdzernika br. udostępniliśmy Państwu naszą krytyczną opinię ws. projektu nowych zasad, przygotowanych przez zespół pod kierownictwem prof. Michała Rogoża. Wiemy, że swoje uwagi zgłosiło również wiele innych podmiotów i osób i że wiele ze zgłoszonych uwag szło w podobnym kierunku. Zespół prof. Rogoża potraktował zgłoszone uwagi bardzo poważnie i przed posiedzeniem Senatu przedstawił projekt zmodyfikowanych zasad. W trakcie obrad poprawiony projekt uzyskał bardzo przychylne opinie, również ze strony Inicjatywy Pracowniczej. Przede wszystkim oceny mają być od nowego roku dokonywane kolegialnie, a nie jednoosobowo. W przypadku pracowników naukowo-dydaktycznych w skład komisji oceniającej mają wchodzić dyrektor instytutu, wicedyrektor ds. dydaktycznych oraz przewodniczący rady dyscypliny. W dyskusji padła propozycja, żeby wicedyrektora instytutu zastąpić kierownikiem katedry lub wybranym przedstawicielem rady instytutu, jednak propozycje te nie zyskały poparcia prof. Rogoża. Drugą najważniejsza zmianą był projekt nowego arkusza oceny okresowej. W zakresie działalności naukowej zamiast punktów publikacyjnych pracownik ma przedstawić kilka swoich najważniejszych osiągnięć naukowych, w czym oczywiście mieszczą się również wysoko punktowane publikacje.

Nowe zasady zostaną ofcjalnie zaopiniowane przez Senat na najbliższym posiedzeniu 15 grudnia br.

W dalszej części posiedzenia podjęto kwestię wyborów uzupełniających do Senatu i do Uczelnianej Komisji Wyborczej. Podkreślając wagę funkcji UKW, kilkoro Senatorów wskazało na liczne nieprawidłowości, które wystąpiły podczas ostatnich wyborów członków Rady Uczelni. Argumentowano, że w oczywisty sposób zostały wówczas złamane zapisy Statutu UKEN, w szczególności § 110. Prof. Tomasz Sikora wskazał, że w przypadku formalnego stwierdzenia wadliwości procedury wyborczej, podważona może zostać moc prawna uchwały UKW stwierdzającej ważność wyborów, a w konsekwencji podważeniu może ulec mandat obecnej Rady Uczelni. Prof. Sikora powtórzył swój apel z poprzedniego posiedzenia Senatu, wzywający członków Rady do rezygnacji z funkcji, co pozwoliłoby na przeprowadzenie nowych wyborów w sposób nie budzący wątpliwości formalno-prawnych, a tym samym mandat RU stałby się niepodważalny. Reprezentujący Radę Uczelni prof. Łukasz Sroka odrzucił apel.

Ponadto w trakcie obrad poruszono kwestię wątpliwości formalnych dotyczących głosowań senackich przeprowadzanych w systemie USOS, a w szczególności braku dostępu do wyników głosowań. Sprawa jest w trakcie wyjaśniania przez władze Uczelni.

Padło również pytanie dotyczące obecnego statusu i kompetencji prof. Roberta Stawarza. W odpowiedzi p.o. Rektora prof. Wojciech Bąk poinformował, że cofnął prof. Stawarzowi pełnomocnictwa w niektórych zakresach zarządzania Uczelnią (o ile nas pamięć nie myli, dotyczyło to między innymi pracowników naukowo-technicznych). Warto w tym miejscu dodać, że z wewnętrznej korespondencji pracownicy UKEN dowiedzieli się ostatnio również o zmianie podległości Działu Promocji oraz Działu Obsługi Informatycznej: od 8 grudnia br. będą one podlegać Rektorowi, a nie jak dotychczas Prorektorowi ds. Kształcenia i Rozwoju.

