Kategorie
Informacje

Sąd krytycznie o pozwie UKEN przeciwko „Inicjatywie Pracowniczej” (plus krótki komentarz do spraw bieżących)

Jak Państwo wiecie, na Uczelni trwają zmiany, z których spora część jest realizacją zaleceń Najwyższej Izby kontroli, Państwowej Inspekcji Pracy oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. “Inicjatywa Pracownicza” wspiera i zawsze będzie wspierać wszelkie działania zmierzające do przywrócenia w Uczelni praworządności, dobrego zarządzania i sprawiedliwego traktowania pracowników. Wierzymy, że czas podżegaczy wreszcie dobiegnie końca i że jako wspólnota zdołamy odbudować wzajemne zaufanie, a nasza Uczelnia, po latach zaniedbań, powróci na ścieżkę autentycznego, opartego na współpracy rozwoju.

W zaproponowanej przez nas Mapie Drogowej dla UKEN wskazaliśmy na konieczność zakończenia nikomu niepotrzebnych spraw sądowych i wykonania dotychczasowych wyroków sądowych. Prof. Borek, przy współpracy zewnętrznej kancelarii prawnej, nie chciał uznać słusznych roszczeń zwolnionych pracowników, nie wykonywał wyroków, a dodatkowo składał pozwy, których celem było zakwestionowanie statusu prawnego naszej organizacji związkowej. Postanowieniem z 19 grudnia 2025 r. Sąd Okręgowy oddalił pozew w tej ostatniej sprawie. To akurat nas nie zdziwiło, bo od początku było oczywiste, że zarzuty formułowane przez stronę pozywającą były całkowicie bezpodstawne, ale właśnie otrzymaliśmy pisemne uzasadnienie postanowienia Sądu, które naszym zdaniem zawiera druzgocącą ocenę pozwu przygotowanego przez kancelarię prawną reprezentującą UKEN.

Zacytujmy uzasadnienie:

Wolność zrzeszania się w związki zawodowe jest wolnością polityczną, gwarantowaną przez art. 59 Konstytucji RP. Poprzez członkostwo w związku zawodowym, w tym udział w jego władzach, realizowana jest jedna z przysługujących swobód obywatelskich.

Jak dowodzi dalej Sąd, zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym

organizacje pracowników […] mają prawo opracowywania swych statutów i regulaminów wewnętrznych, swobodnego wybierania swych przedstawicieli, powoływania swego zarządu, działalności oraz układania swego programu działania, zaś władze publiczne powinny powstrzymać się od wszelkiej interwencji, która by ograniczała to prawo lub przeszkadzała w jego wykonywaniu zgodnie z prawem. […] Wbrew stanowisku strony powodowej, nie powinno zatem budzić wątpliwości, że samorządność związków zawodowych oznacza swobodę podejmowania decyzji w zakresie swojej działalności przez uprawnione do tego statutowe organy.

I dalej:

Wniesionym pozwem strona powodowa domaga się ingerencji sądu w tę sferę, w której związek zawodowy niewątpliwie jest samorządny i niezależny (art. 1 ustawy o związkach zawodowych).

Podczas gdy:

Nie jest […] dopuszczalna bezpośrednia ingerencja sądu w wewnętrzną strukturę organizacyjną związku zawodowego. Powyższe skutkuje uznaniem niedopuszczalność drogi sądowej, co do wszystkich roszczeń wskazanych w pozwie.

Bezpodstawny, niepotrzebny pozew wniesiony przez UKEN po raz kolejny pokazał, że prof. Borek stawiał się ponad prawem, próbując ograniczyć działalność naszego związku. Jednocześnie, Sąd Okręgowy sformułował dość jednoznaczną krytykę autorów pozwu:

Znamiennym pozostaje, iż strona powodowa, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, nie wskazała postawy prawnej zgłoszonych w postępowaniu żądań, tak głównych, jak i ewentualnych tj. podstawy prawnej pozwalającej na drodze sądowej kwestionować wymienione w pozwie uchwały.

Innymi słowy: Sąd wyraża zdziwienie, że profesjonalny pełnomocnik nie wskazał podstawy prawnej pozwu, co wydaje się elementarnym uchybieniem sztuce prawniczej.

Liczymy na to, że nowe władze Uczelni skończą nareszcie z niechlubną i bezprawną praktyką utrudniania naszej działalności i że zaprzestaną bezsensownego przedłużania spraw sądowych, które i tak nie są dla Uczelni do wygrania.

