Kraków, 19 grudnia 2024 r.
W odpowiedzi na pismo Jana Fróga do Ministra Nauki z dn. 15.12.2024 r.
Pan Jan Władysław Fróg, w swoich pismach publikowanych na stronie internetowej uczelnianej „Solidarności” z niezwykłą gorliwością zajmuje się rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji i oskarżeń kierowanych pod adresem Ogólnopolskiego Związku Zawodowego „Inicjatywa Pracownicza”. Zainteresowanych odsyłamy na stronę „Solidarności”. W rubryce Aktualności spośród ostatnich osiemnastu wpisów tylko jeden nie dotyczy ataków na nasz Związek. Ten jeden wpis to Tik-Tok Donalda Trumpa (sic!). Gdyby Państwo chcieli skomentować te lub inne uwagi Pana Jana Fróga, zapraszamy na naszą stronę , gdyż, w odróżnieniu od strony „Solidarności”, można na niej zamieszczać komentarze.
W przedświątecznej atmosferze Pan Fróg wystosował kolejne pismo, pełne skarg i ubolewań, tym razem pod adresem Pana Ministra Nauki Dariusza Wieczorka. W piśmie tym Przewodniczący uczelnianej „Solidarności” postawił się w roli skrzywdzonego dziecka, którego dorosły (czyt. Minister Nauki) nie chce wysłuchać. Pan Fróg, dla którego „Inicjatywa Pracownicza” od początku swojego istnienia jest „solą w oku”, insynuuje, że to my spowodowaliśmy wszczęcie procedury odwołania Rektora UKEN.
Przypisywanie “garstce osób”, jak nas czasem nazywa, tak wielkich wpływów w ministerstwie mogłoby schlebiać, gdyby nie śmieszność i zażenowanie, jakie wzbudza to kilkustronicowe pismo. Dlatego nie będziemy kolejny raz prostować manipulacji i pomówień Jana Władysława Fróga, który w obawie o utratę swojej pozycji w Uczelni nieustająco podważa legalność działania naszej organizacji związkowej. Co ciekawe, w liście do Pana Ministra Nauki rości on sobie prawo do reprezentowania całej społeczności akademickiej, zapominając że z czterech organizacji związkowych działających w UKEN tylko jedna („Solidarność”) zaprotestowała przeciwko wszczęciu postępowania w sprawie odwołania prof. Piotra Borka z funkcji Rektora UKEN. Ponadto, Pan Fróg z uporem maniaka powtarza, że nie tylko nie jesteśmy związkiem zawodowym, ale nie posiadamy też wiedzy, dorobku, kompetencji i nie leży nam też na sercu dobro uczelni. Na tym tle wszystko, co reprezentuje Pan Przewodniczący jawi się jako czyste dobro i uosobienie cnót wszelkich.
W tym miejscu warto zadać pytanie, dlaczego w Bibliografii Pracowników UKEN nie ma żadnej publikacji autorstwa Pana Jana Fróga? Czyżby pracownik naukowo-techniczny, a na takim stanowisku pracuje Pan Fróg, nie musiał w ogóle publikować? Jaki jest zatem zakres obowiązków Pana Fróga, który – skoro nie korzysta ze zwolnienia ze świadczenia z pracy jako przewodniczący „Solidarności” – powinien pracować 8 godzin dziennie na rzecz Instytutu Psychologii – tak jak inni pracownicy na jego stanowisku? Czy – tak jak inni pracowniczy UKEN – nie powinien zostać poddany ocenie pracowniczej? A może powinien – tak jak wiele osób w jego wieku – cieszyć się już zasłużonym odpoczynkiem? Może to wrodzone poczucie misji nie pozwala przejść Panu Frógowi na zasłużoną emeryturę? Pytania te, które od lat nurtują wielu pracowników Uczelni, wciąż pozostają bez odpowiedzi. Pan Rektor Borek zdaje się ich nie słyszeć i dalej korzysta z nieocenionych usług Pana Przewodniczącego.
Szkoda, że Pan Fróg, jako przewodniczący największego związku zawodowego w UKEN nie angażuje się prawie w ogóle – a na pewno nie tak radykalnie jak w ataki na członków „Inicjatywy Pracowniczej” – w obronę praw pracowniczych. Choć tu pojawił się wyjątek: we wspomnianym piśmie Pan Przewodniczący Fróg występuje w obronie praw pracowniczych prof. dr. hab. Piotra Borka, który jest jego pracodawcą. Przewodniczący związku zawodowego broni zatem pracodawcy, a pracowników szkaluje i cieszy się z ich wydalenia z pracy!? Doceńmy tę ironię historii i hipokryzję.