Kategorie
Informacje

„Smak zwycięstwa” – o kulisach naszej walki. Wywiad z prof. Piotrem Trojańskim w “Forum Akademickim”

W najnowszym numerze „Forum Akademickiego” (9/2025)

ukazał się tekst rozmowy pt. „Smak zwycięstwa”, w której prof. Piotr Trojański – przewodniczący naszej Komisji Międzyzakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza – wraca do początków związku i podsumowuje cztery lata intensywnej działalności. To ważna, szczera i momentami bardzo osobista opowieść o naszej drodze, trudnych decyzjach i osiągnięciach.

Poniżej publikujemy skrót tej rozmowy i gorąco zachęcamy do lektury całego wywiadu oraz do komentowania.

W niedawno opublikowanym artykule, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza przy UKEN i Nowej Erze, prof. Piotr Trojański przypomniał o naszych początkach i intensywnej czteroletniej działalności  Prezentujemy tu skrót jego szerszej wypowiedzi.

Związek powstał w reakcji na ignorowanie głosów krytycznych wobec bezprecedensowej  dotychczas w Polsce skali zwolnień (ostatecznie prawie 100 osób) w ramach rzekomej restrukturyzacji w 2021 i 2022 roku. To był początek  kryzysu. Władze uczelni z rektorem Piotrem Borkiem na czele mówiły o potrzebie reagowania w obliczu „tragicznej” sytuacji finansowej na uczelni, w praktyce, dlug nie był wielki (wiele uczelni z takim rok rocznie się boryka), a „restrukturyzacja” stała się de facto procesem masowych zwolnień i gwałtownych zmian, które przyniosły chaos, zlikwidowanie wielu instytutów (filozofii, pedagogiki specjalnej, znanej w całej Polsce).  Nauczyciele akademiccy oraz pracownicy administracji dowiadywali się o utracie pracy nagle, bez uprzedzenia, bez transparentnych kryteriów i często po wielu latach.

Na UKEN działały wówczas trzy związki zawodowe: NSZZ „Solidarność”, Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz Związek Zawodowy Pracowników Uniwersytetu Pedagogicznego. De facto w ogóle nie broniły one zwalnianych, albo sporadycznie, a jeden ze związków zawodowych publicznie popierał „restrukturyzację” i współpracował z rektorem przy jej wdrażaniu.

Po kilku miesiącach samodzielnej walki rozszerzyliśmy działalność i wraz z wydawnictwem edukacyjnym Nowa Era przyjęliśmy formułę komisji międzyzakładowej, zrzeszając obecnie około 200 osób Mamy wspólne problemy: niepewność zatrudnienia, naruszenia prawa, przypadki dyskryminacji i mobbingu, presja na wyniki finansowe kosztem ludzi sytuacji obliczu rosnącego konfliktu z władzami UKEN solidarne wsparcie szerszej grupy członków okazało się bardzo ważne.

Gdy już jako związek zaczęliśmy kwestionować podstawy prawne zwolnień, ich kryteria, a także skandaliczną formę (zwalnianie byłego rektora, zwalnianie na chorobowym, przekazywanie wypowiedzenia pocztą), sami staliśmy się celem działań odwetowych: zwolniono wielu naszych członków, a także prawie całe nasze prezydium, mimo ochrony związkowej.

Piętnowała to Inspekcja Pracy, sądy nakładały na rektora grzywny. Rektor jednak odwoływał się od każdego orzeczenia, wykorzystując możliwość przewlekania postępowań, na przykład, uciekając z domu przed policją, która chciała wręczyć mu wezwanie na rozprawę Dlatego po apelacji sprawę dotyczącą zwolnienia czterech chronionych członkiń prezydium po trzech latach umorzono, nie z powodu orzeczenia o niewinności, tylko dzięki obstrukcji procesowej stosowanej przez rektora Borka.

Doświadczyliśmy na własnej skórze, jak słaby jest system ochrony działaczy związkowych w Polsce. Pracodawca, mający publiczne pieniądze i prawników, może zwalniać ludzi w dużej mierze bezkarnie, sprawy przeciągają się latami, a zwolnione osoby płacą zdrowiem i problemami zawodowymi – choć prawdą jest też, że wiele osób zwolnionych przez rektora Borka znalazło pracę w najlepszych uczelniach krakowskich i polskich.   Ale patologią jest nie tylko bezkarne zwalnianie, kiedy to liczy się na przeciążenie sądów oraz na to, że po przegranej sprawie uczelnia zapłaci z pieniędzy publicznych, ale też nierespektowanie orzeczeń sądów; i tak, na przykład, Nina Podleszańska, pierwsza przewodnicząca naszej organizacji, zwolniona dyscyplinarnie za przełożenie godziny zajęć (brała udział w pikiecie przeciwko zwolnieniom kolegów), nie została dotychczas przywrócona do pracy, choć Sąd wydał takie zabezpieczenie. Zabezpieczenie, umożliwiające osobie chronionej przez związek pracę do zakończenia wniesionego do sądu pozwu przeciwko pracodawcy  to stosunkowo nowe narzędzie prawne. Wydaje się jednak, że dysponenci pieniędzy publicznych na tej uczelni nie kwapią się do respektowania niewygodnych dla nich decyzji sądowych.

Prof. Trojański wspomina także o pladze umów czasowych, których skala na UP/UKEN była ogromna (ok. połowa wszystkich umów dla dydaktyków  w 2021 roku), a które zostały przekształcone w umowy na czas nieokreślony  dopiero po zawiadomieniu przez nasz związek Państwowej Inspekcji Pracy. Nagłaśnianie trwało miesiącami, wywieraliśmy także intensywny nacisk poprzez pisma do posłów oraz informowali media. Co znaczące, rektor Borek, w kampanii wyborczej, deklarował, że unormuje ją natychmiast po objęciu funkcji.

W okresie najbardziej nasilonych zwolnień w latach 2021-2022, występowaliśmy jako związek z oficjalnymi stanowiskami w obronie kolegów, organizowaliśmy, często ze studentami, pikiety pod uczelnią. Wspierali nas byli pracownicy, emeryci, wielu sympatyków oraz członków „Inicjatywy Pracowniczej” z innych uczelni i zakładów pracy. Weszliśmy nawet w spór zbiorowy z pracodawcą, ale zobaczyliśmy tylko, jak i tego typu narzędziami można pozorować działania. Pozostawało nam konsekwentne informowanie mediów  lokalnych i ogólnopolskich, a także wszystkich polityków, którzy chcieli słuchać o bezprawiu na UP/UUKEN. Kierowaliśmy skargi do ministerstwa – pierwsze już za czasów poprzedniego rządu – domagając się kontroli i reakcji nadzorczych.

Nasz lokalny problem widzieliśmy jako przykład ogólnosystemowych słabości. Bardzo długo wszelkie nieprawidłowości kwitowane były argumentem, że nie można ingerować w autonomię uczelni. Autonomia była jednak wykorzystywana jako tarcza osłaniająca osobę, wobec której kolejne instytucje stwierdzały naruszenia prawa. Problemem jest także, jak widzimy po latach, rozmijanie się w wielu punktach Kodeksu pracy i ustawy o związkach zawodowych z przepisami uczelnianymi – szara strefa jest pojemna. Wymiana pism, spory interpretacyjne i wykręty typu, że „instytucje działają normalnie”  trwały miesiącami, podczas kiedy my i nasi koledzy byliśmy wyrzucani i szykanowani na różne sposoby. Postawa ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego była przez długi czas frustrująca: kontrole PIP wskazujące na naruszenia prawa, prawomocne wyroki sądów pracy oraz opinie prawne potwierdzające nieprawidłowości nie przyspieszały reakcji nadzorczych. Wprawdzie w ostatnich tygodniach rektor Borek został wreszcie skutecznie odwołany, ale postępowanie administracyjne w sprawie trwa od 2 września 2024 r. i nie wiadomo, kiedy decyzja (z 7.11.2025) stanie się prawomocna.

Prof. Trojański konkluduje, że obecny model nadzoru uczelni w Polsce jest nad wyraz mało skuteczny. W naszym przypadku od pierwszych zgłoszeń naruszeń prawa do podjęcia realnych decyzji nadzorczych minęły blisko 4 lata. Dobrym przykładem wieloletniego łamania prawa na uczelni jest sprzeczne z ustawą zarządzenie rektora Borka z 2023 r. o nowych zasadach oceny okresowej nauczycieli akademickich, które mimo jednoznacznego apelu ministerstwa nie zostało jeszcze zastąpione

Kryzys na UKEN pokazał także słabość i w wielu przypadkach oportunizm środowiska uniwersyteckiego. Wygodniej było nie reagować, nie dostrzegać krzywdy kolegów, albo zasłaniać się „niemożnością” zmiany sytuacji. Ten brak solidarności był jednym z najbardziej bolesnych doświadczeń osób, które jednak odważyły się zabrać głos.

Z drugiej strony wymiernym sukcesem walki o praworządność na UKEN jest dziś kilkanaście korzystnych, prawomocnych wyroków sądów pracy.  Mamy też wyniki kontroli PIP stwierdzające naruszenia prawa pracy oraz toczące się w prokuraturze postępowania dotyczące zgłaszanych przez nas nieprawidłowości finansowych. I, co znaczące, firmujący łamanie różnych regulacji, prawa pracy i standardów akademickich profesor Borek nie jest już wreszcie rektorem. Taką decyzję wydał wreszcie pan Minister Kulasek nadając jej rygor natychmiastowej wykonalności i uzasadniając interesem społecznym oraz koniecznością ochrony majątku UKEN. Koszty to jednak: przerwane projekty, rozbite zespoły dydaktyczne, wieloletnie procesy, stres, choroby osób dotkniętych zwolnieniem.

Choć jest to pyrrusowe zwycięstwo, nasza walka była potrzebna, przypomina autor. Nawet gdybyśmy mogli, historii ostatnich lat nie napisalibyśmy inaczej. W każdej sytuacji, także wobec pełnego luk systemu prawnego, zawsze warto działać i szukać skutecznych dróg obrony. Związki zawodowe nie są ozdobą struktury organizacyjnej uczelni, a tym bardziej nie biernymi obserwatorami, lecz podmiotami broniącymi prawa i etosu uczelni. Nieustępliwy nacisk, odporność na oportunizm, świadomość podstawowych wspólnotowych wartości, wola działania mimo niesprzyjających warunków – to musi zawsze przynieść efekty. W środowisku akademickim, gdzie władza rektora jest za silna, a nadzór instytucji państwowych zbyt opieszały, związek zawodowy – prężny, odważny i konsekwentny, taki jak „Inicjatywa – pokazuje skuteczną drogę działania. Bez naszej działalności skala naruszeń byłaby większa, a wiele osób nie miałoby żadnej szansy na jakąkolwiek obronę.

Piotr Trojański artykułuje na koniec nadzieję, że szkody odniesione przez UKEN na poziomie dydaktycznym i naukowym, a także podziały, na poziomie ludzkim, da się jednak naprawić. Oby ochrona prawna pracowników, a także nadzór ministerstwa jako gwaranta przestrzegania prawa, stały się wreszcie stały się w polskim środowisku uniwersyteckim rzeczywistością.

[Tekst zaktualizowany po drobnych poprawkach 3 grudnia 2025 r.]

Kategorie
Oficjalne opinie i pisma

Mapa drogowa dla UKEN

Poniżej przedstawiamy listę działań, które naszym zdaniem należy podjąć bezzwłocznie w celu przywrócenia praworządności i przyjaznych warunków pracy w Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Kolejność punktów ma charakter porządkujący i nie ma na celu sugerować wagi tej lub innej kwestii — wszystkie są równie ważne.

1) Zaprzestanie arbitralnych zwolnień pracowników według niejasnych kryteriów. Odpowiedzialna, projakościowa i transparentna polityka kadrowa.

2) Wykonanie wyroków sądów pracy dotyczących przywrócenia do pracy zwolnionych pracowników i nieutrudnianie im jej ponownego podjęcia.

3) Pilne zakończenie ugodowe toczących się jeszcze sporów sądowych z byłymi pracownikami, które są skutkiem bezprawnych decyzji kadrowych byłego rektora. Dalsze ich bezsensowne przedłużanie generuje ogromne koszty finansowe i wizerunkowe dla Uczelni.