6 odpowiedzi na “Sąd krytycznie o pozwie UKEN przeciwko „Inicjatywie Pracowniczej” (plus krótki komentarz do spraw bieżących)”

Dlaczego na naszej uczelni nigdy nie może być normalnie? Rządzili radykałowie z prawej strony teraz rządzą następni tylko z lewej strony. Ledwie doszli do władzy już chcą administracji obniżyć zarobki o 20 %. Chcecie wprowadzić premię uznaniową dla administracji? Czyli jakby miał taki pracownik administracyjny, pilnujący procedur w pracy urzędniczej, na tę premię zasłużyć? „Zwiększoną sprzedażą, a może pozyskaniem nowych klientów”? Oczywiście skończy się tak, że premię będą otrzymywać tylko ci blisko władzy a reszta niech się cieszy, że w ogóle pracuje, prawda? Ceny szaleją a Wy będziecie pensje obniżać – Jaka jest różnica między Wami a poprzednikami? Żadna. Jedni zwalniali drudzy obniżają pensje. No może jest jedna, że Wy całkiem niedawno (przed wyborami) głosiliście piękne hasła, a jest jak zawsze – po polsku.

Szanowna Pani, zaszło jakieś kolosalne nieporozumienie. Nic nam nie wiadomo, żeby ktokolwiek chciał obniżać pensje pracowników administracji o 20%, a gdyby ktokolwiek miał taki plan, to IP zrobiłaby wszystko, żeby do tego nie dopuścić. Możliwe, że padła Pani ofiarą wyssanych z palca plotek, które dotarły również do naszej wiadomości. Jesteśmy w trakcie opiniowania propozycji zmian w regulaminie wynagradzania; zmian, z których część wynika bezpośrednio z nieprawidłowości wskazanych przez PIP. Jeśli zauważymy jakąkolwiek próbę obniżania wynagrodzenia pracowników administracji, na pewno na to stanowczo zareagujemy (i oczywiście upublicznimy naszą opinię na tej stronie). Warto też podkreślić, ze Inicjatywa nie rządzi (zdaje się, że to kolejna korytarzowa plotka). Zgodnie z mandatem związku zawodowego Inicjatywa opiniuje i zgłasza różne propozycje, ale wszelkie decyzje podejmują autonomiczne obecne władze Uczelni. Podejrzewamy, że prof. Bąk bardzo by się zdziwił, że ktoś zalicza go do “lewej strony”! Zapewniamy, że Inicjatywa nie reprezetuje żadnej strony politycznej — nie po to walczyliśmy przez lata o odpolitycznienie Uczelni. Ostatnio np. protestowaliśmy przeciwko planom zaproszenia polityków — niezależnie od opcji politycznej — na obchody 80-lecia Uczelni. Obawiamy się, że bezskutecznie.

Korzystając z okazji, informuję, że mój proces (druga rozprawa) przeciwko UKEN-owi o bezprawne odwołanie mnie przez ówczesnego rektora Borka z funkcji członka Rady Uczelni odbędzie się 3 marca (wtorek) o godz. 12.00 w sali K 614 w Sądzie Okręgowym w Krakowie przy ul. Przy Rondzie 7. Rozprawa ma charakter otwarty.
Odwołany już rektor Piotr Borek zapewne nie będzie w niej uczestniczył. Był jednak obecny podczas pierwszej rozprawy 4 listopada — na trzy dni przed własnym odwołaniem — podtrzymując fałszywe twierdzenie, jakobym sam z tej funkcji zrezygnował.
W charakterze świadków strony przeciwnej (jak sądzę) mają wystąpić prof. Dariusz Rott — który, przypomnę, należał do współinicjatorów odwołania Piotra Borka z funkcji — oraz Krzysztof Gurba, konsekwentny i niezmienny w swoim poparciu dla byłego rektora.
Na mój wniosek sąd dopuścił również zeznania dr Anny Stolińskiej oraz prof. Artura Błachowskiego.
Sprawa ma wymiar fundamentalny. Dotyczy bowiem kwestii ustrojowej: czy przedstawiciel jednego organu uczelni — rektor — może wedle własnego uznania wygasić mandat członka innego organu tej samej uczelni. Przypomnę, że zgodnie z obowiązującą ustawą w uczelni akademickiej funkcjonują trzy organy: rektor, senat oraz Rada Uczelni.
Serdecznie zapraszam na to posiedzenie.

Za pieniądze Uczelni, oczywiście. Publiczne udostępnienie nazwy kancelarii naraziłoby nas na pozew sądowy o naruszanie dóbr osobistych. Już nas tym rzeczona kancelaria straszyła, myląc dopuszczalną krytykę działalności opłacanej ze środków publicznych z naruszaniem dóbr osobistych. Ciekawe, czy teraz, po cytowanym postanowieniu, kancelaria będzie chciała pozwać Sąd Okręgowy 😉

Moim zdaniem nazwa kancelarii biorącej pieniądze od uczelni to informacja publiczna. Trzeba się zatem zwrócić o jej ujawnienie w ramach dostępu do informacji publicznej do UKEN, a potem ją samemu upublicznić.

Skomentuj Grzegorz Przebinda Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *