Drogie Koleżanki, Drodzy Koledzy,
w sobotę, 22 marca, przedawnia się wykroczenie rektora Borka polegające na zwolnieniu nas, chronionych związkowczyń. Spodziewałyśmy się tego, ale i tak boli… Żałosny był, w piątek, 21 marca, spektakl odrzucania przez neosędziego wszelkich argumentów naszego obrońcy i inspektora PIP – że rektor Borek od pół roku wykonuje działania pozorne, że wyklucza seriami sędziów na dzień przed rozprawą, że się ukrywa i nie podejmuje wezwań, że idzie na podejrzane zwolnienia… Wszystko to na nic, bo neosędzia Piotr Kowalski najwyraźniej postanowił juz dawno, że pomoże rektorowi uniknąć kary na tym etapie. Wszyscy obecni na sali – poza sędzią oczywiście – uznali, że to była porażka wymiaru sprawiedliwości.
My jednak wiemy, że nie odpuścimy i od przyszłego tygodnia idziemy dalej. Są jeszcze drogi skarg i odwołań, które skrupulatnie wykorzystamy.
W mediach (Radio Kraków, TVP Kraków, GW) jest spory oddźwięk, wydaje się też, że oburzenie na skandaliczną postawę rektora Borka osiągnęło krytyczny poziom. Ilu dowodów na jego bezkarność potrzebuje jeszcze Ministerstwo? Czy jeśli Minister zawezwie rektora Borka, to również wtedy żona powie, że wyszedł z domu w nieznanym kierunku? Rozwój akcji może jeszcze nas zadziwić, ale … czy nie dość smutnych i niemoralnych historii? Chciałybyśmy móc wreszcie normalnie pracować, nie kryć się po kątach i nie spodziewać się po ludziach podłych oportunizmów.
Dziękujemy wszystkim, którzy dziś z nami byli. Dziękujemy tym, którzy nas wspierają na różne sposoby.
Katarzyna Parys
Nina Podleszańska
Anna Stolińska
Ewa Żmijewska