4) Zaprzestanie finansowania z uczelnianego budżetu obsługi prawnej prywatnego postępowania administracyjnego byłego rektora prof. Piotra Borka przed Ministrem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, jak i ewentualnych przyszłych sądowych postępowań odwoławczych, ponieważ nie tylko generuje to ogromne koszty finansowe, ale również wydaje się niezgodne z przepisami prawa.

5) Pilne rozwiązanie kwestii ocen okresowych nauczycieli akademickich, które odbywają się na podstawie niezgodnego z prawem zarządzenia byłego rektora prof. Piotra Borka. Wprowadzenie nowych, przejrzystych i rzetelnych zasad oceny.

6) Pilne zakończenie niezgodnego z prawem finansowania tzw. etatów związkowych i zaprzestanie wypłacania dodatków zadaniowych za działalność związkową oraz pociągniecie do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych za niedopełnienie obowiązków w tym względzie. Już w maju 2022 r. Inicjatywa Pracownicza informowała prorektora prof. Roberta Stawarza o wątpliwościach prawnych w tej kwestii. W odpowiedzi otrzymaliśmy od przedstawicieli władz zapewnienie, że wszystko odbywa się legalnie i że „Uczelniany Radca Prawny – który nadzoruje wszystkie umowy – poinformował, że zatrudnienie to jest prawidłowe” (protokół z mediacji 24.06.2022 r.). Problem ten wymaga pilnego rozwiązania z uwagi na wskazanie go literalnie w postanowieniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 7 listopada 2025 r. o nadaniu rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji ministra z dn. 13 czerwca 2025 r. o odwołaniu prof. P. Borka z funkcji rektora UKEN.

7) Pilna realizacja wyroków wojewódzkiego sądu administracyjnego dotyczących udostępnienia informacji publicznych w zakresie kosztów obsługi prawnej Uczelni oraz zestawienia liczby etatów w Uczelni wg podziału na kategorie i grupy zatrudnienia pracowników. Ponadto zaprzestanie działań prowadzących do generowania dalszych kosztów postępowań odwoławczych poprzez składanie skarg kasacyjnych do NSA, ponieważ generują one dodatkowe koszty i negatywne konsekwencje wizerunkowe dla Uczelni.

8) Rozwiązanie bulwersującego problemu łączenia funkcji kierowniczych w Uczelni skutkującego oczywistym konfliktem interesów, zgodnie z dobrymi praktykami obowiązującymi w środowisku akademickim. Dotyczy to m.in. rozdzielenia funkcji prorektora i p.o. kanclerza, dziekana i dyrektora instytutu, członka rady uczelni i dziekana lub dyrektora instytutu, a także przewodniczącego rady dyscypliny od innych funkcji kierowniczych. Należy podkreślić, że problem ten nie sprowadza się wyłącznie do kwestii zgodności z prawem, lecz dotyczy przede wszystkim dobrych praktyk i zasad przyzwoitości. Na żadnej innej uczelni w Polsce nie występuje on w tak dużej skali jak na UKEN.

9) Pilne przeprowadzenie wyborów uzupełniających do Uczelnianej Komisji Wyborczej i wyboru jej nowego przewodniczącego oraz do Senatu i Kolegium Elektorskiego. Następnie, bez zbędnej zwłoki, zorganizowanie wyborów nowego rektora w sposób przejrzysty i nie budzący zastrzeżeń, aby wyeliminować wszystkie nieprawidłowości, jakie miały miejsce wcześniej.

10) Zaprzestanie nierównego traktowania związków zawodowych i utrudniania działalności związkowej KM OZZ Inicjatywa Pracownicza, m.in. poprzez przywrócenie pierwotnej lokalizacji tablicy informacyjnej lub zlokalizowanie jej w korytarzu budynku głównego (poziom 1) w miejscu, gdzie znajdują się tablice trzech pozostałych związków zawodowych oraz udzielenie jej wszystkich informacji koniecznych do działalności związkowej.

11) Stworzenie realnego dialogu społecznego zamiast pozornych konsultacji związkowych, które miały miejsce do tej pory. Powołanie w tym celu stałego formatu spotkań z przedstawicielami wszystkich związków zawodowych, na którym będą omawiane wszystkie ważne dla Uczelni sprawy. Na początek przywrócenie dobrego zwyczaju z przeszłości, polegającego na zapraszaniu na spotkania z kadrą kierowniczą Uczelni przedstawicieli związków zawodowych.

12) Zapewnienie pełnej transparentności decyzji podejmowanych przez władze Uczelni poprzez prowadzenie szerokich konsultacji społecznych oraz bieżące informowanie społeczności akademickiej o celach, przebiegu i wynikach konsultacji, a także o treści i uzasadnieniu podejmowanych decyzji.

13) Przegląd ilości i wysokości dodatków zadaniowych oraz premii pod kątem zasadności ich przyznawania i równego traktowania pracowników, a także pod kątem ewentualnej niegospodarności i możliwego łamania przepisów prawa przez władze UKEN. Część z tych spraw była lub jest przedmiotem postępowań prawnych i kontrolnych ze strony właściwych instytucji państwowych.

14) Przeprowadzenie rzetelnego, wewnętrznego audytu gospodarowania majątkiem Uczelni pod kątem celowości podejmowanych decyzji oraz poinformowanie o jego wynikach społeczności akademickiej.

15) Wdrożenie skutecznych procedur antymobbingowych i zasad równego traktowania, które będą realnie – a nie tylko na papierze – chronić pracowników. Konieczna wydaje się aktualizacja funkcjonujących procedur w tym zakresie oraz zmiany personalne w Rektorskiej Komisji ds. Równego Traktowania i na stanowisku Pełnomocnika ds. Równego Traktowania.

Kategorie
Informacje

Krótka relacja z posiedzenia Senatu UKEN 17 listopada 2025 r.

Być może niektórych z Państwa zainteresuje krótka relacja z przebiegu obrad Senatu UKEN podczas jego pierwszego posiedzenia po skutecznym odsunięciu prof. Piotra Borka od władzy.

Obrady przebiegały w dość spokojnej i rzeczowej atmosferze, do czego niewątpliwie przyczynił się wyważony ton p.o. Rektora UKEN, prof. Wojciecha Bąka.

Z naszej perspektywy, najważniejszym wystąpieniem była wypowiedź prof. Piotra Trojańskiego, który przedstawił zarys „mapy drogowej”, czyli najważniejszych i najpilniejszych działań służących normalizacji sytuacji w Uczelni. W pierwszej kolejności należy usunąć wszystkie naruszenia prawa, zaprzestać arbitralnego zwalniania i szykanowania pracowników i przeprowadzić audyt w zakresie niegospodarności, zwłaszcza w odniesieniu do wysokich kosztów ponoszonych przez Uczelnię z powodu nieodpowiedzialnych działań odwołanego rektora, prof. Piotra Borka, w tym kosztów obsługi prawnej licznych spraw sądowych i postęowania administracyjnego. Pełną listę pilnych działań naprawczych opublikujemy w najbliższych dniach.

Prof. Łukasz Murzyn wezwał do dialogu i współpracy oraz zaproponował dodatkowe, nadzwyczajne posiedzenie Senatu na początku grudnia. Jedną z najpilniejszych spraw jest w tej chwili wprowadzenie nowych, uzgodnionych w toku szerokich konsultacji zasad oceny nauczycieli akademickich i m.in. temu celowi miałoby służyć dodatkowe posiedzenie Senatu. Prof. Brynkus przedstawił kilka ogólnych uwag krytycznych wobec zaproponowanych niedawno nowych zasad oceny pracowniczej, a niejako wywołany do tablicy Prorektor ds. Nauki, prof. Michał Rogoż, bronił założeń nowego projektu (do którego odnieśliśmy się tutaj). Co ciekawe, prof. Rogoż bardzo krytycznie wypowiadał się o obowiązujących obecnie zasadach oceny okresowej, na co zareagował prof. Tomasz Sikora, wskazując, że przecież zostały one wprowadzone w życie podczas pierwszej kadencji prof. Rogoża, a pełniąc funkcję właściwego prorektora od ponad 5 lat miał on wszelkie narzędzia, żeby zaproponować inne, rzetelniejsze i sprawiedliwsze zasady oceny. [W komentarzach poniżej znajduje się sprostowanie prof. Tomasza Sikory.]