Próbując znaleźć wyjaśnienie tego jakże zagadkowego i nad wyraz zgodnego z etosem związków zawodowych zbratania się związkowca z pracodawcą (sic!) chcielibyśmy zapytać pana Fróga, gdzie są te nowe testy, które przez lata opracowywał (standaryzował) dla studentów i za które co miesiąc otrzymywał podwyższenie premii do wysokości 150% wskaźnika? Ponoć nikt z pracowników jego macierzystego instytutu nigdy ich nie widział! Czy to może Pan Fróg jest tą osobą, która również od lat otrzymuje dodatkowe wynagrodzenie wypłacane w formie dodatku zadaniowego za pełnienie obowiązków obsługi biura sekretariatu NSZZ „Solidarność”? Nadmieńmy, że żadne przepisy prawa nie obligują pracodawcy do wypłacania dodatkowych gratyfikacji finansowych działaczom związkowym. Dlaczego zatem Pan Rektor Borek to robi? Kto i jakie z tego czerpie korzyści? Czy jest to zgodne z etosem związków zawodowych, dyscypliną finansów publicznych, gospodarnością uczelni publicznej? Czy nie narusza to prawa? Wiemy, że w tym zakresie prowadzone są przez prokuraturę postępowania przygotowawcze. Ponadto w styczniu rozpocznie się
w UKEN kolejna kontrola Państwowej Inspekcji Pracy, która ma zbadać szereg nieprawidłowości, do jakich doszło w ostatnich miesiącach.
A zatem jeżeli ktoś jeszcze myśli, że naruszenia prawa pracy zakończyły się wraz z rozpoczęciem nowej kadencji przez Pana Rektora Borka to jest w wielkim błędzie. One niestety trwają nadal, czego dowodem są nie tylko te opisane powyżej możliwe nieprawidłowości finansowe, ale także zmuszanie nauczycieli akademickich do odrabiania zajęć, które się nie odbyły z powodu przebywania na zwolnieniu lekarskim, czy przeprowadzanie oceny pracowniczej na podstawie niezgodnego z prawem zarządzenia rektora z 2023 r. Dlatego nie mamy wątpliwości, że decyzja Pana Ministra Nauki o wszczęciu postępowania w sprawie odwołania Pana prof. dr. hab. Piotra Borka z funkcji Rektora UKEN była uzasadniona. Wierzymy, że niebawem, wszczęta na początku września procedura zostanie zakończona. O jej rozstrzygnięciu zdecydują jednak nie pisma Pana Fróga, czy pisma „Inicjatywy Pracowniczej”, ale wyroki sądowe, które jednoznacznie wskazują na uporczywe łamanie praw pracowniczych przez pana Rektora Piotra Borka. I akurat wyroków sądu Pan Przewodniczący Fróg nie może zmienić. Może dlatego je pomija w swoich pismach …
1 odpowiedź na “W odpowiedzi na pismo Jana Fróga do Ministra Nauki z dn. 15.12.2024 r.”
Trafne obserwacje. Z pewnością wiele spostrzegawczych, refleksyjnych osób mogłoby jeszcze coś dodać. “Problemem świata jest nie siła złych, ale słabość dobrych.” Warto, żeby ci dobrzy częściej opisywali zaobserwowane sytuacje i swoje przemyślenia. Nie potrzeba na to wiele czasu. Warto jednak dementować to co wypisują fanatycy, bo im się to, jak widać, opłaca. Niestety jest to na szkodę praworządności. Nie wolno nikomu machnąć ręką na to, że ktoś zły i głupi wypisuje swoje brednie, bo są tacy, którzy w te brednie wierzą. Dlatego robi się badania marketingowe, np. na temat co ludzie najchętniej kupują, ponieważ oni nie kupują tego co nam się wydaje, że większość ludzi wybierze, tylko… no, właśnie! coś zupełnie niewiarygodnego! I tak samo ludzie wierzą w coś, w co aż trudno uwierzyć, że można uwierzyć… Są ludzie, którzy “kupują” wytwory umysłu pana Fróga. Nauka by tego nie kupiła, dlatego pan Fróg “publikuje” na stronie internetowej uczelnianej “Solidarności”. Kto wie… może kiedyś jakiś haker spowoduje, że te publikacje staną się bardzo “naukowe”… Odzywajmy się więc, nie dajmy się zagadać. Język to broń człowieka.