Kategorie
Informacje Mamy prawo wiedzieć

Relacja z posiedzenia Senatu 27 kwietnia 2026 r. – część 1

27 kwietnie 2026 r. odbyło się bardzo długie, ale też owocne posiedzenie Senatu. W jego trakcie wybrano przedstawicielkę Samorządu Studentów do Uczelnianej Komisji Wyborczej, ustalono limity przyjęć do Szkoły Doktorskiej na poziomie dwóch miejsc na dyscyplinę (to m.in. efekt protestu niektórych senatorów, którzy na poprzednim posiedzeniu skrytykowali plan zredukowania limitu miejsc do jednego na dyscyplinę), zatwierdzono dwie umowy o współpracy z zagranicznymi uczelniami i przyjęto uchwały rekrutacyjne oraz plany i programy studiów podyplomowych.

Przy okazji omawiania spraw finansowych głos zabrał przewodniczący Fróg, który wygłosił długą tyradę o tym, jak fatalnie są obecnie zarządzane finanse Uczelni. No bo kto to widział, żeby zamiast wyremontować korytarz w macierzystym instytucie Pana Fróga, Uczelnia zdecydowała się na montaż pisuarów! (Sanitariaty są w naprawdę opłakanym stanie, ale Pana Fróga stać jedynie na kpinę z tego faktu). Na szczęście w połowie tego exposé (bo chyba tylko to słowo oddaje doniosłość słów Pana Fróga) przerwał mu p.o. Rektora stwierdzając, że to nie jest wypowiedź merytoryczna, tylko polityczna, a następnie zacytował krążącą w przestrzeni publicznej „definicję” polityki: „Co mi dasz, jak ci dam – i co mi zrobisz, jak ci nie dam”. Za tę wypowiedź prof. Bąk został nagrodzony brawami od części senatorów. Nie powinno nam przy tym, umknąć, w jak niekulturalny sposób Pan Fróg zwrócił się do prof. Bąka, mówiąc: „Panie pełniący obowiązki”. Ten człowiek nie potrafi nie obrażać innych. Szkoda, że ten zatroskany o losy Uczelni przewodniczący wyszedł w połowie obrad, bo później stał się w pewnym sensie ich “finansowym bohaterem” (patrz cz. 2 naszej relacji).

Pewne kontrowersje wzbudziło sprawozdaniem Pana Adama Gliksmana z działalności Biura Promocji. W dyskusji, która dotyczyła m.in. wykorzystania mediów społecznościowych do promocji Uczelni, padło pytanie dr. Witolda Ligęzy o blokowanie konta Inicjatywy przez oficjalne konto Uczelni na Facebooku (IP nie tylko nie może nic komentować, ale w ogóle nie może strony UKEN otworzyć). W odpowiedzi Pan Gliksman najpierw stwierdził, że Inicjatywa również blokuje dostęp stronie Uczelni oraz jemu osobiście (co z całą mocą dementujemy), a następnie – zamiast odpowiedzieć wprost na pytanie dr. Ligęzy (kto i na czyje polecenie zablokował, czy dostęp zostanie odblokowany) rozpoczął znaną nam z czasów prof. Borka opowieść o tym, jak to zła Inicjatywa Pracownicza szkaluje dobre imię Uczelni i dlatego – w domyśle – zasługuje na blokadę. Mamy dla Pana Gliksmana dobrą wiadomość: otóż prof. Borek jest już skutecznie odwołany z funkcji rektora i naprawdę już nie trzeba przy każdej okazji okazywać mu lojalności poprzez atakowanie IP. Czasy się zmieniły, a Pan wciąż mentalnie tkwi w poprzednim układzie. Nie wspominając już o tym, że nie jest rolą kierownika działu promocji ocenianie działalności związku zawodowego.