Prof. Małgorzata Nowakowska wyraziła bardzo poważne wątpliwości co do trybu głosowań senackich odbywających się online, a zwłaszcza co do faktu, że osoby zasiadające w Senacie nie są informowane o wynikach głosowania, w tym o liczbie głosów za, przeciw i wstrzymujących się. Z kolei przedstawicielka IP w Senacie, prof. Małgorzata Wielek, wskazała na konieczność uzupełnienia składu Uczelnianej Komisji Wyborczej i wyboru jej przewodniczącego, a także uzupełnienia składu Senatu i Kolegium Elektorów.

Już niemal na koniec obrad prof. Tomasz Sikora zaapelował do członków Rady Uczelni oraz Prorektora/p.o. Kanclerza prof. Roberta Stawarza, o honorowe ustąpienie z pełnionych funkcji. Prof. Sikora argumentował, że Rada Uczelni nie wywiązała się z ustawowych obowiązków (monitorowanie zarządzania uczelnią i jej gospodarki finansowej), a otwarcie broniąc bezprawnych działań prof. Piotra Borka, Rada nie kierowała się dobrem Uczelni i nie działała na jej rzecz (art. 18 ust. 4 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce). Natomiast jeśli chodzi o prof. Stawarza, stoi on na czele pionu administracyjnego, a zatem niezgodny z prawem proceder finansowania z budżetu Uczelni obsługi sekretarskiej wybranych związków zawodowych (na co wskazał Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego w swoim ostatnim postanowieniu) musiał odbywać się za jego wiedzą i zgodą. Zresztą już w 2022 r. IP przekazała władzom Uczelni poważne i poparte opinią prawną zastrzeżenia w tej sprawie, które niestety zostały zignorowane. Zarzut niegospodarności to jeden z najpoważniejszych zarzutów wobec funkcjonariusza publicznego i może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych dla osób odpowiedzialnych, o czym powinny zdecydować odpowiednie organy państwowe.

Anegdotycznie dodamy, że na koniec nasz ulubiony związkowiec, Jan Władysław Fróg, próbował po raz kolejny straszyć Senatorów/Senatorki oraz Pracowników/Pracowniczki tą potworną, złą Inicjatywą, a walkę o praworządność w UKEN nazwał po raz kolejny „pisaniem donosów”.

Szanowny Panie Janie Frógu: to nie Inicjatywa łamała prawo, a więc to nie Inicjatywa jest winna obecnego kryzysu Uczelni. Wedle Pańskiej logiki wspieranie bezprawia jest działaniem dla dobra instytucji publicznej, a przywracanie praworządności jest działaniem na jej szkodę. Kuriozalna logika, zaiste.

I na koniec: chyba już naprawdę to straszenie Inicjatywą przestaje działać. Najwyższy czas, żeby wszyscy ludzie, którym na sercu leży dobro UKEN, usiedli przy stole i wspólnie szukali jak najlepszych rozwiązań, które pozwolą wyjść z tego niemal egzystencjalnego kryzysu naszej Uczelni. Spierajmy się mądrze.

Kategorie
Informacje

Dementujemy plotki

W ostatnich dniach rozpowszechniane są nieprawdziwe informacje, jakoby Inicjatywa Pracownicza domagała się natychmiastowego odwołania wszystkich dyrektorów instytutów oraz innych osób funkcyjnych.

Oświadczamy stanowczo: jest to kłamstwo mające wywołać strach wśród pracowników i zasiać chaos w Uczelni. To typowy czarny PR, z którego część środowiska próbuje uczynić narzędzie walki politycznej.

Nigdy nie wysunęliśmy takiego postulatu i nie prowadzimy żadnych działań o takim charakterze.