Rolą kierownika Biura Promocji nie jest również obrażanie wybranych demokratycznie senatorów UKEN. Podczas dyskusji po prezentacji działalności Biura Promocji doszło do ostrej wymiany zdań między Panem Gliksmanem a prof. Brynkusem. Prof. Brynkus skrytykował politykę informacyjną na głównej stronie UKEN, która jego zdaniem była i pozostaje nierzetelna i wybiórcza, szczególnie w odniesieniu do łamiącego prawo byłego rektora prof. Borka, a także w odniesieniu do nieuruchomienia kierunku Etyka – mediacje i negocjacje. Prof. Brynkus zacytował wypowiedź pochodzącą z Biura Prasowego Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, z której jednoznacznie wynikało, że twierdzenie o „odpowiedzialnej decyzji” Uczelni nie jest stanowiskiem ministerstwa, lecz stanowiskiem przedstawionym przez UKEN. Z kolei Pan Gliksman zacytował fragment tekstu (zdaniem prof. Brynkusa – tekstu dziennikarskiego, a zdaniem Pana Gliksmana – oficjalnego pisma MNiSW), z którego z kolei wynikało, że zdaniem ministerstwa Uczelnia miała podstawy sądzić, że kierunek uzyska negatywną ocenę od Państwowej Komisji Akredytacyjnej, a decyzja o unieruchomieniu kierunku była przejawem odpowiedzialności za jakość kształcenia. Jednocześnie, zwracając się do prof. Brynkusa, Pan Gliksman zacytował początek fraszki Juliana Tuwima „Na pewnego endeka”. Fraszka to fraszka, może korzystać z całego spektrum środków wyrazu; licentia poetica. W tej konkretnej fraszce pojawiają się akurat określenia bardzo obraźliwe, lecz – zauważmy – bez podania konkretnego nazwiska. Natomiast przywołanie fraszki Tuwima w odpowiedzi na pytanie konkretnej osoby – prof. Brynkusa – podczas posiedzenia Wysokiego Senatu wywołało oburzenie części senatorów. Na głos oburzenie to wyraził już na sam koniec posiedzenia dr Ligęza. W odpowiedzi prof. Bąk podzielił się ogólniejszą refleksją o niedopuszczalności oszczerstw i inwektyw w społeczności UKEN.

Ostatnia część obrad składała się ze spraw bieżących i odpowiedzi p.o. Rektora na interpelacje senatorskie.

Prof. Sikora zapytał o dwie rzeczy: o obecny stan prawny w odniesieniu do długości kadencji senatorów studenckich UKEN oraz o procedurę rozpatrywania protestów wyborczych w wyborach do Samorządu Studentów. W pierwszej sprawie nareszcie padła konkretna odpowiedź: zdaniem p.o. Rektora (na podstawie opinii jednego z uczelnianych prawników) w obecnym stanie prawnym kadencja ta trwa do odwołania studenta-senatora przez Parlament Studentów. Taka interpretacja budzi oczywiście wątpliwości (jak pisaliśmy we wcześniejszej relacji z Senatu, zgodnie z ustawą i Statutem długość kadencji powinna być określona wprost), ale przynajmniej nie unieważnia obecnych mandatów senatorów-studentów, co z kolei mogłoby hipotetycznie prowadzić do unieważnienia uchwał Senatu. To oczywiście zdecydowanie nie byłoby w interesie Uczelni. Na pocieszenie przypomnimy, że padły już zapowiedzi ze strony p.o. Rektora oraz Przewodniczącej Samorządu Studentów, że regulamin zostanie w najbliższym czasie dostosowany do wymogów prawnych. W drugiej sprawie chodziło o podstawę prawną faktu, że studenckie protesty wyborcze rozpatrywała w drugiej instancji Pani Prorektor ds. Studenckich. P.o. Rektora wskazał, że takie rozwiązanie jest przyjęte w ordynacji wyborczej do organów Samorządu Studentów, podczas gdy Regulamin Samorządu określa tryb odwoławczy w wyborach na elektorów, gdzie drugą instancją rozpatrującą protesty wyborcze jest UKW.