Tak jak w sprawie odwołania prof. Piotra Borka, nasze działania są oparte wyłącznie na obowiązującym prawie: ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, Statucie UKEN oraz przepisach prawa pracy.

W interesie całej uczelni – wspólnoty akademickiej, pracowników, studentek i studentów – jest spokój, stabilność i odbudowa zaufania publicznego. Odwołanie rektora to poważna, choć niestety zasłużona, klęska wizerunkowa UKEN. Potrzeba teraz odpowiedzialności, nie paniki ani manipulacji.

Informujemy, że wszelkie decyzje kadrowe w obecnej sytuacji mogą być podejmowane wyłącznie przez osobę pełniącą funkcję rektora, czyli prof. Wojciecha Bąka, który posiada do tego ustawowe kompetencje.

Z naszej strony deklarujemy wolę współpracy, poszanowanie prawa i troskę o dobro uczelni. W interesie nas wszystkich jest jak najszybsze przeprowadzenie wyborów rektora, które przywrócą uczelni normalne funkcjonowanie i pełnię mandatu społecznego.

Prosimy o nieuleganie plotkom i źródłom, które próbują celowo destabilizować sytuację na UKEN.

Kategorie
Informacje

Prof. Piotr Borek nie jest rektorem UKEN

W dniu dzisiejszym, tj. 12 listopada 2025 r., prof. Piotr Borek przestał pełnić funkcję rektora Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Jest to efektem nadania, postanowieniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 7 listopada 2025 r., rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji  Ministra z 13 czerwca 2025 r. o odwołaniu prof. Piotra Borka z funkcji rektora naszej Uczelni.

Nie oznacza to jednak, że zakończyło się postępowanie administracyjne w drugiej instancji, po wniosku prof. Borka do Ministra o ponowne rozpatrzenie sprawy jego odwołania. To postępowanie odwoławcze nadal trwa i póki co Minister nie wydał w nim jeszcze ostatecznej decyzji.

W uzasadnieniu postanowienia o nadaniu rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji z 13 czerwca br. czytamy, że Minister zabezpiecza w ten sposób interesy majątkowe Uczelni. Chodzi o

finansowanie z budżetu uczelni stanowisk związanych z działalnością zakładowych związków zawodowych, czyli przeznaczanie środków publicznych na realizację innych celów niż cele wskazane w przepisach ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (tekst jedn. Dz. U. z 2024 r. poz. 1571, z późn. zm., dalej jako u.s.w.n.), oraz zarazem nie stanowiących wydatków bieżących uczelni.

Takie finansowanie, zdaniem Ministra, “powinno być kwalifikowane jako działanie naruszające interes społeczny, w tym przypadku interes finansowy UKEN.”

Poszkodowana jest w tym przypadku cała Uczelnia, cała społeczność UKEN, bowiem środki finansowe są wypracowywane wspólnym wysiłkiem całej uczelnianej zbiorowości, a tymczasem Rektor przeznaczał część z nich na finansowanie działalności wybranych związków zawodowych. Jednak, jak zwraca uwagę Minister, szkoda Uczelni ma charakter nie tylko finansowy, ale również wizerunkowy:

Dodatkowo wskazać należy, że kontynuowanie opisanych wyżej nieprawidłowości naraża UKEN na postrzeganie go jako podmiotu niegospodarnego, popełniającego błędy w gospodarce finansowej, co z kolei przekładać się będzie na renomę uczelni i negatywne kształtowanie jej wizerunku w przestrzeni publicznej.

Nasz związek informował Rektora o poważnych wątpliwościach prawnych związanych z tego typu finansowaniem działalności niektórych organizacji związkowych w Uczelni. Niestety, zgodnie ze swoją wieloletnią praktyką, dotychczasowy Rektor, prof. Piotr Borek, ignorował nasze pisma w tej sprawie. Proszę nam wierzyć: odwołany Rektor uniknąłby bardzo wielu niezgodnych z prawem działań, gdyby zechciał posłuchać głosu rozsądku, a nie swoich bardzo złych doradców. Z przykrością konstatujemy: “A nie mówiliśmy?”