Dr Ligęza złożył dwie interpelacje. Pierwsza dotyczyła oświadczeń rektora o stanie kontroli zarządczej za lata 2021, 2023 i 2024, które budzą poważne wątpliwości co do ich rzetelności formalnej i merytorycznej. Np. w jednym z tych oświadczeń wskazano nabycie nieruchomości „Fort Bronowice” jako działanie mające na celu poprawę funkcjonowania kontroli zarządczej, co oczywiście wydaje się nie mieć żadnego związku. Prof. Bąk zgodził się, że oświadczenia są obarczone poważnymi wadami i stwierdził, że w celu ich wyjaśnienia należałoby zwrócić się do byłego rektora. W drugiej interpelacji dr Ligęza pytał o to, kto pełnił w ostatnich latach obowiązki kanclerskie oraz w jaki sposób i na jakiej podstawie były wyliczane dodatki zadaniowe dla prorektorów – prof. Roberta Stawarza, prof. Michała Rogoża i prof. Katarzyny Pluteckiej – oraz dla Kwestora, Pana Tomasza Koloska.

Żeby niniejszy wpis nie ciągnął się w nieskończoność, a także dla podkreślania ich wagi, poruszane w trakcie obrad wątki dotyczące wynagrodzeń najwyższej kadry kierowniczej Uczelni oraz niektórych innych pracowników postanowiliśmy przenieść do osobnego wpisu. W trakcie dyskusji poświęconej systemowi wynagrodzeń w Uczelni padły bulwersujące dane o skandalicznych dodatkach zadaniowych, które otrzymywał m. in. pewien pracownik naukowo-techniczny.

Tymczasem dokończymy tutaj inne wątki. W swojej interpelacji prof. Brynkus również pytał o kwestię wynagrodzeń i dodatków (patrz cz. 2 ), co częściowo pokrywało się z treścią interpelacji dr. Ligęzy. Ponadto prof. Brynkus pytał o działalność kancelarii prawnej obsługującej Uczelnię, co do której — jak pisaliśmy już wielokrotnie — wielu senatorów ma poważne zastrzeżenia. P.o. Rektora przyznał, że jak dotąd nie cofnął pełnomocnitw, których rzeczonej kancelerii udzielił prof. Borek.

W odpowiedzi na szereg innych pytań p.o. Rektora poinformował, iż:

  • śledzi proces karny przeciwko Janowi F. i Robertowi S., będzie analizował jego przebieg i podejmował ewentualne decyzje dotyczące wyciągnięcia wobec nich konsekwencji dyscyplinarnych i służbowych;
  • traktuje priorytetowo sprawę bezpieczeństwa studentów i pracowników uczelni w zakresie ochrony przeciwpożarowej (patrz raport NIK) i pomimo ogromnych kosztów takiej inwestycji zobowiązuje się do rozpoczęcia prac remontowo-budowlanych w celu zapewnienia właściwej ochrony;
  • zorganizuje w najbliższym czasie wybory na dyrektorów instytutów, wypełniając tym samym zalecenia NIK;
  • system SYLABUS zostanie docelowo zintegrowany z systemem USOS.

Ponadto prof. Bąk poinformował Senat o przygotowaniach do obchodów 80-lecia Uczelni. Przyznał, że nieprzyznanie prof. Bogusławowi Śliwerskiemu tytułu honoris causa przez Senat UKEN wymusiło zmianę dotychczasowych planów. Wspomniał również, że patronat nad obchodami objęła kancelaria Prezydenta RP.

[Przejdź do cz. 2]

3 odpowiedzi na “Relacja z posiedzenia Senatu 27 kwietnia 2026 r. – część 1”

najlepsze w tym wszystkim jest to, że ludzi interesują tak naprawdę kto i ile zarobił, w tym wyłudzając kasę z uczelni za “nicnierobienie”. A zainteresowanie sprawami podstawowymi w jakim kierunku ma ta uczelnia iść, praktycznie na tej stronie żadne.

W sprawozdaniu nie znalazła się bardzo ważna kwestia dotycząca bezpieczeństwa Studentów i Pracowników naszej uczelni. Ta sprawa ciągnie się już kilka lat i teraz w wystąpieniu pokontrolnym NIK to wyraźnie zapisał. W związku z tym zadałem Panu rektorowi Wojciechowi Bąkowi pytanie w tzw. interpelacji (przypominam, że w związku z załącznikiem nr 3 Statutu UKEN rektor uczelni zobowiązany jest odpowiedzieć na pytania zadane w trybie interpelacji): :- bezpieczeństwa studentów i pracowników uczelni. Chodzi o zaniedbania ochrony przeciwpożarowej w budynkach przy ulicy: Podchorążych 2 i Ingardena 4. Czy winni tych zaniedbań po uzyskaniu przez p. o. Rektora UKEN Pana dra hab. Wojciecha Bąka prof. UKEN ponieśli jakiekolwiek konsekwencje tego stanu? Chodzi o podjęcie działań, w ewentualnym uzgodnieniu z KM PSP w Krakowie, mających na celu zapewnienie odpowiedniej ochrony przeciwpożarowej budynków Uczelni. Jak długo zaniedbania w tym zakresie trwają i jakie działania zostały obecnie podjęte, by zapewnione zostało bezpieczeństwo studentów i pracowników uczelni? Poza tym chodzi tu o odpowiedzialność cywilną i od nieszczęśliwych wypadków władz uczelni, co było dotąd bagatelizowane”. Pan rektor Wojciech Bąk odpowiedział, że toczą się rozmowy dotyczące ustalenia zakresu prac z Komendą Miejską Straży Pożarnej oraz w sprawie pozyskania środków na zabezpieczenie przeciwpożarowe. Problem w tym, że co najmniej dwa budynki uczelni mogą być w każdej chwili wyłączone z użytkowania, a niebezpieczeństwie zagrożenia zdrowia, a nawet życia nie wspominając. brak działań w kierunku zabezpieczenia uczelni za poprzednich władz jest porażający. Tutaj trzeba przypomnieć, że gdy doszło do zagrożenia zamachem w zeszłym roku, władze poprzednie, zamiast zająć się sprawą, jak uchronić się przed możliwością takich sytuacji i przygotować pracowników oraz studentów na taką ewentualność, wytoczyły sprawę dziennikarzom, także przypadku tego zadziwiającego zamachu bombowego na uczelni. I teraz kancelaria prawna prowadząca nadal tę sprawę, prosi, by dziennikarz zgodził się na umorzenie sprawy, tylko po co?? Ale wróćmy do tego istniejącego nadal stanu zagrożenia życia i zdrowia studentów i pracowników uczelni. Osoby odpowiedzialne za ten stan powinny być pociągnięte przynajmniej do odpowiedzialności dyscyplinarnej, a zawiadomienie do prokuratury powinno być pewne. Opieszałość osób za bezpieczeństwo studentów i pracowników jest co najmniej dziwna. W tej sprawie działania powinny być natychmiastowe. Wystąpienie pokontrolne NIK nosi datę 28 listopada 2025 roku. Owszem za te naruszenia procedur, przepisów ochrony przeciwpożarowej odpowiada poprzedni rektor, ale od obecnie pełniącego obowiązki należy też oczekiwać, by odpowiedzialni za ten stan ponieśli konsekwencje.

A propos Pana Gliksmana: to jednak przerażające, jak szybko ludzie być może nawet w miarę przyzwoici nasiąkają kulturą pogardy. Przyzwolenie Borka na mowę nienawiści, zastraszanie, oczernianie i wyśmiewanie zatruło normalne relacje międzyludzkie w UKEN. To też jest realna szkoda dla uczelni – nie tylko łamanie prawa, bezsensowna restrukturyzacja, nieprzemyślane inwestycje i szemrane układy towarzysko-finansowe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *